Autor:

Leeleeth

Data publikacji:

04.08.2016

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Ten telefon...

Oczekiwanie na upragnione dziecko jest wspaniałe, i trudne. Radosne ale i trudne czasem do udźwignięcia. Szczególnie, gdy chodzi o proces adopcyjny. W ciąży widzisz dwie kreski, potem USG odkrywa skałki noszone tajemnicy. W oczekiwaniu adopcyjnym jest więcej niepewności, nigdy nie wiadomo kiedy urodzi się dziecko, nigdy nie wiadomo kiedy spotkamy dziecko, ani ile potrwają procedury.
To trudne. Trudniejsze niż się wydaje. Trzeba się przygotować na wiele ewentualności. Na dziecko nie do końca pasujące do naszych wyobrażeń, bo wiek nie ten, albo płeć, albo stan zdrowia. W pierwszej adopcji nie miałam tego telefonu, ja zadzwoniłam do OA zapytać co tam słychać? Bez nadzieji, że usłyszę jest dziecko dla was...
Ale okazało się , że jest. To korze emocji, to szaleństwo, które nas ogarnęło jest niewyobrażalnie. Wtedy musiałam się zmierzyć z wieloma problemami. Że to chłopczyk, że chory. Że starszy. Wiele łez wylała zanim pogodził się z myślą , że nie będzie wyśnionej córeczki. Najgorsze było to, że chwilę później pojawiły się w mojej grupie same dziewuszki. Malutkie, wszystkie poniżej roku. Pojawiała się ta okropna myśl, że jedna z nich mogłaby być moja. Sporo wody upłynęło zanim ostatecznie przed sobą przyznałam, że Małpka jest moim synem. Bezgranicznie moim. I nie chciałabym tabu na dziewczynek zamiast Niego.
Teraz czekamy na córcię ponownie. Czekając zastanawiałam się jakie to będą uczucia dostać telefon ze słowami znalazła się Twoja córka. Myślałam, że będzie szał, euforia. Przecież tak niecierpliwie wyczekiwana była. No i jest wreszcie telefon. I słyszę, zebrała się komisja.... I dyskutowaliśmy o waszej sytuacji i oczekiwaniach. .. myślę sobie odmówią nam. Chcą nas odroczyć w czasie, wydłużyć czekanie. Nawet mnie to nie zdziwiło. I słyszę jest dziewczynka. I kiedy możecie przyjechać do ośrodka. Zamarłam, zamurowalo mnie. Mózg mi nie pracował. Powiedziałam jutro i koniec rozmowy. O nic nie zapytałam.
Nic nie przyszło mi do głowy.
Okazuje się, że zaszokowałam tym nasze Czarodziejki.

Komentarze

  • avatar
    aranha35

    04/08/2016 - 11:08

    Super wiadomość!!!Tyle się biedna naczekałaś:)Bardzo się cieszę i czekam na dalsze wieści!Trzymam kciuki!

    enjoylittlethings.pl
  • AgataTofik

    04/08/2016 - 11:08

    Bardzo sie ciesze. Mam nadzieje, ze Wasze marzenie sie spelni ;)

  • avatar
    Tykrokylek

    04/08/2016 - 12:08

    WOW! Oby to był ten właściwy telefon!!!!! Zaciskam kciuki za kolejny, wspaniały wpis!

    Tygrysek i ...
    http://picasaweb.google.com/KwiatkowyTygrysek/Magda?authkey=Gv1sRgCOnSppWiprioHA#
    http://tykrokylek.blogspot.com/
  • avatar
    Laura81

    04/08/2016 - 16:08

    Super :) Czekam na sprawozadnie z wizyty :) Trzymam kciuki !

    starania: prawie dwa lata
    endometrioza, niedoczynosc tarczycy
    Grudzien 2012 przyszedl na swiat nasz synek ♥
    od listopada 2015 starania o jeszcze jeden cud ......
    Styczen 2018 nasza coreczka jest z Nami ♥
  • avatar
    mysiuniaa86

    04/08/2016 - 20:08

    Trzymam kciuki !!!!!!!!! Oby to byla Twoja upragniona coreczka :-)

    Starania od 2008r.
    Laparotomia w 2009r. - endometrioza
    3 X IUI - bez skutku
    IVF - 26 luty 2013 synek Nikodem 💖
    24 lipiec 2014 - transfer
    16 wrzesien 2014 Aniolku czuwaj 👼
    07.01.2015 - transfer
    23.01.2015 - kolejny Aniołek 👼

    Listopad 2020 - powrót po latach, stymulacja, mam 4 zarodki, transfer odroczony - polip endometrialny...

    11.02.2021 - Transfer zarodka nr 1

    Nie udało się 😞

    Znów się badamy...

     

  • bławatek

    05/08/2016 - 03:08

    pieknie, czekam na wiecej informacji, ja juz od lat (jestem z Toba)

    23.12.2012 - decyzja, ze właśnie teraz, już (7 lat po ślubie)
    styczeń 2013 - telefon do OA
    06.02.2013 - pierwsza wizyta w OA
    połowa lutego 2013 - złożenie dokumentów
    05.11.2013 - telefon z informacja o kursie, zaczynamy w grudniu
    14.05.2014 - ZDARZYŁ
  • Anonim

    05/08/2016 - 08:08

    jest??? mam nadzieję że to ONA :)czekamy z niecierpliwością kochana na wiadomości :)

  • avatar
    Miniula

    05/08/2016 - 20:08

    Trzymam kciuki. I cichutko zazdroszczę.

    Cuda czasami przybierają formę, jakiej się nie spodziewaliśmy, o jaką nie prosiliśmy, jaka może nas niekiedy przerażać. Ale nadal są cudami, odpowiedzią na nasze modlitwy... A może po prostu wynikiem naszej pracy...
    Miniek już Miniulowy :love:
    Nela8

  • avatar
    Leeleeth

    07/08/2016 - 17:08

    Zaciskajcie Dziewczyny te kciuki mocno! Jestem taka pogubiona we własnych uczuciach. Niech to się wyjaśni.

    16.07.2013 pierwsza wizyta w OA
    19.09.2014 Małpka jest nasz
    29.08.2015 złożenie podania o córeczkę
    Czekamy. . .
  • avatar
    Leeleeth

    07/08/2016 - 17:08

    Twój podpis dał mi do myślenia. Czytam Twoje wpisy i trzymam kciuki za Twój cud.

    16.07.2013 pierwsza wizyta w OA
    19.09.2014 Małpka jest nasz
    29.08.2015 złożenie podania o córeczkę
    Czekamy. . .