Autor:

Bobetka

Data publikacji:

18.03.2011

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Szukam osób, które zetknęly się z metodą Tomatisa

Jak już kilkakrotnie pisałam moje Expresiątko ma problemy z koncentracją. Próbowaliśmy już biofeedbacku, ale nie przyniósł efektu. Wręcz ku zaskoczeniu neurologa, metoda ta spowodowała rozdrażnienie u synka. Zatem po 10 kursach zrezygnowaliśmy. Dziś jak co tydzień byliśmy z Maluszkiem na terapii SI, ukoić jego rozproszone zmysły. Dowiedziałam się, że będą organizowali zajęcia metodą Tomatisa. Są zapisy. Chodzi mi to po głowie, ale chciałabym się upewnić, że ta metoda faktycznie przynosi efekty. Słyszę naprawdę rozbieżne opinie. Od euforycznych zachwytów, po okrzyki "tylko nie to". Doprawdy nie wiem co robić. Dlatego szukam osób, które mają doświadczenia praktyczne. Będę wdzięczna za każdą opinię, wskazówkę, radę.
Mam cudownego chłopczyka, który naprawdę stara się koncentrować, ale któremu w tym przeszkadza nawet trzepot skrzydeł motyla...

Komentarze

  • Funda2

    19/03/2011 - 08:03

    Ale szczerze mówiąc... Nie wiem, może i działa, może bez tego byłby w gorszym stanie...
    Myślę, że wszystko zależy od konkretnego przypadku, więc skoro nie działa jedna metoda, warto spróbować innej. Przecież zawsze możesz się wycofać, jeśli nie będziesz widziała efektów.
    Pozdrawiam.

  • avatar
    Bobetka

    19/03/2011 - 09:03

    Z tym, że my nie będziemy mieć tej terapii refundowanej, a dwa kursy kosztują 3000PLN. Gdyby miało małemu pomóc to każde pieniądze są tego warte. Ale ja mam wątpliwości z uwagi na odwrotny skutek przy BF.
    Przy Tomatisie dziecko podobnież może zostać pobudzone. Wolałabym nie stymulować dodatkowo w tym kierunku Expresika. Nadpobudliwości Ci u nas i bez tego dostatek. Stąd te moje rozterki.

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • Funda2

    21/03/2011 - 15:03

    Przede wszystkim dziecko powinno być porządnie zdiagnozowane i tym samym zakwalifikowane do konkretnej metody.
    A na razie chyba szukałabym jakiejś metody mniej kosztownej.
    Niedawno natknęłam się na taką książeczkę
    http://www.ksiegarniarubikon.pl/product/id/12809,terapia-uspokajajaca-i-rozwijajaca-dla-dzieci-matematyka
    Starszemu bardzo się spodobała. Wymaga trochę pracy przygotowanie materiałów, ale też można to robić z dzieckiem.
    Wiesz, chyba nie ma metody, która pasowałabym wszystkim dzieciom i zawsze jest ryzyko, że akurat Twojemu nie pomoże.
    Powodzenia.

  • avatar
    Bobetka

    21/03/2011 - 18:03

    Z matematyczką to u nas dramat :((( Siedzimy z mężem na zmianę z Expresikiem i efektów nie widać. Co gorsze te nasze z nim zajęcia są dla małego bardzo stresujące. Wczoraj wyglądał tak jakbyśmy przecisnęli go przez praskę i wykończony zasnął u mnie na kolanach. Czujemy się tak jakbyśmy go torturowali :((( Dziś zdesperowana zapisałam małego na kolejne zajęcia pedagogiczne, ściśle pod tym kątem liczenia . Ma mieć zajęcia w ruchu z osobą mającą doświadczenie z dziećmi ze szkoły specjalnej. Mam nadzieje, że taka forma nauki będzie odpowiadała synkowi.
    Psycholog nic nie mówię o tych zajęciach, bo by powiedziała, że "świruje".
    A ja tylko chce pomóc memu dziecku.Jakbym mogła oddałabym mu mój mózg.
    Nie ustanę w tej pomocy.
    A propos diagnozy to nic konkretnego nikt jeszcze nie ustalił. A to co mamy na tę chwile to dzięki mojemu uporowi. Ale teraz jestem tak zdeterminowana, że już nie będę pukała lecz waliła we wszystkie drzwi o nią. MUSZĘ się wreszcie dowiedzieć co jest EXpresikowi, by wiedzieć jak mu skutecznie pomóc.

