Autor:

MalaMi87

Data publikacji:

12.11.2015

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

życie po

W tym miesiącu mam owulację z lewej strony - to oznacza brak szans na ciążę. Przez miesiąc żyję bez leków,zastrzyków i wizyt u lekarza. Nic mnie nie pobolewa, moje ciało nie daje mi żadnych sygnałów. Nie boję się terminu miesiączki, bo wiem co mnie czeka. Uciekam w wir pracy. Podpisałam swój pierwszy wielki kontrakt. Pojechałam w delegację do Francji. Wyjeżdżając z Paryża jako nastolatka obiecałam sobie, że wrócę tam po studiach jako równy partner biznesowy,a nie opiekunka do dzieci. Moje marzenie się spełniło. Stałam wieczorem i wpatrywałam się w Wieżę Eiffla przypominając sobie kim kiedyś byłam. Jak uczyłam się po nocach i marzyłam o lepszej przyszłości. Chcę znowu być tą dziewczyną pełną pasji i życia. Będę się dalej leczyć ale jak nie zostanę mamą to trudno. Jest tyle pięknych miejsc do zobaczenia i wspaniałych chwil do przeżycia. Zajmę się tym co mogę mieć, a nie tym co jest niedostępne. Teraz chcę popracować nad moim małżeństwem, żeby było tak jak kiedyś

Komentarze

  • avatar
    EwkaMarchewka1985

    13/11/2015 - 04:11

    Tak się zastanawiałam co słychać u ciebie. No właśnie niby jest dobrze, ale brakuje do pełni szczęścia dziecka. Tak się boję, że pomimo tego, że nie mogę narzekać to to jest jakieś nijakie i malo co mnie cieszy. Nawet z mężem ostatnio nie możemy się dogadać tylko warczymy na siebie. Mala Mi dobrze, że umiesz dostrzec też inne ważne rzeczy w życiu, zazdroszczę ci tego. Czy coś się wyjasnilo u was ? Tzn. Wyniki męża ? Robisz laparoskopie aby zobaczyć jak to jest z endometrioza ? Pozdrawiam i dużo sił i samych pięknych chwil wam życzę

    U mnie dobrze...
    We mnie źle.....

  • avatar
    MalaMi87

    13/11/2015 - 06:11

    Przez ten miesiąc żyjemy jak dawniej zanim zaczęliśmy się starać. Lekarz odradził mi laparoskopię, bo mówi, że lewego jajowodu nie ma szans uratować. Jest kompletnie wyłączony... Pierwsze wyniki męża dobre. Czekamy na drugie. Jakoś już nie wierzę, że się uda. Dwie poprzednie iui były przy owulacji z prawej strony i nie wyszły. To znaczy, że pewnie jest coś jeszcze poza zapchanym jajowodem. A jak Wam idzie??

  • avatar
    EwkaMarchewka1985

    13/11/2015 - 06:11

    Czekam na transfer pewnie cos okolo 23 listopada. Mala Mi wydaje mi się, że *jeśli jest podejrzenie endo to warto zrobić laparoskopie. Lekarz może wtedy ocenić jak jest zaawansowana, usunąć ewentualne ogniska, ktore tworzą stan zapalny, a niestetynone nie sprzyjają zapłodnieniu. Endo działa wielowymiarowo to nie tylko torbiel lub niedrozny jajowod. Często po laparoskopii sie udaje zajść w ciąże. Endometrioza to choroba przez którą nie mam dzieci i nigdy pomimo wcześniejszych stymulacji cyklu nie zaszlam w ciąże, moj lekarz twierdzi, że to przez to. Udało się na chwilę po icsi, nie robilam iui bo czułam, że i tak się nie uda, za dużo wcześniej przeszlam i tylko mi żal, że nie wiedziałam o tej chorobie dużo wcześniej. Endometrioza jest wskazaniem do refundacji in vitro w programie rządowym, zastanów się na ile ci starczy sił i niepewności na inseminacje, moim zdaniem skuteczność tej metody nie idzie w parze z oczekiwaniami, dla mnie zbyt duże obciążenie. Przy in vitro jest zarodek to jest pewne, mnie dobijalo to zastanawianie, czy doszło do zapłodnienia czy nie.Pomysl na co starczy ci sił ? Moge zapytać gdzie się leczysz ?

