Autor:

Leeleeth

Data publikacji:

29.07.2016

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Wyższy poziom....

Ostatnie moje wpisy dotyczyły upierdliwości Małpki. Jest rozdarty, wymusza, bije, a przede wszystkim jęczy i beczy. Moja cierpliwość się skończyła i kazałam zająć się Małpką bo chyba bym zwariowała. Wróciłam do lektury książek z czasów kursu adopcyjnego. Wróciłam do zagadnień zaburzeń więzi, traumy porzucenia i konsekwencji zerwania biologicznych więzi z mamą. Szukałam rozwiązań. Szukałam potwierdzenia, że dobrze się domyślam, że moje dziecko przerabia właśnie ból porzucenia, i jest w żałobie. Niestety otoczenie bliskich wtłaczało do głowy, że Jemu potrzebna dyscyplina. Pewnie i brzozowa witka co rano na odkupienie przyszłych win. Z tego morał, że jako matka powinnam bardziej sobie ufać.
Małpka ma fazę przylgnięcia, bez przerwy wisi na mnie. Psycholog twierdzi , że to typowe dla tego wieku. Jest to kryzys, sprawa rozwojowa. Pierwszy raz mamy coś takiego, pierwszy kryzys w normie rozwojowej. To cudowna wiadomość. Wiele dzieci w tym wieku boi się utraty matki. Tylko u Małpki lęk ten jest wielokrotnie spotęgowany. Jest tak olbrzymi, że boi się spać i potrafi się wybudzić by sprawdzić czy jestem. Słowa tylko na chwilkę łagodzą niepokój. Moje: mama Cię kocha i zawsze będzie przy Tobie, łagodzą zachowanie jednak za moment nakręca się ponownie. Nie będę słodzić, jest ciężko. Szczególnie, że Ślimaczek przejmuje wiele nie ładnych zachowań Małpki, i wtedy jest dramat. Bo takie rozdarcie od rana do wieczora wyczerpuje strasznie, teraz to są takie pasożyty energetyczne. Jednak pamiętam, że już miałam wiele takich momentów gdy było ciężko, bardzo.
Jak wtedy gdy już w zaawansowanej ciąży, nosiłam wyrywającego i wrzeszczącego Małpkę przez większość nocy. Gdy w szpitalu bił mnie i gryzł, gdy próbował odepchnąć mnie od siebie. Oj było tego trochę, ale te sytuacje, zawsze , umacniały naszą relację. Liczę na to, że i teraz tak będzie. W zasadzie już jest. Awansowałam na mamusie, już nie mamo ale mamusiu. Od rana mamusiu, mamuś, cudnie tak mnie nazywa. Nie wiem skąd Mu się to wzięło, nikt inny tak do mnie nie mówi, sama o sobie też nie mówię. To miłe, i Jego częste kocham Ciebie. Obym tylko znalazła w sobie cierpliwość i jeszcze więcej miłości, by uleczyć ból i wyciszyć emocje, które targają Małpką.
Kilka dni temu oglądaliśmy zdjęcia, te brzuszkowe i usg, (przeprowadzamy się więc ruszamy nawet te rzeczy od dawna nieruszane). Rozmawialiśmy o ciąży o dzidziusiach i czekaniu na kolejnego członka rodziny. Oglądaliśmy zdjęcie brzuszkowe. Małpka stwierdził, że mamusia ma Małpkę w brzuszku. Bo On jest mamy skarb. Ścisnęło mnie serce, taki malutki i tak się broni przed złymi wspomnieniami. Powiedziałam, że na tym zdjęciu mama ma w brzuszku braciszka. I że On nie był w moim brzuszku. Popatrzył na mnie swoimi oczkami. Pomyślał, wdrapał się na kolana i zwinął, nakrył koszulką i stwierdził, że teraz jest w moim brzuszku. Ma zaledwie cztery i pół roku, a tak potrafi myśleć, odczuwać. Uświadomiłam sobie, jak ciężka może być nasza droga, jak wiele bólu przed Nim, jak wiele rzeczy zaboli mnie ponieważ Jego boli. Tak myślę, że ten Jego ból będzie z Nim długo jeśli nie zawsze. Oby dobry Bóg dał mi siły i mądrość bym dobrze wychowała to dziecko. To bardzo wyjątkowe dla mnie dziecko.

Komentarze

  • avatar
    Tykrokylek

    29/07/2016 - 20:07

    Przy takich pokładach troski jakie posiadasz wychowasz, na pewno wychowasz wspaniałego młodzieńca! Trzymam kciuki i nieustająco Wam kibicuję! Dużo dobrego dla Was!

    Tygrysek i ...
    http://picasaweb.google.com/KwiatkowyTygrysek/Magda?authkey=Gv1sRgCOnSppWiprioHA#
    http://tykrokylek.blogspot.com/
  • avatar
    Leeleeth

    29/07/2016 - 21:07

    Dziękuję Ci za wsparcie, to wiele znaczy gdy skrzydła opadają.

    16.07.2013 pierwsza wizyta w OA
    19.09.2014 Małpka jest nasz
    29.08.2015 złożenie podania o córeczkę
    Czekamy. . .
  • AgataTofik

    30/07/2016 - 04:07

    Cie podziwiam. Na prawde nie wiem skad bierzesz w sobie tyle sily. Twoja Malpka ma szczescie, ze sie odnalezliscie. Trzymam mocno kciuki

  • Anonim

    31/07/2016 - 13:07

    Wyjątkowy ON wyjątkowa TY.... jesteś silną i bardzo mądrą mamą gratuluje!