Autor:

Leeleeth

Data publikacji:

24.04.2014

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Uczymy się siebie każdego dnia

Dzisiaj zawitalam do szpitala wyjątkowo wcześnie. Czwarta rano stałam przed oddziałem, żeby mnie wpuścili. Potem wybudzialm Malpkę ze snu. Otworzył zaspane oczka, zmruzył, potarł i uśmiechnął się taki szczęśliwy. Niespodziewana pobudka była spowodowana badaniem eeg którego Małpka nie pozwalał zrobić. Dlatego lekarz prowadząca zasugerowała wyburzenie Go w nocy i nie pozwolenie na sen aż do badania. To była dluuuga noc, kolejna nieprzespana. Noc wcześniej mój średniak całą nockę wymiotował, od rana siedziałam z Nim u lekarza, aż sama się pochorowalam. Gdy tak nosilam Malpkę na rękach, czułam się tak źle , ze myślałam, że zemdleje. Ale daliśmy rady. Trzy doby bez snu, Małpka walczył z Panią technik, która zakładała mu oprzyrządowanie. Nie pozwolił się odłożyć wiec w czasie badania trzymałam Go na rękach. Cała zdrętwiałam, co chwila oczy mi uciekały i sytuacja była dość zabawna. Na szczęście wreszcie udało się zrobić badanie, trzy razy próbowali ale Małpka śpi jak zając pod miedzą i nie bardzo chce współpracować.
W naszych relacjach pojawia się coraz więcej sygnałów, ze Małpka nas akceptuje, ze się przywiązuje, ze zaczyna ufać. Wie już, ze odchodzę ale wracam i czeka.... A jak się cieszy gdy mnie widzi, oj cudnie jest. Zmienił się bardzo z wyglądu, nie ma już nic z placowkowego dziecka jest uroczy, słodki bobas. Dzisiaj na dyżurze była pielęgniarka z która widziałyśmy się w sobotę a ona pyta mnie gdzie leży Mały i kiedy był przyjęty bo Ona nie zna dziecka. Ja zdziwiona mowię, ze on to K.K. A ona o Boże nie poznałam Go ale się zmienił. :-) wiec to nie tylko moje spostrzeżenie. Zaczyna pięknie rozmawiać, powtarza sylaby, śpiewa, i uczy się nowych rzeczy bardzo szybko.

Komentarze

  • katarzynka5

    24/04/2014 - 20:04

    Oj nawet nie wiesz jak czekam każdego dnia żeby poczytać co u Was słychać. Ja osobiście słyszałam wiele razy , że dzieci, którym okazuje się miłość bardzo się zmieniają nawet wyglądem. Czyli kolejne potwierdzenie, że miłość uzdrawia!!
    Bardzo Wam kibicuję i życzę duuuużo zdrówka.

    Pozdrawiam i całuski od wirtualnej cioci K.

    Cudowny synek
  • avatar
    Tykrokylek

    25/04/2014 - 07:04

    Brawo! Mocno Wam kibicuję! Oby wszystko było jak najlepiej!

    Tygrysek i ...
    http://picasaweb.google.com/KwiatkowyTygrysek/Magda?authkey=Gv1sRgCOnSppWiprioHA#
    http://tykrokylek.blogspot.com/
  • avatar
    Bobetka

    25/04/2014 - 08:04

    jak Ciebie czytam to zawsze mi się oczy pocą ... To juz w zasadzie reguła :)
    Pozdrawiam i cały czas jestem z Wami myślami :)

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • avatar
    Laura81

    25/04/2014 - 08:04

    ja rowniez sie wzruszylam. mocno Wam kibicuje :)

    starania: prawie dwa lata
    endometrioza, niedoczynosc tarczycy
    Grudzien 2012 przyszedl na swiat nasz synek ♥
    od listopada 2015 starania o jeszcze jeden cud ......
    Styczen 2018 nasza coreczka jest z Nami ♥
  • avatar
    alexa79

    02/05/2014 - 21:05

    bardzo mocno jak czytam Twoje wpisy. Bardzo Wam kibicuję i mocno zaciskam kciuki

  • avatar
    Miniula

    13/05/2014 - 08:05

    Pięknie!!!!! Trzymam kciuki :*

    Cuda czasami przybierają formę, jakiej się nie spodziewaliśmy, o jaką nie prosiliśmy, jaka może nas niekiedy przerażać. Ale nadal są cudami, odpowiedzią na nasze modlitwy... A może po prostu wynikiem naszej pracy...
    Miniek już Miniulowy :love:
    Nela8