    U mnie dobrze...
    We mnie źle.....

  • avatar
    MalaMi87

    13/11/2015 - 07:11

    Moja droga po lekarzach była bardzo długa. Najpierw w mediciver, potem w Gamecie. Stwierdzili niepłodność idiopatyczną. Nie ufałam lekarzowi w Gamecie mimo znakomitych opinii. Zaczęłam chodzić do lekarza, który wcześniej pracował w klinice leczenia niepłodności, a teraz prowadzi własny gabinet. Poradził mi powtórzyć hsg i odkrył niedrożny jajowód. Potem zauważył torbiel, którą lekarz w Gamecie uważał co miesiąc za pęcherzyk... Mam do Niego zaufanie i nie mam siły w niego wątpić i działać na własną rękę. Już dość sie nałykałam ziół, leków które sama sobie przepisywałam... Plan jest prosty. Jeszcze 2 iui i na początku roku zgłosi nas do programu rządowego. Ile razy trzeba podchodzić do iui żeby móc zgłosić się do programu rządowego?

  • avatar
    justysia0301

    13/11/2015 - 08:11

    Kochana,
    dobrze, że potrafisz cieszyć się życiem, że chcesz powrotu do normalności i do naprawy małżeństwa. Tak nam się wydaje, że dziecko jest centrum wszechświata ale to my razem, mąż i żona tworzymy to centrum. Musimy mieć siebie i cieszyć się tym. Wiem, że jest ciężko bez dziecka bo 2 lata czuje tą pustkę ale wierzę, że każdą z nas spotka to szczęście bycia mamą. Może to będzie trwało dłużej ale nastąpi. Widzisz po mnie, myślałam że się nie udało kolejny raz a tu pierwszy raz owulacja z lewego jajnika, jakieś inne objawy i może w końcu w poniedziałek beta będzie większa :)

    Życzę Ci powodzenia i trzymam mocno za Was kciuki :) Cuda się zdarzają nawet wtedy jak nie jesteśmy tego świadomi :*

    starania od grudnia 2013...
    słabe owulacje...
    słabe FSH...
    termin na koniec lipca 2016 !
    udało się! :) trzymajcie kciuki ! :)
  • avatar
    Magia13

    13/11/2015 - 10:11

    Przy stwierdzonej endometriozie nie musisz mieć udokumentowanych IUI - w zależności od stopnia endo i wieku, może wystarczyć rok starań. Tu masz kryteria kwalifikacji:
    http://www.invitro.gov.pl/kto-moze-uczestniczyc-w-programie/
    Jednak jeśli chcesz się zakwalifikować z powodu endometriozy, musi być stwierdzony jej stopień, a tego bez laparo stwierdzić się nie da. Tak jak EwkaMarchewka namawiałabym Cię na laparoskopię. Dzięki temu zabiegowi usuną ci ewentualne ogniska i dzięki temu będzie większa szansa na implantację zarodka. Zastanów się nad tym na spokojnie. Trzymam kciuki.

    3 lata starań
    3xIUI
    XI 2015 I ICSI-SET. 31 dpt :love:
    04.08.2016 - Olga na świecie.
  • avatar
    MalaMi87

    13/11/2015 - 12:11

    Jak tak Was czytam to czuję, że nie mam szans :( zaraz po hsg pytałam doktora czy trzeba zrobić laparoskopię. Powiedzial,że nie ma sensu i że to nic nie da. Nie wiem czy mam po prostu zbyt łagodną postać czy nie mam szans :( spytam się go jeszcze raz na następnej wizycie. Temat dziecka zaczyna we mnie wywoływać uczucie złości. Ile można ponieść porażek? Może nie jest mi pisane bycie matką...

  • avatar
    EwkaMarchewka1985

    13/11/2015 - 13:11

    Mala Mi na podstawie usg nie da się określić stopnia endo tylko laparoskopia. U mnie też widoczna byla tylko torbiel, a okazało się że jest rozlegla :( Ja nie chcę cie straszyć tylko żebyś spojrzała z innej perspektywy. Moj lekarz pierwsza rzeczą najważniejsza było zobaczyć co sie dzieje, a nie robić kolejne stymulacje.

