Autor:

Leeleeth

Data publikacji:

27.03.2014

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Ten telefon...

Czekaliśmy na telefon dość niecierpliwie, bez jakiegoś spięcia, ale wiecznie gotowi. Lecz to ja zadzwoniłam do OA zapytać co tam słychać, czy ruszyło się z adopcjami... najpierw zapadła cisza a potem usłyszałam, dziwne, że Pani dzwoni bo właśnie wczoraj o pani rozmawialiśmy i mamy dziecko... Jutro zadzwoni telefon i wtedy dowie się pani więcej. Telefon zadzwonił. Jest chłopak, ale ma spore problemy zdrowotne, serce mi przyspieszyło i poczułam to po raz pierwszy, że to moje dziecko jest. Nasza Dobra Wróżka powiedziała, porozmawiaj z mężem, zastanówcie się. To będzie duża odpowiedzialność. Wieczorem opowiadam mężowi, że jest dziecko, chłopczyk, malutki i niestety chory a jemu oczy zabłysły i usłyszałam to kiedy jedziemy go zobaczyć? Wtedy przestraszyłam się po raz pierwszy bo jak to tak szybko, ja dopiero co dostałam pracę, o ktorą zabiegałam dwa lata, a tu już i w dodatku chore?
Pojechaliśmy zobaczyć dokumenty, wywiad, nie tego się spodziewałam. Z dokumentów przebijała taka samotność dziecka. Tej maleńkiej, chorutkiej istotki, której nikt nie chce... Były suche dane o odparzonej pupie, o tym, że mama nie chciała karmić, nie przytuliła. To Maleństwo walczyło samiutkie, nie było mamy by utulić, ogrzać ciałko, zadbać o dupinkę. Poczułam to znowu. Że to mój syn. Pani mówi, że ma zdjęcia i mi pokaże ale... on jest strasznie brzydki, niech się pani na to przygotuje... Patrzę i widzę, słodkie dziecko w okularkach, które zasłaniają cześć twarzy... serce zamarło, nagle dotarło do mnie, że buźka Maluszka jest znajoma... czy ma fas? Przerażenie, panika... zrobiło mi się gorąco.... Wieczorem opowiadam mężowi o Dziecku, staram się przekazać wszystkie informacje. Wszystkie dane jak z maszyny ze mnie wyskakują. Mówię, że On chyba ma fas... Trudno mówi mąż, damy radę. Ale ja nie wiem, czy akurat my damy temu Maleństwu to czego potrzebuje. Czy mama z adhd, dwóch starszych braci z adhd to jest właśnie to czego On potrzebuje? Czy umiemy zorganizować nasze życie tak by Jego życie wyprowadzić na prostą? Tutaj muszę podziękować tym dziewczynom z bocianowego forum, które mnie wspierały, pisały wiadomości i dzieliły się informacjami. Łatwiej było ogarnąć ten emocjonalny bałagan, gdy zajęłam się faktami. Zaczęłam myśleć logicznie, szukając możliwości jakie możemy stworzyć Malutkiemu. Zewsząd padają troskliwe rady, że to długa droga, że ciężka i wyboista, że nie ma żadnych wytycznych, to droga w nieznane, bez pewności dotarcia do celu... Dziękuję za te wszystkie słowa, czasem cierpkie, brutalnie szczere ale jakże cenne....
Maż musi umówić się do OA na czytanie dokumentów i wtedy dopiero możemy się spotkać, dzisiaj dzwonił ale nie udało się zorganizować spotkania. Jutro ma próbować ponownie.
Minęło zaledwie kilka dni, nic się nie zmieniło a jednak chcemy poznać tego właśnie wyjątkowego chłopaczka...

Komentarze

  • avatar
    anula70

    27/03/2014 - 18:03

    poryczałam sie....trzymam kciuki za podjecie dobrej dla was wszystkich decyzji. choc jestem jednego pewna-MIŁOŚCI to na pewno u was by mu nie brakło. pozdrawiam

  • avatar
    JMA

    27/03/2014 - 19:03

    Być opiekunem dziecka z FASD to wyzwanie i ogromna odpowiedzialność, trzymam kciuki za wybranie odpowiedniej drogi dla Waszej trójki...

