Autor:

Leeleeth

Data publikacji:

22.03.2015

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

wiosenne porządki

Wczoraj uznałam, że należy mi się chwila dla siebie i uciekłam z domu od dzieci. Pojechaliśmy z mężem na kawę. Takie dwie godzinki tylko dla siebie. Odpoczęłam od dzieci, od wiecznego mamo... za to dostałam skurczy. Liczyłam, że to już poród się zaczyna ale niestety wyciszyło się wszystko. Czekamy więc dalej...
Małpka jak mnie zobaczył po powrocie to tak mnie ściskał, tak całował i cieszył się jak głuptasek. Zrobiło mi się tak ciepło na sercu, że Małpka tak czeka na mój powrót. Potem w nocy wciąż sprawdzał czy jestem i czy nigdzie nie poszłam. Nawet w pół śnie przytulał mnie i mówił, że kocha. Od niedawna Małpka domaga się wspólnego spania. Wtula się we mnie i tak sobie razem śpimy. Nadstawia główkę do smyrania. Miło jest.
Małpka bardzo lubi uczestniczyć w porządkach, chętnie odkurza, opróżnia i zapełnia zmywarkę, podaje pranie do powieszenia czy klamerki. A jak lubi chować pościel, co się przy tym na stęka to Jego.
Codziennie zagląda do kołyski i mówi, że dzidzi nie ma.
Korzystając z wiosennej pogody większość dnia spędzamy na spacerach. Choć wydaje mi się, że Małpka zaczyna przesadzać bo dzisiaj spacerki zaczęliśmy juz od godziny 7 rano. Po powrocie napił się, zjadł i kazał się zaprowadzić do łóżka. Tam oznajmił, że ma brudną pielusie i po zmianie zażądał włączenia muzyki. Po czym nakrył się kołderką i posłał mi buziaka. Teraz śpi. Pewnie gdy się obudzi to zje i zagoni nas na spacer. A ja już ledwie chodzę bo wielka i ciężka jestem.
Małpka nabrał masy, a co za tym idzie sił. Z każdym dniem coraz dalej na nóżkach drepcze, niestety to powoduje u Niego zasinienie w okolicy ust. Zdaje się, że jednak muszę poszukać kardiologia, który będzie nas kierował bo panie na oddziale wiec tylko odwlekają sprawę. Dziecko, które było słabiutkie i tylko leżało nie miało takich problemów jak teraz. Wtedy wydolność Jego serduszka była wystarczająca, na dziś ja widzę problem. Od poniedziałku szukamy kardiologa.
Ale słonko wyszło zza chmur i jeszcze więcej radości mam w sobie. Wkrótce w ramianach trzymać będę Maleńkiego, cieszyć oczy Jego widokiem.