Autor:

Bobetka

Data publikacji:

11.05.2013

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Nieprawdziwa matka

Trochę zaniedbałam Cie pamiętniczku Expresika. Bynajmniej nie dlatego, że się nic nie działo. A i owszem było ciekawie, a momentami dramatycznie. Ni śmiać się ni płakać. Przed uczynieniem tego wpisu musiałam nieco ochłonąć, nabrać tzw. dystansu i wyciszyć burzę we mnie.

Otóż usłyszałam: a co Pani zależy czy FAS czy ADHD, przecież nie jest Pani jego biologiczną matką – to nie będzie na Panią? Zamurowało mnie. Szczęśliwie na krótką chwilkę tylko. Odpowiedziałam: dla mnie nie ma znaczenia, że nie ja go urodziłam – ja jestem po prostu matką. W tej chwili mój polemista spadł z piedestału, na który sama go wysoko wzniosłam. A ja poczułam w sobie moc. Moc matki, która kocha bezgranicznie swe dziecko i nie pozwoli go skrzywdzić.

Otóż widać jestem jakaś lekko zbzikowana i dla mnie ma znaczenie rzetelna diagnoza, a nie jakieś fantazje i urojenia. A ktoś, komu prawda jest obojętna powinien zastanowić się nad sensem swojej pracy. Powinien przemyśleć ile razy poprzez pośpiech i powierzchowność kogoś skrzywdził. Być może rodzice innych dzieci byli w dołku i nie potrafili zawalczyć. Być może. Jednak lekarzowi diagnoza z pewnością nie powinna być obojętna. Nieprawdaż?

Komentarze

  • avatar
    jk81

    11/05/2013 - 19:05

    O diagnozach lekarskich mogłabym książkę napisać! Pozdrawiam :-)

    12.2011 pierwsza wizyta w OA (złożenie kompletu dokumentów)
    10.2012 telefon- są dzieci (roczniki 2009 i 2010)
    11.2012 po sprawie ado
    --------------------------------------------------------------------
    Bocianowe Koleżanki- szczęścia dla Wa
  • avatar
    Micio

    13/05/2013 - 15:05

    Witam
    też mnie zamurowało,jak to nieprawdziwa matka,co za konował ale szkoda gadać dobrze,że trafiło na odpowiednią osobę,która napewno jest silna i się nie podda.
    Pozdrawiam.

    Micio
    Nareszcie szczęśliwa mama szczęśliwego skrzatka.
  • avatar
    Bobetka

    14/05/2013 - 16:05

    rozumie w tej kwestii ...

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • avatar
    Bobetka

    14/05/2013 - 16:05

    że jestem nieprawdziwą mamą. Jednak z kontekstu jego słów można było wyciągnąć taki wniosek. Obydwoje z mężem jesteśmy co do tego zgodni. I w sumie z perspektywy czasu cieszymy się z obrotu sprawy. Otworzył się nam oczy.

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć