Autor:

Leeleeth

Data publikacji:

26.11.2014

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

wyrzuty sumienia i inne niewygody

Od pewnego czasu mierzę się ze swoim sumieniem. Najpierw dostaliśmy się na kurs w trybie ekspresowym, z pominięciem osób które wcześniej złożyły podania. Bo pasowalismy do "profilu" grupy. Cieszyłam się ale chwilę później dotarło do mnie, że ktoś przez nas dłużej będzie czekał. Potem dostaliśmy możliwość poznania Małpki, okazało się, że On nasz i znowu poszło szybko. Czekające z nami pary poczuły się chyba dotknięte, zaczęły się brzydkie mówienie, że pewnie idzie za tym kasa. Nikomu do głowy nie przyszło, że nic nie idzie. Ani znajomości, ani pieniądze. Trochę było mi nie wyraźnie. Nasz maleńki Małpka pięknie się rozwija, jest cudny dzieckiem. Rozumiem zawód tych którzy nadal czekają, naprawdę. Tylko, nie rozumiem czemu nikt wcześniej nie chciał Małpki. Nikt nie chciał chorego, brzydkiego chłopczyka. A dziś zazdroszczą? Teraz dodatkowo szczęśliwie jestem w ciąży, spokojnej, radosnej i bezproblemowej. I ponownie czuję dyskomfort, bo Małpka potrzebuje tylko mnie, na wyłączność. Teraz powinien być czas na Jego dojrzewanie, na Jego zabliznianie ran. Jezdzimy po terapeutach, i tak powinno być. Ale gdy urodzi się Maleńki, to co wtedy? Jak to pogodzić? Czy Małpka nie straci na narodzinach brata? Jestem dla Niego cała, czekałam na Niego chyba całe życie, nie wiem czy znajdziecie matkę bardziej zakochaną w swoim dziecku. Więc jak mogłam pozwolić sobie na taką niefrasobliwość, jak małolata. Jak mam to poukładać? Głównie w sercu, bo na razie logistyka działa.
W sobotę idziemy na szkolenie do naszego OA i trudno mi tak zaswiecic brzuchem. Pięknym, wymarzonym brzuszkiem w którym mieszka bardzo aktywny chlopczyk? Czy to w porządku wobec ludzi z OA? Tych szczególnie czekających na dziecko?
Sumienie i wrażliwość to kiepski wynalazek czasem....

Komentarze

  • k_anilorak

    26/11/2014 - 11:11

    Zawsze gdzieś tam boli jak się okazuje, że inni mają "lepiej". Zawsze będą insynuacje. Pomyśl w ten sposób - Małpki nikt inny by nie chciał. A on by czekał gdzieś w RZ aż wy odczekacie w kolejce na kurs, a potem ten kurs ukończycie. "Starzałby" się bez waszej opieki i miłości. Wasze ścieżki I tak by się splątały ale dużo później.
    Olej ...

  • avatar
    sina

    26/11/2014 - 12:11

    Ja rozumiem te dylematy. Jesteś dobrą, inteligentną kobietą. Jesteś w ciąży co dodatkowo huśta emocje i przemyślenia. Tyle tylko, że może czas zacząć patrzeć na to z dobrej strony. Masz Małpkę. Za chwilę będziesz mieć Maleńkiego. Nie ma co patrzeć na zazdrość ludzką bo ona jest i będzie. Szepty. Dokuczliwe teksty. Nie nazywaj tego niefrasobliwością. Spójrz na sytuację jak na dobrodziejstwo. Bo to jest dobrodziejstwo. W pakiecie zostajesz podwójną mamą i to niemal jednocześnie. To wielkie szczęście. Wielkie!!!!! A, że rozmyślasz - to normalne. Że pogodzisz wszystko - jestem pewna. Sama piszesz, że strategicznie wszystko ogarniasz.
    Zatem moja droga Szczęściaro - wszystko będzie dobrze. Myślę, że nawet Małpce obecność brata może tylko pomóc a nie zaszkodzić.
    Zdrowia - MAMO!!!!!!!!!!

