Autor:

Leeleeth

Data publikacji:

11.12.2013

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

ostatni weekend kursu, testy i kwalifikacje

Miotam się od kilku dni, gdzieś ulotniła się radość a pojawił się niepokój. W ten weekend kończymy kurs, w niedzielę mamy jeszcze testy i rozmowę z psychologiem. Niby wszystko jest pięknie bo udało nam się zakończyć szkolenie w pięć miesięcy od złożenia podania... Ale... Martwię się. Gdzieś we mnie jest niepokój, że może nas nie zakwalifikują. I co wtedy? Nawet nie mam podstaw żeby tak myśleć, a jednak. Pocieszam się, że pewnie wiele przyszłych mam tak ma, i ja nie jestem inna. Mam nadzieję, że mi to przejdzie zaliczymy kurs, kwalifikacje i dostaniemy córeczkę. Patrzę na rzeczy już naszykowane dla niej, mojej Gwiazdeczki i nie umiem sobie wyobrazić że mogłoby jej nie być. Mówię sobie weź się w garść kobieto! Zachowaj spokój, bo tylko spokój nas uratuje...

Komentarze

  • avatar
    Micio

    11/12/2013 - 10:12

    Witam
    Tak jak mówisz tylko spokój i cierpliwe czekanie przybliży was do upragnionego maluszka.
    Raczej nie macie się co obawiać o kwalfikacje ale o czas oczekiwania na ten telefon kiedy zadzwoni.To się dopiero będzie wlekło,nawet jak zadzwonią niedługo i tak będzie to cała wieczność ale będzie i trzeba cierpliwie czekać bo tego się nie przeskoczy.
    Życzę by było to jak najszybciej.

    Micio
    Nareszcie szczęśliwa mama szczęśliwego skrzatka.
  • avatar
    Leeleeth

    31/01/2014 - 08:01

    Właśnie doświadczam to o czym piszesz. Mamy kwalifikacje a teraz czekamy na Dziecko, nie wiadomo jak długo. Strasznie się już męczę a tak wiele jeszcze przed nami....
    Dziękuję za wsparcie :-*

    16.07.2013 pierwsza wizyta w OA
    19.09.2014 Małpka jest nasz
    29.08.2015 złożenie podania o córeczkę
    Czekamy. . .