Autor:

anula70

Data publikacji:

07.02.2010

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

znow dopadaja mnie obawy

to byl ciezki tydzien. M pracowal daleko od domu i bylam sama przez cale dnie,bo on wracal wieczorem. moja mam przyjezdzala 3 razy w tygodniu by mi ugotowac,bo raczej na tesciow liczyc nie moge. niestety moich tesciow nic nie zmieni. dalej maja wszystko daleko w dupie.
nawet zapalic w centralnym bylo im ciezko,wiec pare razy wymarzlam.
nie wiem czy to wszystko sie tak uzbieralo czy co ale stalam sie strasznie nerwowa.
wczoraj byli moi rodzice tak na chwile,to tesciowa pijana wpadla-a ma zakaz wstepu-i straszne rozmowy prowadzi.mialam ja wyrzucic ale wiem ze moja mama by sie zle poczula,wiec postanowilam wytrzymac.
potem przyjechal klijent do M[ale M byl w terenie] to tesciowa pijana zamiast z domu sie nie pokazywac to w najlepsze przyprowadzila go do mnie.a ja mam lezec...
jeszcze zamiast zniknac mi z oczu to w najlepsze sie rozsiadla i prowadzi dyskusje typu,,no widzi pan tak to jest baba w ciazy i lezec musi ...,, facet tak biedny patrzyl na mnie z takim wspolczuciem,a ja myslalam ze su.. zabije.
tak sie zdenerwowalam. walilo od nie tanim winem,wygladala jak typowy zul. zalatwilam sprawe z gosciem i na koniec on mnie przepraszal ze przyjechal i narobil mi klopotu.
nie dos tego wczoraj brzuch znow mnie pobolewal,ale mysle ze to od pecherza.no ale oczywiscie tym sie martwilam.do tego pogoda taka beznadziejna ze bylam taka slaba i spiaca,Babel tez malo sie ruszal.i bylam sama.

lapie znow jakiegos dola. dzis maly tez poruszy sie pare razy ale to bardziej takie lekkie powolne przesowania niz takie normalne kopniaki jak zawsze.zaczynam sie bac wszystkiego i wszystko analizowac po pare razy.a bylo juz dobrze-humor dopisywal.
chyba znow brak mi sil. Sad

Boze niech wszystko wroci do normy,niech maluch bedzie zdrowy...

Komentarze

  • avatar
    sina

    07/02/2010 - 09:02

    Maluch będzie zdrowy na pewno! Koniecznie licz ruchy dziecka. To bardzo ważne!
    Na Twoim miejscu porozmawiałabym z M na temat teściowej. Ty nie możesz się denerwować. Ja wiem, że to bardzo trudne ale spróbuj o niej po prostu nie myśleć! Olej babę!
    Proszę nie denerwuj się. Myśl o Bąbelku. Uśmiechaj się do Niego. Rozmawiaj z Nim. To najlepsze lekarstwo na skołatane nerwy.
    Spokój jest najważniejszy!

    Mama 5 Aniołków
    Mama Dziedzica urodzonego 19 stycznia 2010 ;)
    Mama Spadkobierczyni urodzonej 7 stycznia 2015 ;)
    https://dziedzicispolka.wordpress.com/

  • avatar
    anula70

    07/02/2010 - 11:02

    oj sinka rozmowy z ta kobieta nic nie daja.juz tyle razy byla opierniczana ze normalny czlowiek to by sie ze wstydu spalil. ona nie ma godnosci.
    staram sie ja ignorowac tylko czesto jest tak ze ona trafia na moment gdy ja mam jakies stresy-wtedy moje starania przepadaja. jak bedzie juz dobrze to pewnego dnia jej wleje .moze to ja do piony postawi-choc tez watpie .
    Babel teraz wlasnie zaczal sie ruszac wiecej.chyba czasem jestem juz przewrazliwiona.nie raz to bryka caluski dzien i moze robi z 2 przerwy,obraca sie tak ze az boli,wiec jak jest inaczej to ja juz panikuje.ruchy licze.z przesowaniami,obrotami,szturchnieciami.

  • avatar
    Malenstwo5

    07/02/2010 - 12:02

    Zobaczysz wszystko będzie dobrze, jeszcze obie będziemy się śmiały ze swoich obaw, niestety mam tak ja Ty, muszę leżeć i wsłuchuję się w siebie, a to za mało maluszek kopie, a to brzuch twardnieje i tak cały czas wymyślam. Pierwsza córeczka jest wcześniakiem więc teraz jestem przewrażliwiona. Trzymaj się i myśl tylko pozytywnie.

  • funda

    07/02/2010 - 12:02

    Trzymam kciuki nieustannie. Będzie dobrze

  • netka

    07/02/2010 - 19:02

    Na leniwe dni, gdzie dzieciaczki mniej kopały u mnie zawsze sprawdzał się kawelek czekoladki- po jakims czasie od zjedzenia maluchy zwykle nabierały chęci do kopania
    A z Tesciową trudna sprawa jak nie rozumie co się do niej mówi :-/
    Jeszcze trochę Ci tylko zostało więc staraj sie nie denerwować...chyba tylko tyle możesz zrobić...

    Dwoje Rozrabiaków :-)