    Ma dusza mówi choć ciało nie chce słuchać, że muszę żyć da­lej bo mam dla kogo,muszę być sil­na i uśmie­chać się mi­mo bólu....
    A może tam w niebiosach, cze­ka na Ciebie pudełko czekoladek lecz następnym razem zostań z Nami...
  • avatar
    Bobetka

    27/03/2014 - 21:03

    życzę Wam spokojnej decyzji :)

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • avatar
    pati33

    27/03/2014 - 22:03

    Życzę decyzji zgodnej z tym co podpowiada Wam serce. Bądźcie szczerzy ze sobą.

    pati33
    Aniołek, 10 tydz., 15.07.13
    MTHFR A1298C, dodatni antykoagulant toczniowy, kariotypy prawidłowe
    27.03.2014 2 kreski, (+) BHCG, cudzie trwaj
    6.12.2014 Krzyś jest z nami
    15.04.2016 5 tydz.
  • avatar
    lifeisgood

    28/03/2014 - 13:03

    Niełatwa decyzja.
    Jak każda, która pociąga za sobą odpowiedzialność za drugiego człowieka.
    Pamiętaj Leeleeth, że pierwszy telefon nie jest tym jedynym, który zadzwoni.
    Zadaj sobie szczere pytanie, czy chcecie tego chłopca, bo:
    1. chcecie mieć dziecko już, teraz, nie chcecie czekać już dłużej
    2. chcecie właśnie tego chłopca, takim jakim on jest, z całym jego bagażem ciężkich przeżyć, zakodowanych w jego ciele i umyśle już na zawsze.
    Trudy wychowania wpisane są w każdą relację Rodzic-Dziecko, niezależnie od tego, czy dziecko biologiczne, czy przysposobione, chore, czy zdrowe.
    Nikt nie da jednoznaczych trafnych wskazówek, jak i co najlepiej w konkretnym przypadku.
    Najważniejsze, to podjąć przemyślaną decyzję, w zgodzie z samą sobą i szczerze przed samą sobą.

  • nela81

    28/03/2014 - 19:03

    Nasza córeczka miała mocno obciążony wywiad. Oboje rodzice chorzy, nas to nie zniechęciło, mała zaskakuje wszystkich, lekarze przy kolejnych wizytach robią wielkie oczy jak świetnie sobie radzi, jak szybko nadrobila braki. Czy zalujemy decyzji? Nigdy, zdajemy sobie sprawę, że pewnie nie raz będzie ciężko i będziemy mieć dość ale właśnie to jest sens naszego życia. Pozdrawiam

  • avatar
    Tykrokylek

    31/03/2014 - 07:03

    Trzymam kciuki za właściwą decyzję! To trudna decyzja! Mam nadzieję, że będzie trafna!

    Tygrysek i ...
    http://picasaweb.google.com/KwiatkowyTygrysek/Magda?authkey=Gv1sRgCOnSppWiprioHA#
    http://tykrokylek.blogspot.com/
  • avatar
    ciągleczekająca

    04/04/2014 - 18:04

    Łzy mi same popłynęły jak czytałam co napisałaś;)To się nazywa prawdziwa bezinteresowna miłość;)i to do istotki z którą wcześniej nigdy nie miałaś kontaktu;)
    Podziwiam Was i życzę Wam dużo siły;)a zobaczysz,że dziecko wynagrodzi Wam potem wszystkie cierpienia;)
    Trzymam kciuki;)i pozdrawiam

    amh 0,10
  • avatar
    Leeleeth

    06/04/2014 - 11:04

    Dziękuję za te pytania, które zasugerowałaś w poście. Zadałam je sobie, rozważałam w sercu po tysiąc razy. Dzisiaj mogę powiedzieć, że chcemy tego chłopca bezdyskusyjnie, bez względu na problemy, które mogą z tego wynikać.
    Raz jeszcze dziękuję :-*

    16.07.2013 pierwsza wizyta w OA
    19.09.2014 Małpka jest nasz
    29.08.2015 złożenie podania o córeczkę
    Czekamy. . .
  • avatar
    Leeleeth

    06/04/2014 - 11:04

    Dziękuję za post. Natchnął mnie optymizmem. Może być różnie, ale to równanie pół na pół. Może być źle ale może też być dobrze :-)
    Dlatego dziękuję serdecznie za danie nadziei, to również ważna sprawa :-)
    Pozdrawiam

    16.07.2013 pierwsza wizyta w OA
    19.09.2014 Małpka jest nasz
    29.08.2015 złożenie podania o córeczkę
    Czekamy. . .
  • avatar
    Leeleeth

    06/04/2014 - 11:04

    Dziękuję. Ja również wzruszyłam się czytając Twój komentarz.

    16.07.2013 pierwsza wizyta w OA
    19.09.2014 Małpka jest nasz
    29.08.2015 złożenie podania o córeczkę
    Czekamy. . .