Autor:

Leeleeth

Data publikacji:

21.11.2014

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

w oczekiwaniu....

Małpeczka jest już w trakcie wszystkich dostępnych terapii jakie byłam w stanie znaleźć. Mamy za sobą wizyty u (bardziej lub mniej) specjalistów, nasuwają się różne wnioski. Z jednych specjalistów rezygnujemy, np z neurologa i endokrynologa i szukamy kogoś bardziej kompetentnego. Bo na co nam lekarz neurolog stwierdzający, że dziecko nie rokuje? Mimo tych osiągnięć, mimo tych postępów stwierdziła, że marnujemy pieniądze. A endokrynolog to sama nie wie czy Małpeczka ma niedoczynność tarczycy wrodzona czy subkliniczną. Dla mnie kwestia zasadnicza. Teraz najistotniejsze jest by szybko wyznaczyli nam termin operacji serduszka Małpeczki. Tak więc tup tamy cztery razy w tygodniu do różnych specjalistów i żyjemy oczekiwaniem na rezultaty.
Mamy nadal problemy ze snem u Małpeczki, wstaje bardzo wcześnie, dzisi aj ciężko było Mu zasnąć w dzień. Nie wiem czy to wpływ pogody, czy może jest rozdrażniony konsultacjami. Na rehabilitacji pani powiedziała mi, że problemy ze snem Małpki mogą wynikać z obnizonego napięcia, spowodowanego nagle skokiem wzrostu. To spowodowało obniżenie napięcia mięśniowego, oraz osłabienie organizmu. W rezultacie mogą pojawiać się problemy ze snem i ogólne rozbicie dziecka. Więc czekamy na poprawę i kombinuje my dalej.
Czekamy również na narodziny Rysia, do tej pory bałam się kupić cokolwiek. Ale ostatnio się troszkę złamalam i kupiłam kilka rzeczy.
Także czekamy...

Komentarze

  • avatar
    anula70

    21/11/2014 - 20:11

    mam nadzieje ze ze spaniem sie unormuje.pogoda czasem ma bardzo duzy wpływ. u mnie problem ze spaniem synuś miał po bajkach. ogladał takie dla małych dzieci-ale chyba akcjia była za szybka. od czasu gdy oglada tylko reksia i bolka i lolka wieczorem-śpi dość ładnie. nie rzuca sie i jest spokojny.czasem niby głupotka a może mieć wpływ. co do operacji serduszka- macie juz termin? czy czekacie na dalsze badania?mam nadzieje ze bedzie wszsytko odbrze. a tacy spacjaliści co twierdzą ze nie ma rokowań.... to chyba o sobie mówią. zawsze są jakieś sposoby-czasem może tylko efekt być słabszy. a ja myśle,zreszta nawet nie myśle-ja wiem -po tym co piszesz jakie macie postępy-że u synusia można zrobić cuda.
    dbaj mamuśka o siebie i maluszka w brzuszku-a chłopaki strasze niech was też troszke porozpieszczaja :)pozdrawiam gorąco :)

  • avatar
    Leeleeth

    22/11/2014 - 21:11

    Termin mają nam ustalić przy następnym pobycie w szpitalu, w styczniu. Oby dało. Rade jeszcze.przed porodem ogarnąć sprawę

    16.07.2013 pierwsza wizyta w OA
    19.09.2014 Małpka jest nasz
    29.08.2015 złożenie podania o córeczkę
    Czekamy. . .