    U mnie dobrze...
    We mnie źle.....

  • avatar
    Magia13

    13/11/2015 - 16:11

    A już na pewno na zajście w ciążę mimo endo. Laparo możesz zrobić też na NFZ - jest początek listopada, na stronie MZ jest tzw. system kolejkowy, gdzie możesz sprawdzić, ile się czeka na dane świadczenie w konkretnym szpitalu/poradni i tam ruszyć. Musisz tylko zdobyć skierowanie, ale myślę, że z tym nie będzie problemu. A niezależnie od tego, co będzie dalej, endometriozę trzeba kontrolować/leczyć, bo to jest bardzo podstępna choroba.

    3 lata starań
    3xIUI
    XI 2015 I ICSI-SET. 31 dpt :love:
    04.08.2016 - Olga na świecie.
  • avatar
    MalaMi87

    13/11/2015 - 17:11

    Nie straszcie już i tak wystraszanej kobiety! Czytałam, że po laparoskopii i tak wszystko odrasta i może być jeszcze gorzej. Jeżeli zmiany mają poniżej 3cm, to nie usuwa się ich do in vitro, a po in vitro może być lepiej. Jeśli lekarz wyśle mnie na laparoskopię to pójdę, ale jeśli nie widzi potrzeby to ja mu wierzę. Leczenie zostawię lekarzowi, a sama postaram się myśleć o chorobie najmniej. Taką drogą chcę iść

  • avatar
    maggddzia

    13/11/2015 - 18:11

    Dziewczyny napisały bardzo mądre rzeczy i tu nie chodzi o straszenie, a o samą świadomość tej podstępnej choroby. Ja również zmagam się z endo i miałam laparoskopie przy torbieli ok. 1.8 cm. Dodam, że była to moja jedyna torbiel, którą w ogóle miałam. Dzięki temu lekarz ocenił ogniska endo i je usunął , a było ich na prawdę sporo jak się okazało... ale tego na USG nie było już widać :P Ja mam oba jajowody w 100 % drożne i " idealną " owulację za każdym razem, ale IUI w moim przypadku się nie sprawdziło. Laparoskopia zwiększa szanse na ciąże, ale może ile lekarzy tyle opinii ??? Mój lekarz nie wykonałby żadnej stymulacji przy torbieli pow. 10 mm, ze wzg. na leki które wzmagają wzrost pęcherzyków.
    Trzymam kciuki ! trzeba myśleć pozytywnie, endo też można przechytrzyć !
    Powodzenia :*

  • avatar
    EwkaMarchewka1985

    13/11/2015 - 19:11

    Kurcze własnie się zastanawiałam czy to tak odbierzesz. Powiem ci tak, napisałam to, bo gdyby, ktoś mnie kopnął w tyłek pięć lat temu to teraz bym go po tych nogach całowała. Zmarnowałam na leczenie 5 lat, 5 lat wiary. Ja mam dwa jajowody drożne owulacja prawie zawsze, podczas stymulacji clo nawet po trzy pęcherzyki i NIC. Cytuje "Endometrioza wywołuje w organizmie zmiany obniżające skuteczność procesów prowadzących do spotkania plemnika z komórką jajową i do zapłodnienia", "Endometrioza zakłóca procesy rozrodcze na wielu etapach. Nawet w łagodnym stadium może mieć toksyczny wpływ na komórki jajowe i zmniejszać zdolność endometrium do implantacji zarodka. W stadium zaawansowanym może przyczynić się do zniszczenia jajników i zaburzeń funkcjonowania jajowodów, z niedrożnością włącznie."
    Mała Mi to z troski i mam nadzieję, że cię nie uraziłam, jeśli chcesz próbować inaczej to próbuj, nie musisz robić laparoskopii, tylko uważam,że warto. I wcale nie jest gorzej po operacji, ja poczułam się jak nowo narodzona, a ona może odrosnąć, zawsze, nawet po ciąży. To chodzi o zmniejszenie jej toksycznego wpływu, na twój organizm, żebyś mogła cieszyć się macierzyństwem. I trzymam kciuki oby udało się naturalnie.

    U mnie dobrze...
    We mnie źle.....

