Autor:

Bobetka

Data publikacji:

14.03.2011

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Właśnie mąż się na mnie obraził

może słusznie, może nie. Na tę chwile jest mi to niestety obojętne, bo boli mnie głowa i jestem wściekła jak to zwykle przed @. Wiem, że to żadne usprawiedliwienie, a może jednak jakieś malutkie tak. Czemu się obraził???
A poszło o Boćka. Traktuje ostatnio te miejsce jak azyl. Wchodząc tu czuję się jak na babskim spotkaniu, gdzie o wszystkim można powiedzieć i nie ma tematów tabu.
Zatem wieczorkiem dorwałam się do kompa, by przed snem sprawdzić co u Was drogie kobiety słychać. Otwieram stronę, a ta paskuda (Mąż), stoi i usiłuje czytać. Mówię mu a sio, a gdzie tam - nie działa. Tłumacze, że chyba mam prawo do odrobiny intymności. Okazuje się, że nie bo widać mam coś do ukrycia i nie jestem z nim szczera!!! Obraził się i poszedł.
Wiem, że może to głupie, ale sprawił,że poczułam się jakby była w stroju Ewy w samo południe, na głównej ulicy.
Idę spać. MNIEJ SŁÓW MNIEJ GŁUPSTW.
Pewnie przegięłam :(((
Rano przyznam się do poważnego romansu .... z Bocianem.

Komentarze

  • avatar
    Tykrokylek

    15/03/2011 - 07:03

    Myślę, że jest cała ARMIA BAB zależnych od Bociana. Ale to tylko świadczy o tym jak ten portal jest potrzebny. A mąż... Mam podobnie, ale zlewam to.On na swoje sterowniki i komputery, ja oprócz innych radości mam Boćka.

    Tygrysek i ...
    http://picasaweb.google.com/KwiatkowyTygrysek/Magda?authkey=Gv1sRgCOnSppWiprioHA#
    http://tykrokylek.blogspot.com/
  • Marianek

    15/03/2011 - 08:03

    Bobetka ja mam podobnie, dzięki Boćkowi czuję się jakbym miała wsparcie od całej babskiej jedności, to niesamowite uczucie, daje nadzieję i duzo pozytywnej enegrgii. Niestety dużo tu trudnych tematów i ciężkich spraw, ale właśnie opiswanie ich w pełni szczerze daje takie poczucie bezpieczeństwa, ze jest azyl gdzie mozna się pożalić, nie ukrywac niczego i i tak się dostanie wsparcie. To wspaniałe miejsce.
    A męża trzeba przytulić i obiecać, że po przeczytaniu forum będzie się dla niego:) Są zazdrośni, bo nie wiedza jak reagowac na takie babskie pogaduchy - niewiadomo co tam piszą i co mówią :) Biedni są zazdrośni...
    Ale myślę, że jakby się oni tak wkręcili to my też byśmy czuły sę niepewnie, dlatego wyrozumiałość dla wszystkich - samego siebie ale też mężą - najważniejsza!

  • Venona

    15/03/2011 - 08:03

    Ilekroć mnie przyłapie na Bocianie, wychodzi i mówi: aaa, czytasz sobie, to nie będę przeszkadzał. Ale jak potem jest mecz i ja próbuję mu przeszkadzać, ma argument nie do obalenia ;) Nie przejmuj się. Ludzie, również w małżeństwie, mają prawo do swojej odrębności i intymności. Dzięki temu nie znudzą się sobą.

  • avatar
    Bobetka

    15/03/2011 - 08:03

    przeszkadza pisz sobie. I do tego momentu wszystko jest OK, ale .... Właśnie jest to ale, gdyż ja chce zostać sama.
    Potrzebuje intymności, a mój mąż uważa, że skoro jesteśmy małżenstwem, to mi jest ona niepotrzebna :(((
    Wg mnie każdy ma prawo do maleńkiej bezludnej wyspy, chociaż na chwilkę w ciągu dnia. Czyż nie?

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • avatar
    rybulenka

    15/03/2011 - 09:03

    mój mąż na początku też się burzył a teraz czasem sam się dopytuje co słychać u kobietek na Boćku :D

    długie staranka
    2008-2009 wizyty w Novum
    PCOS
    nasienie m ok
    listopad 2009 II kreski :)lipec 2010 Bartuś
    kolejne starania od listopada 2011
    marzec 2012 II krechy:)
    7.11.2012 Adaś
  • martusinska

    15/03/2011 - 16:03

    Mój mąż raczej się nie wkurzał, ale czasem martwił, że się niepotrzebnie nakręcam. Może coś w tym jest, bo czasem czytając o losach innych, nieudanych zabiegach etc. byłam smutna i podłamana. Mimo to, uważam że Bociek to dużo przydanych rad, a przede wszystkim zrozumienie i wsparcie, daje wiele siły i wiary w lepsze jutro. A poza tym najlepiej zrozumie drugiego, osoba o podobnych problemach i nie ma jak rozmowa kobietki z kobietką :)

  • martusinska

    15/03/2011 - 16:03

    Z Boćkiem żyje się lżej :)

  • netka

    15/03/2011 - 20:03

    ojj ile ja razy usłyszałam że marudzę,że czasu nei mam a siedzę na "bocianie" :-)
    I też nienawidzę jak mi ktokolwiek czyta przez ramię - chciaż wiem,że teraz do pamiętnikow ma dostęp każdy nawet niezlaogowany więc jakby chciał to i tak może przeczytać co piszę...jednak jak "tu jestem" to lubię to robić w spokoju i jak piszesz z kawką/herbatką...jak na babskim spotkaniu :-)

    Dwoje Rozrabiaków :-)
  • avatar
    Bobetka

    16/03/2011 - 07:03

    za słowa wspracia :) W tej intencji wypiję, z uwagi na porę dnia, kawusie i zjem śniadanie. Pewnie robicie w tej chwili to samo, zatem smacznego życzę i NIECH ŻYJE BOCIEK!!!

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • avatar
    sina

    21/03/2011 - 07:03

    Mój mąż też uparcie zaglądał mi przez ramię za każdym razem gdy otwierałam Bociana. Ciekawska, męska nacja... Teraz już tego nie robi, bo parę razy zwróciłam mu na to uwagę. Nie wykluczam jednak, że sprawdza historię wejść internetowych ;). Jednak uzależnienie od Bociana, to chyba najmniej dotkliwe ze znanych mi uzależnień. Pozdrawiam wszystkie kobiety w nałogu bocianowym ;)

    Mama 5 Aniołków
    Mama Dziedzica urodzonego 19 stycznia 2010 ;)
    Mama Spadkobierczyni urodzonej 7 stycznia 2015 ;)
    https://dziedzicispolka.wordpress.com/