    Mama 5 Aniołków
    Mama Dziedzica urodzonego 19 stycznia 2010 ;)
    Mama Spadkobierczyni urodzonej 7 stycznia 2015 ;)
    https://dziedzicispolka.wordpress.com/

  • avatar
    JMA

    26/11/2014 - 14:11

    Dasz radę :) a wiesz dlaczego dasz bo podjęłaś się bardzo ciężkiego zadania jakim jest adopcja dziecka z Fas (lub jego symptomami). Nikt wcześniej go nie chciał bo albo się bał odpowiedzialności za- muszę to napisać niepełnosprawne dziecko- albo -przepraszam jeśli kogoś urażę- szuka "dziecka idealnego bez skazy".

    Cieszy mnie fakt że Małpka sobie radzi, pomimo tego wszystkiego co go spotkało. Co do nowo Narodzonego Brata na pewno będzie początkowo sfrustrowany, zaniepokojony może stawiać Ci większy opór niż do tej pory ale z doświadczenia wiem że Noworodek będzie go ciągnął w nadrabianiu zaległości z otaczającego go świata :) nie wiem na jakim etapie dokładnie jest rozwoju poznawczym i społeczno-emocjonalnym ale noworodek ułatwi mu przyswajanie tego.
    W jego życiu pojawi się ktoś kto będzie pobudzał jego rozwój poznawczy i na pewno Małpka z tego skorzysta :)

    I z czasem będzie nierozłączny z Młodszym Bratem :) trzymam mocno kciuki za to :)

    Co do ludzi "olej ich" każdy zazdrości i będzie tak jak pisała poprzedniczka- będą sobie wmawiać różne rzeczy zamiast zapytać czy dajecie sobie radę z taką odpowiedzialnością.

    Ciesz się chwilą że masz piękny brzuszek i bardzo ruchliwe dziecko- pokazuj go bo masz do tego prawo. Wy tylko wiecie przez co przeszliście a to co Wam się przytrafiło to jest właśnie miłość :)

    Powodzenia

    Ma dusza mówi choć ciało nie chce słuchać, że muszę żyć da­lej bo mam dla kogo,muszę być sil­na i uśmie­chać się mi­mo bólu....
    A może tam w niebiosach, cze­ka na Ciebie pudełko czekoladek lecz następnym razem zostań z Nami...
  • avatar
    Leeleeth

    27/11/2014 - 07:11

    Dziękuję Wam za ciepłe słowa. Możliwe, że przez ciążowe hormony widzę wszytko nieco inaczej. Chyba jestem wrażliwa i nieco niestabilna. Mam trochę żalu. Ale faktycznie jestem szczēsciarą. Mam Małpeczkę a wkrótce pojawi się Malutki. Nawet nie wiem czym zasłużyłam na taki dar. Raz jeszcze Wam dziękuję :-*

    16.07.2013 pierwsza wizyta w OA
    19.09.2014 Małpka jest nasz
    29.08.2015 złożenie podania o córeczkę
    Czekamy. . .
  • bławatek

    27/11/2014 - 10:11

    ...czym, dobrocią i mądrością

    23.12.2012 - decyzja, ze właśnie teraz, już (7 lat po ślubie)
    styczeń 2013 - telefon do OA
    06.02.2013 - pierwsza wizyta w OA
    połowa lutego 2013 - złożenie dokumentów
    05.11.2013 - telefon z informacja o kursie, zaczynamy w grudniu
    14.05.2014 - ZDARZYŁ
  • avatar
    Tykrokylek

    29/11/2014 - 16:11

    Wisz co... Ciesz się tym co masz! Jeżeli inni nie potrafią zaakceptować Twojego szczęścia, to jest ich problem! Dla mnie możesz świecić swoim brzuszkiem! W końcu inne pary z OA ostatecznie zostaną rodzicami wcześniej czy później.
    Dbaj o siebie! Wszystko powoli się poukłada! I będziesz miała wspaniałą gromadę! Gratuluję!

    Tygrysek i ...
    http://picasaweb.google.com/KwiatkowyTygrysek/Magda?authkey=Gv1sRgCOnSppWiprioHA#
    http://tykrokylek.blogspot.com/