  • avatar
    Magia13

    13/11/2015 - 20:11

    Nie miałam zamiaru ani Cię straszyć, ani tym bardziej urazić. Podpisuję się w 100% pod tym, co napisała EwkaMarchewka. Moja wypowiedź także wynikała z troski.

    3 lata starań
    3xIUI
    XI 2015 I ICSI-SET. 31 dpt :love:
    04.08.2016 - Olga na świecie.
  • avatar
    maggddzia

    13/11/2015 - 20:11

    Ewka, masz 100 % racji, endo niestety uszkadza komórki, ale można też dobrze trafić, więc będę baaardzo mocno trzymać kciuki za Twój transfer i wysoką betę :)

  • karbjotka

    14/11/2015 - 08:11

    W Polsce jest kilku lekarzy, którzy specjalizują się w leczeniu endometriozy. W Białymstoku pracuje dr Jakub Tomaszewski, który zdobywał praktykę m.in w Norwegii i jego zawodową pasją jest endometrioza. Odnosi duże sukcesy w leczeniu tej choroby. Wykonuje laparoskopie i leczenie farmakologiczne. Opinie na jego temat można poczytać na stronie:
    http://www.znanylekarz.pl/jakub-tomaszewski-2/ginekolog-lekarz-medycyny-estetycznej/bialystok. Pracuje (i wykonuje laparoskopie) w Prywatnej Klinice Ginekologiczno-Położnicznej na ul. Parkowej w Białymstoku. http://klinika-tomaszewski.pl/innowacje/

  • avatar
    EwkaMarchewka1985

    14/11/2015 - 12:11

    Karbjotka ja miałam laparoskopię i histeroskopię na Parkowej w Białymstoku. Klinika super. O tym lekarzu nie słyszałam, dzięki za info.

    U mnie dobrze...
    We mnie źle.....

  • avatar
    EwkaMarchewka1985

    14/11/2015 - 12:11

    Madzia dziękuję kochana :)

    U mnie dobrze...
    We mnie źle.....

  • avatar
    Laura81

    14/11/2015 - 14:11

    Ja bym sie powaznie zastanowila nad laparoskopia. Dziewczyny maja racje.
    Ja mialam w styczniu 2012 Laparoskopie. Nie byla jeszcze zbyt rozlegla( w paru miejscach). Usuneli mi, pozniej bralam hormony ( 6 tyg.) na wysuszenie ran. I miesiac pozniej zaciazylam :) czyli w pierszym cyklu. Spontaniczne zajscie w ciaze po laparoskopi dotyczny co 10 kobiete :)i zwiekszaa szanse na ciaze.
    Mysle, ze laparoskopia Ci nie zaszkodzi , a moze Ci pomoc. Powodzenia :)!!!! Trzymam kciuki.

    starania: prawie dwa lata
    endometrioza, niedoczynosc tarczycy
    Grudzien 2012 przyszedl na swiat nasz synek ♥
    od listopada 2015 starania o jeszcze jeden cud ......
    Styczen 2018 nasza coreczka jest z Nami ♥
  • avatar
    MalaMi87

    16/11/2015 - 20:11

    Na jakiej podstawie została u Was rozpoznana endometrioza? Tzn. na podstawie jakiego badania? I skąd podejrzenia o endometriozie?

