Autor:

anula70

Data publikacji:

13.01.2011

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

synus

synus ma juz pelne 9 miesiecy.ale czas leci.

blilans 9 miesieszcny wyglada tak
-mowi tata-oczywiscie mi troszke szkoda z e nie mama-ale coz tak to juz jest.
mamusie strasznie wzrusza jak synus sie bawi i miedzy jego chinszczyzna pojawia sie polskie ,,tata,,
-ladnie kupki robi na nocus. i czasem jest tak ze jak jestem u mamy z nim [a jakos tak dalej mi ucieka to ze mam tam zakupic 2 nocus] to kupke dopiero zrobi w domu.jak mu sie chce to albo steka i tak patrzy blagalnie na mnie,albo tak noskiem furczy.biorac takie oddechy.
-ostatnio jestesmy na etapie chodzenia.celowo pisze ze jestesmy bo lobuziak musi byc trzymany pod raczki. czasem jest to komiczne bo robi takie kroki wielgachne. czasem to skacze na 1 nodze a 2 ma wysunieta tak do przodu.
-z raczkowania nici jak narazie. choc ostatnio lubi lezec na brzuchu.podnosi s ie wtedy na roczkach ale nie moze podniesc dupki. jak dupke podniesie to raczki nie utrzymuja.ale sie mu to podoba wiec niech cwiczy.bylo by dobrze nawet bo bym nie musiala chodzic z nim. jak chce by stal w lozeczku i sie trzymal to nie.nawet sie chwycic nie chce.na nozkach jak stoi to ladnie sie trzyma,z chodzeniem to jest roznie.jak duzo chodzi to pozniej zaczyna na ugietuch nozkach.ale siedziec juz wcale nie chce
-ostatnio zaczyna pokazywac jai to ma silny charakterek.zlosci sie o w szystko.nie mzona mu nic zabronic,nic wyjac z raczki.trzeba byc na kazde zawolanie.a jesli niedobra mama nie chce sie podporzadkowac to lobuziak gryzie co napotka.wczorakj siedzial w krzeselku i chcial bym juz go wziela,a ja mialam obrac ziemniaki.i on jeczy i jeczy.az wkoncu schylil sie i ugryzl krzeselko z taka z loscia. tak to smiesznie wygladalo ze malo nie buchlam smiechem.ale trzebabylo pogrozic palcem i zrobic grozna mine.
choc i tak to nie dziala.zazwyczaj kacper zaczyna sie wtedy smiac.
-karmi ladnie nasza papuge-choc juz 2 razy ziarenka uposcil przed nia i chcial zlapac w raczki.ale sie udalo jakos ocalic ptaszka
-wcina zupki ladnie.mama gotuje to sa pyszne :)
deserkiteraz tez sama robie to tez zje ladnie bo te ze sloika to zjadal tak polowe albo i mniej. a teraz zje banana lub pol jablka i pol banana. daje mu biszkopcika i teraz malinki mu mam zamiar dawac bo mam mrozone.
wysypki,,no niby tej skazy ,,brak. mysle ze to faktycznie od chrupek kukurydzianych bylo.nie je chrupke wysypki brak.a juz je 3 opakowanie kaszki.wiec mysle ze gdyby miala byc skaza to jzu by wyrzucilo go.

*****
to chyba tyle nowosci i postepow.
a ja co ...zmeczona...doba dalej ma za malo godzin.ja za malo snu...
ale jest moj skarbus i choc czasem jestm padnieta i mam dosc co godzine wstawac w nocy to jak na niego popatrze to az lezka sczescoia mi sie w oku kreci.
nie zmienilabym tego wsztkiego za nic.ani ciazy ani bezsennych nocy,obolalych rak,zasypiania na siedzaco-niczego.to wszytsko jest takie magiczne.jego spojrzenie jego usmiech buzia pelna zabkow,jego minki,jego ,,tata,, nawet te jego zlosci-cud miod!!!!!
warto czekac ,warto... dla tych malych raczek,oslinionej buzi,usmiechu :)