Autor:

czwojdziak

Data publikacji:

09.06.2021

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Podsumowanie

Mam juz dwoje dzieci, mam parkę.

Hania i Piotr, Hanusia jest pełnoobjawowa a Piotruś co już jest potwierdzone jest zdrowy.Przed tym zanim zaczełam pisać to mysłałm o tym co mam napisać. 

A teraz mam w głowie troszkę haosu. Chciałąm napisać, że kocham i kochałam Hanię od pierwszej sekundy kiedy usłyszałam jej imie a jej cieniutki głosik powalił mnie na kolana. Byłam załatwiona miłością na amen, to był piorun, żałuję każdej chwili kiedy jestem przy niej zdenerwana, żałuję kiedy brakuje mi czasem cierpliwości, bo potem kiedy już leżymy razem i ona się do mnie przytula to jest coś niewyobrażalnego i tak jak kiedyś ona probowałą wejść w moją skórę tak mocno się tuliła tak teraz ja mogłabym ją poprostu zjeść. 

Piotruś, to co się zadziało z tą adopcją to jakieś coś co się nie miesci w głwowie do teraz. Dostajemy fizycznie najpiekniejsze dziecka świata, lalkę z porcelany z pięknymi oczami- brązowymi niczym heban, dołkami w policzkach i brodzie (Hania i Tomek też mają w brodzie) z włosami jak len. Mądry, sprytny, bystry, uczuciowy i roześmiany. Długo się bałam czy to nie pomyłka jakaś,że takie cudownie dziecko, maleńkie za które pewnie setki par dałoby się pokroić trafia do nas...

 

Co by nie było jesteśmy w komplecie, "porody" trudne i z komplikacjami ale finalnie rozwiazanie dobre.

A bociany nadal nad chałupą zataczają kręgi...