Autor:

czwojdziak

Data publikacji:

07.04.2014

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Punkty wyjścia

I tak oto jest kolejny poniedziałek. Kolejny liczony od kiedy? Kolejny w oczekiwaniu na... Zaskakujące jak czas szybko mija i jak łatwo ludzie zapominają, jak czas leczy rany i pomaga nabrać dystansu do minionych sytuacji. I tak dziś mam dzień zwątpienia i braku wiary. Łykając poranną porcję witamin i tępo gapiąc się raz po raz to na kalendarz to na zegar na ścianie zastanawiam się czy ma to sens.
Czy oczekiwanie na następny raz nie zabije mnie, nie wyssie ze mnie reszty sił i marzeń, czy kolejne niepowodzenie nie odbije się na mojej psyche zostawiając w niej tak głęboką ranę,że nic nie będzie wstanie jej zagoić?
Wczoraj po obiedzie poszliśmy nad rzekę. Była ładna pogoda i widok zapierał dech w piersi, jednak nie było tak pięknie jak rok temu, wczoraj było nie "pełnie" czegoś było brak. Coś nie pasowało- powinniśmy być już we "trójkę"...
Straszne jest to poczucie,że pierwsza próba spełzła na niczym. Nie zostało nam nic poza wspomnieniem. A i ono wydaje się mało realne i takie nierzeczywiste.
Zostaliśmy z tym sami. Jestem ja i on jako jedno cierpiące serce. Nawet o tym już nie rozmawiamy- nie musimy.Porozumiewamy się myślami. Powstała między nami taka bliskość, inna niż była dotychczas. Taka nie do opowiedzenia. Uciekamy w siebie każdej nocy, każdej godziny w pracy. Wystarczy jedno spojrzenie i wiem,że i jego w tej chwili boli, tak samo.
Ostatnio też podczas rodzinnego spotkania naszła mnie taka refleksja: podczas opowieści mojej kuzynki jak to był ślub,bo na świecie miało pojawić się dziecko i oni MUSIELI. I ja tak sobie pomyślałam, że mój mąż nie wpadł ze mną a ożenił się wiedząc,że będzie ciężko zajść w ciąże i mimo to podjął wyzwanie. Że mimo tego,że poszło tym razem źle nie używa zdania gdybyśmy mieli dziecko tylko kiedy będziemy mieli...

Komentarze

  • avatar
    Pokrzywa86

    07/04/2014 - 17:04

    Tak Cię rozumiem... ale co można zrobić, kiedy człowiek się podda? Wydaje mi się, że to jeszcze nie jest ten czas. Macie siebie, macie siłę.

    Powodzenia!

    niepłodność idiopatyczna (wszystkie wyniki w normie, hsg ok, armia męża ok, amh - 3)
    31.03.2014 - ICSI - ;-(

    2 kulki na zimowisku...
  • avatar
    JMA

    08/04/2014 - 00:04

    Ważne byście się nie poddawali i parli do przodu Oboje...z tego jak opisujesz to miedzy Wami jest ogromna miłość i dzięki niej dacie rade przejść przez to co się teraz dzieje- trzymam kciuki naprawdę mocno.

    Ma dusza mówi choć ciało nie chce słuchać, że muszę żyć da­lej bo mam dla kogo,muszę być sil­na i uśmie­chać się mi­mo bólu....
    A może tam w niebiosach, cze­ka na Ciebie pudełko czekoladek lecz następnym razem zostań z Nami...