Autor:

Leeleeth

Data publikacji:

08.04.2015

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

proza życia

Życie się plecie, raz wolniej raz szybciej. Słoneczko nam rośnie w oczach, najchętniej spędzałby czas przy cycu. Taki mlekopij nasz słodki. Jest cudny, cichutki, spokojny. Pomalutku budzi się w Nim świadomość i cudnie tak obserwować jak w oczkach zapala się światełko. Bardzo zakochaną jestem w tych maleńkich rączkach i nóżkach. Uwielbiam patrzeć na Niego i czasem uderza mnie ta świadomość, że On jest tutaj i taki prawdziwy. Chyba do samego końca nie wierzyłam ze ON się u nas pojawi. Ale jest, i to jest cudowne. Czy jest taki miód, słód i orzeszki? Nie jest ciężko czasem. Ja nadal obolała. Doszły mi bolesne piersi ponieważ mam mleka dla trójki ;-)
Wieczne zmęczenie i brak czasu. Pernamenty. Małpka jest zazdrosny. Zmarkotniał, gdzieś zamknął się w sobie. Często sam się bawi, nawet nie prosząc o moje towarzystwo. Często ma zamyślony wyraz buzi. Na moje kocham Cię, uśmiechnął się tak smutno i powiedział nie. Myślę, że czuje się źle w tej sytuacji. Na szczęście w stosunku do młodszego brata jest bardzo czuły, często przytula Go i całuje. Małpka to cudowne dziecko. Staram się jakoś ogarnąć cały ten galimatias, zarówno w swoim sercu jak i na zewnątrz. Dzisiaj wiem, że będzie mi bardzo trudno pogodzić rodzicielstwo adopcyjne i biologiczne. Gdyby Małpka był zdrowy to byłby spokój ale jest dzieckiem wymagającym pracy wiec będzie trudniej, dużo trudniej...
Mimo wszystko czy może wbrew wszystkiemu bardzo się cieszę, że są, obaj... Nie sądziłam, że kiedykolwiek spotka mnie tyle szczęścia i to naraz :-)
Gdzieś umknęło mi, że rok temu poznaliśmy Małpkę. Rok temu nasz świat zwariował na punkcie malutkiego chłopczyka, który już dziś nie jest taki malutki. Rok jak poczułam, że w momencie spotkania narodzilismy się na nowo ja jako Jego matka a On jako mój synek. Ukochane serduszko, najważniejsze na świecie.

Komentarze

  • avatar
    nynyny

    08/04/2015 - 17:04

    Masz w sobie ogromną mądrość i świadomość własnych emocji, dlatego jestem przekonana, że wszystko sobie pięknie ułożysz - i w sercu, i na zewnątrz. Chyba za mało czasu jeszcze, jeszcze to świeże bardzo, a Ty pewnie przemęczona fizycznie, cierpliwość zostanie nagrodzona.

    Po cichu marzę sobie, że za kilka lat, jak już będzie wszystko ładnie poukładane, napiszesz mądrą książkę - o swoich doświadczeniach, jako przyszła mama adopcyjna, a być może i biologiczna, już czekam na nią z niecierpliwością :)

    2014-2015 -> 3 pełne procedury, 5 x ET, 7 zarodków, aż w końcu...
    02.2016 r. urodziła się nasza Kruszynka :love:

    05.2017 r. - crio :-)
    01.2018 r. urodził się Klusek :love:
  • avatar
    Leeleeth

    23/04/2015 - 11:04

    Dziękuję Ci za piękny wpis, trochę się zawstydzilam. Ja pisze tak prosto z serca i chęci podzielenia się radością. Ciesze się, że ktoś to czyta i mam nadzieje , że komuś moje doświadczenia się przydadzą.
    Mocno zaciskam kciuki za Twoją drogę do spotkania z Dzieciątkiem, oby była krótka i radosna.

    16.07.2013 pierwsza wizyta w OA
    19.09.2014 Małpka jest nasz
    29.08.2015 złożenie podania o córeczkę
    Czekamy. . .