Autor:

anula70

Data publikacji:

30.01.2010

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

zaczelismy 30tc

no i dotarlismy do magicznej 30 Smile
30 tyg!!! duzo a z drugiej strony tak niewiele.przeciez niedawno tak byl 5tc,szpital ,lzy,zalozenia ze sie nie uda,ze raczej nie ma szans... pamietam jak beczalam na korytarzu w objeciach M po ostatnim usg przed wypisem do domu.wtedy tez podszedl do mnie lekarz i powiedzial-,,niech pani nie placze,spokojnie.prosze zrobic usg w 6tyg i sie okaze,, .wtedy tez zapadla decyzja ze on zostanie moim ginem.
pozniej ten 6tc-i jest serduszko bije.gin twierdzi ze to cud bo dawali nam male szanse. Shocked
potem chwile radosci mieszaly sie ze strachem i tak w kolko.szpital stal sie miejscem czestych odwiedzin. poznalismy polozna Asie-ktora od poczatku nam kibicowala ,biegala specjalinie do laboratorium pospieszac by wyniki bety byly wczesniej,przynosila nam dobre wiadomosci. Very Happy
25tyg uziemienia-lozko stalo sie naszym calym swiatem-pare razy dane bylo nam pochodzic Wink
oj zmienilo sie wszystko.
czesto slysze od znajomych - ,,wspolczuje lezenia,jak ty to wytrzymujesz,,-normalnie!
lezenie to pikus.powinni raczej wspolczuc tego strachu ktory codziennie nam towarzyszy.to jest jedyny mankament.
staram sie myslec pozytywnie-choc to jest strasznie ciezkie.jesli Babel sie rusza duzo,brzuch sie nie stawia-to i mi humor dopisuje.ale gdy tylko cos jest inaczej niz bylo z ruchami to wpadam w panike.
np.wczoraj do poludnia brykal jak zawsze a potem cisza.nawet po jedzonku nic.wiec mi sie analizy wlaczyly.no i strach.slabo przespana noc... za to rano budze sie a moj skarb w brzusiu sie przeciaga Smile
i az sie poplakalam ze szczescia ze jest ok. odbylismy oczywiscie rozmowe typu ja mowie a ty kopiesz Smile
pytam : ,,kopnij jak jest ok - i kopnol.i walnij mame tak mocno by przestala sie stresowac-bylo tylko lekko,wiec mowie synku mocno bo nie wiem-i poszla cala masa kopniakow Smile
no wiec chyba nie pozostaje mi nic innego jak tylko lezec spokojnie i juz nie analizowac Exclamation

i teraz tylko czekac jeszcze minimum 6tyg. musimy wytrzymac.
16 lutego wizyta u gina.wtedy zapadnie decyzja co do porodu .
nadal prosimy o kciuki - bo one dodaja sil Smile

Komentarze

  • ASKAB_1979

    30/01/2010 - 14:01

    oczywiście
    wiem o czym mówisz, bo ja mimo, że leżeć nie muszę, też zaczynam myśleć o ruchach i o tym, żeby się synuś nie pospieszył i zdrowy urodził... Staram się myśleć pozytywnie i zagłuszać takie myśli ale im bliżej porodu tym więcej myśli krąży po głowie i coraz mniejszą mam nad nimi kontrolę...

    Jest pięknie skończyliście już 29 tygodni... głowa do góry i miłego leżenia...

  • avatar
    martencja

    30/01/2010 - 22:01

    30 tc to już z górki Kciuki zaciśnięte!!!!

    Serduszko-13.06.05r 7/8t Kruszynka- 07.04.06r 7/8t Słoneczko-09.04.099/10t
    moją drogę oświetlają 3 gwiazdy
    Karolinka ur. 22.12.2006 27tc,
    Agatka ur.11.04.2011 39tc
    jak dobrze,że są...moje dwa serduszka
  • avatar
    AgullkaO

    31/01/2010 - 13:01

    kciuki oczywiście zaciśnięte już za chwilkę i będziesz tuliła swój Cudzik

    9 IUI Provita, NOVUM-II ICSI 05.05.08
    8tc (*)
    EMILKA- najcudowniejsza odpowiedź Boga na modlitwy. Dziękujemy Ci Boże.
    DOROTKA- drugi nasz Skarb :)