  • najna33

    16/11/2015 - 21:11

    Zbieram się już od 2 dni żeby Ci odpisać (miałam chyba identyczną sytuację jak Ty, i tak jak czytam Twoje posty, pewne rzeczy mi się przypominają, na zasadzie, o matko miałam tak samo!), przeczytałam dosyć uważnie całą korespondencje i z góry przepraszam ale moj list będzie trochę inny, niż moich poprzedniczek. Piszesz, że znalazłaś lekarza, któremu chcesz zaufać, zdać się na jego decyzję, nie chcesz w niego wątpić, a jednak to robisz, lekarz powiedział że nie widzi potrzeby, dlaczego wiec idziesz w tym kierunku? Do czego zmierzam, z jednej strony próbujesz załapać równowagę poprzez zaufanie do lekarza, z drugiej myślisz o zrobieniu laparo, co może dać taki skutek, że zaczniesz się szarpać emocjonalnie. Dziewczyny mają oczywiście racje, że trzeba wykorzystać wszystkie możliwości, ale też czasami trzeba zaufać intuicji, która w tym momencie podpowiada Ci, żeby robić tylko to co mówi lekarz, czasami są w życiu takie sytuacje, trudne ale trzeba wybrać bo inaczej oszalejesz. Ale żeby nie było, że się znalazła taka jedna i się wymądrza, tak jak pisałam na początku, też tak miałam, niedrożny prawy jajowód, lewy niby ok, jajeczkowanie tylko z prawego i też sie zapytałąm o laparoskopie, odpowiedź była krótka, nie robimy, nie ma sensu, moze być gorzej niż przed zabiegiem, no nic, wzruszyłam ramionami, nic nie odpowiedziałam i temat L odszedł do lamusa. Mam 2 dzieci z ivf więc chyba lekarz wiedział co robi.
    Mam nadzieję, ze nie uraziłam Cię tym listem, i ze nie był za bardzo chaotyczny że nie namawiam Cię do laparoskopii, ale naprawdę namawiam Cię żebyś posłuchała, samej siebie, wtedy decyzja będzie najlepsza. Czasami trzeba odpuścić, żeby się udało.

  • avatar
    MalaMi87

    16/11/2015 - 21:11

    Bardzo dziękuję Ci za ten wpis. Już mi się wydawało, że mam rozdwojenie jaźni. Wcześniej byłam u 10 lekarzy i wszyscy zapewniali mnie, że jestem zupełnie zdrowa. Ten natomiast zrobił mi dokładny monitoring cyklu, badania które były na prawdę potrzebne. On znalazł niedrożny jajowód. Dlaczego więc miałabym wątpić w Jego kompetencje? Do tego budzi moje zaufanie i zaufanie męża co nie jest proste. Byłam pewna tego, że dobrze robimy idąc za Jego radą. Spytałam o laparoskopię i Jego odpowiedź była taka sama jak Twojego lekarza. Nie ma sensu robić laparoskopii, bo może być gorzej. Co nie znaczy, że cały czas monitoruje sytuację. Powyższe wpisy sprawiły, ze zaczęłam w Niego wątpić. Wczoraj pokłóciłam się o to z mężem. Powiedział, że doszukuję się problemów. I może to racja. Za dużo o tym wszystkim myślimy. Czasami warto zaufać lekarzowi.

  • avatar
    mysiuniaa86

    17/11/2015 - 19:11

    Jesli chodzi o laparoskopie to zaluje, ze zrobilam. Namawial mnie lekarz ginekolog. Poszlam do szpitala, zrobili mi laparotomie, bo ponoc rozlegla endometrioza byla. Twierdzili, ze usuneli i co? No i nic, ani w ciaze nie zaszlam, ani mi nie lepiej. Zrobilam in vitro, udalo sie mam synka, potem 2 poronienia. Dzis zaluje pewnych decyzji, ze tak ingerowalam we wszystko. Skonczylo sie i tak in vitro a co wycierpialam to wcale nie bylo malo. A tak nawiasem mowiac w ciaze naturalnie nigdy nie zaszlam, nawet po super zapewnieniach, ze niby ok, a jednak nie. Pozdrawiam

    Starania od 2008r.
    Laparotomia w 2009r. - endometrioza
    3 X IUI - bez skutku
    IVF - 26 luty 2013 synek Nikodem <3
    24 lipiec 2014 - transfer
    16 wrzesien 2014 Aniolku czuwaj
    07.01.2015 - transfer
    23.01.2015
    Dzis nie ma juz nas. Nastal koniec.
  • agera7

    22/04/2016 - 21:04

    Another helpful network offering is Email Print, which empowers printing from anyplace by sending an email connection to the printer readmore MF8350dn With Canons new Access Point Mode, you can even print or output straightforwardly to the printer from an associated gadget without joining a Wi-Fi system. readmore R2000 I am not very sorry to learn it go, it drank ink (boundless sums are squandered with the crazy cleaning prepare that happens each time it is exchanged on and off.) readmore Lexus M4 I most likely printed off 30 pages and 2 shading photographs and that was it - > another arrangement of inks (standard ~£50, reseller's exchange £12) readmore L60