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • Funda2

    21/03/2011 - 20:03

    Zastanawiam się dlaczego dziecko nie jest zdiagnozowane. Nie wiem gdzie mieszkacie, ale w każdym mieście jest coś takiego jak poradnia psychologiczno-pedagogiczna, gdzie pracują sztaby ludzi, których zadaniem jest między innymi diagnoza dzieci oraz prowadzenie terapii.
    Jeśli masz ochotę, napisz na prive skąd jesteście, może będę mogła jakoś pomóc, dać namiary na jakiegoś psychologa dziecięcego czy coś, bo to, co piszesz o braku diagnozy jest niepokojące i sprawia, że błądzicie po omacku, a dziecko potrzebuje pomocy na JUŻ.
    Pozdrawiam ciepło.

  • avatar
    Bobetka

    21/03/2011 - 21:03

    Mamy całą stertę, tylko że z nich nic nie wynika. Precyzyjniej mamy stertę badań, opinii, przypuszczeń, ale diagnozy brak. Czyli nie wiadomo czemu z Maluszkiem są problemy. Wiadomo, że jest nadpobudliwy i ma problemy z koncentracją, ale wykluczono ADHD. Wiadomo, że ma opóźnienie mowy oraz ogólno-poznawcze, ale nie ma opóźnienia umysłowego. Wiadomo, że jest zwinny, ale ma zaburzenia integracji sensorycznej. Wiadomo, że ma dobrą pamięć, ale nie potrafi zapamiętać tego o co go przed chwilą pytano. Wszystkim wydawało się, że chwila moment i nadrobi wszystkie zaległości. Ale figa z makiem. Współpracujemy z logopedą, psychologiem, pedagogiem, mamy terapię SI. Wydajemy tysiąc złoty miesięcznie na te zajęcia, a efekty są naprawdę marne. Wyć mi się chce, bo nie wiem jak mam dziecku pomóc.
    5 kwietnia jedziemy do Lędzin wykluczyć lub potwierdzić FAE.
    Zobaczymy co tam uda nam się zdziałać.
    Zapisałam nas na letnie warsztaty terapeutyczne, mają być na nich konsultacje psychologiczne, psychiatryczne.
    Nie wiem co jeszcze mogę zrobić.
    Widzę jedno. Mój Expresik naprawdę się stara, ale z jakiegoś powodu mu nie wychodzi. I to nie jest sprawiedliwe.
    On naprawdę jest cudowny i bardzo go kocham, ale boję się jak potraktuje go świat, w dobie wyścigu szczurów.

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • paliszka

    02/10/2012 - 10:10

    W odpowiedzi na Twoje pytanie co do terapii Tomatisa, to warto pójść na diagnozę i usłyszeć co w danym ośrodku mają do powiedzenia. Oczywiście ważne jest indywidualne podejście do dziecka i indywidualny program (przestrzegam przed szkołami - tam są ustawione programy dla konkretnych "nieprawidłowych" zachowań, a jak coś jest dla każdego, to...). My przeszliśmy Tomatisa w Poznaniu. www.treningsluchowy.pl Po diagnozie nie wszyscy są kwalifikowani do terapii - jeśli oni nie widzą podstaw to o tym mówią. Tak było z córką mojej szwagierki. A pro po BF to mój Mikołaj też na niego źle zareagował i musieliśmy zrezygnować (pojawiła się nawet agresja). Co do Tomatisa, to ruszyło czytanie i lepiej wypowiada się na lekcjach. Bardziej się koncentruje, oczywiście najbardziej na tym co lubi (matematyka). Czy wakacyjny turnus coś Wam dał?

  • avatar
    Bobetka

    28/10/2012 - 22:10

    i potwierdziło nadwrażliwość słuchową synka. A warsztaty letnie, na których byliśmy w 2011r. nie spełniły naszych oczekiwań.
    Na tę chwilę Expresik na diagnozę ADHD ...

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć