Autor:

anula70

Data publikacji:

03.03.2010

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

strachy na lachy

oj zaczynam sie bac. mysli o porodzie mnie dopadly.a myslalam ze ich unikne. to chyba wplyw otoczenia.opowiadaja i potem ja mysle.
tylko te mysli bardziej dotycza mojego przygotowania niz samego faktu. chyba dla swietego spokoju spakuje w tym tygodniu jeszcze torbe.moze to mnie uspokoii.
***
maly bryka mocno.czesciej juz to boli-no ale slodziutki ten bol.
ladnie przesypia noce.czasem tylko przy mopim czestym wstawaniu do wc on sie ciut porusza ale potem szybciutko jest grzeczny-no widac chce dac mamusi wypoczac Laughing
rano jak sie juz calkowicie budze to Babel po chwili tez zaczyna sie rozciagac,potem daje pare kopniaczkow. pozniej w dzien jest roznie.niekiedy sa dni ze caly czas sie rusza.czasem robi przerwe na pare minut. a sa tez dni ze tylko po jedzonku daje o sobie znac.
teraz czesciej czuje go wyzej tuz pod zebrami,rzedziej tak w dole brzucha.
dzis chyba mial czkawke-tak leciutko brzuch mi podskakiwal Smile
rozmawiam z nim bardzo czesto. i ma jeszcze poczekac minimum te 2 tyg. oby tak bylo
***
dolegliwosci ciazowe raz sa raz nie ma.jem w miare lekkostrawnie bo to moje lezenie nie pozwala na normalne funkcjonowanie zoladkowi i jelitom. jedyne co sie utrzymuje to latanie siku.nie ma zmiluj Twisted Evil
teraz czesciej bola mnie boki brzucha-przewiduje ze to pewnie wiezadla bo wkoncu zaczyna rosnac.
9 marca idziemy do gina.no i licze na dobre wiesci.
teraz wkurza mnie moj M.okazuje sie raz w tyg bedzie znikal i wozil swojego brata na wyklady.i niestety nie blisko tylko tak 3 h w jedna strone. i zla jestem bo liczylam ze teraz jak juz jest blisko terminu to bedzie blisko domu sie trzymal.bo ja tu nie mam na kogo liczyc jakby sie zaczelo cos dziac.i niepotrzebnie naraza mnie teraz jeszcze na stres i myslenie. mysle z nim o tym pogadac bo tak byc nie moze.....

Komentarze

  • ASKAB_1979

    03/03/2010 - 19:03

    Oj anula70 jak ja doskonale Cię rozumiem .
    Będzie dobrze, przecież jesteśmy dzielne babki. Będę za Was trzymała kciuki.
    Ja swoją torbę planuję spakować już jutro, bo zaczynam się denerowawać tym, że jeszcze gotowa nie jestem. A dzisiaj praleczka pierze ciuchy dla maluszka, więc tylko jutro prasowanko i oczekiwanie w stresie na pierwsze spotkanie z syńciem...

  • avatar
    sina

    04/03/2010 - 13:03

    Torbę spakuj koniecznie. I Ty AskaB też . Lepiej samej ładnie wszystko spakować niż potem liczyć, że mąż dowiezie odpowiednie rzeczy. Mi np. na wyjście ze szpitala miał przywieść czarne kozaki lasockiego i ..... i przywiózł z przed paru lat i to wiosenne . Te które miał zabrać stały na wierzchu w przedpokoju . Zatem warto samej wszystko zaplanować .

    Trzymam mocno kciuki za końcówkę. Z mężem koniecznie porozmawiaj - może się uda to odwołać. Doskonale Cię rozumiem. No i warto by było by jednak był na miejscu jakby co

    Pozdrowienia dla Bąbelka .

    Mama 5 Aniołków
    Mama Dziedzica urodzonego 19 stycznia 2010 ;)
    Mama Spadkobierczyni urodzonej 7 stycznia 2015 ;)
    https://dziedzicispolka.wordpress.com/

  • avatar
    anula70

    04/03/2010 - 15:03

    he he sinka. masz racje z tymi mezami. mi kiedys na wyjscie ze szpitala moj nie przywiozl kurtki zapomnial bo sie cieszy ze wychodze,musialam wychodzic w jego.czulam sie okropnie,ale nie chcialam juz tam czekac by pojechal po kurtke.az sie boje co bedzie po porodzie jak po nas przyjedzie