Autor:

pysiamisia

Data publikacji:

20.01.2015

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Upragniona ciaza - nasz cud

Kochane Bocianowiczki! Choc jestem w upragnionej i wyczekanej ciazy, to wciaz tu od czasu do czasu zagladam. Nieplodnosc i walka z nieplodnoscia zawsze bedzie czescia mnie i mojego zycia. Nieplodnosc zmienia i zostawia trwaly slad w psychice. Ale tez ta okrutna nieplodnosc wiele mnie nauczyla. Nauczyla mnie pokory w zyciu i cierpliwosci w oczekiwaniu na to, czego bardzo sie pragnie, a to - mimo najwiekszych staran - nie przychodzi, na ukochane dziecko. Nieplodnosc byla zmierzeniem sie z choroba, na ktora nie mialam wplywu, a przeciez wczesniej w swoim zyciu na wszystko mialam wplyw i jak cos chcialam, to wytrwale do tego dazylam i prawie zawsze osiagalam swoj cel. Nieplodnosc postawila przede mna tak trudne egzystencjalnie pytania, o jakich przecietny czlowiek w ogole nie wie, ze istnieja. Nieplodnosc mogla mnie zniszczyc - w pewnym momencie bylam bliska depresji, bo zaczelam myslec, ze nigdy nam sie nie uda, a potrzeba swojego biologicznego dziecka byla tak silna, ze swiadomosc ze moge go nigdy nie miec, calkowicie pozbawiala mnie sensu zycia. Nieplodnosc nauczyla mnie CENIENIA tego, co mam. A teraz niezwykle CENIE sobie ciaze, w ktorej jestem. Mysle, ze kazda para borykajaca sie z nieplodnoscia inaczej patrzy niz te osoby, ktore "zaszly w ciaze od jednego strzala" - niekoniecznie swiadomie sie na nia decyzujac - czesto jest podejscie, ze ciaza to cos tak naturalnego, ze to normalne i powszechne, ze jest. Dla osob, ktore pragna dziecka, a jego nie ma, CIAZA i DZIECKO to cos wyjatkowego, na co sie czekalo i pewnie nie raz byla obawa, ze moze sie to nigdy nie udac.
W walce z nieplodnoscia od poczatku mialam jedna naczelna zasade - nie chce, aby na tym stracilo moje malzenstwo - ja i moj maz musimy trzymac sie razem i wspierac sie!
Chce powiedziec, ze jestem myslami z Wami wszystkimi, ogromnie Wam kibicuje i modle sie za Was, aby Wam tez sie udalo.
Mam tez nadzieje i modle sie codziennie o to, aby konsekwencja mojej ciazy bylo urodzenie zdrowego dziecka. Oby wszystko przebiegalo prawidlowo - trzymajcie kciuki!

Komentarze

  • Marko2

    20/01/2015 - 21:01

    Trzymam z całych sił za ciebie kciuki i na pewno urodzisz zdrowe i piękne dziecko :)

  • jackie04

    21/01/2015 - 08:01

    pięknie to napisałaś!! trzymam kciuki ;-)

    Dominika
  • avatar
    anula70

    24/01/2015 - 17:01

    ale wytrzymałaś mnie w niepewności. czekałam na ten wpis. gratulacje ogromniaste.a ten cud niech trwa. zdrówka i wspaniałych 9ciu miesięcy życze. i pisz.

  • pysiamisia

    23/06/2015 - 23:06

    Dziekuje :)

    Boże, użycz mi pogody ducha,
    abym godziła się z tym,
    czego nie mogę zmienić,
    odwagi,
    abym zmieniała to, co mogę zmienić,
    i mądrości,
    abym odróżniała jedno od drugiego.