Autor:

anula70

Data publikacji:

21.02.2012

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

niedobruch

kurcze to jakaś epidemia że w miare grzeczne dzieci zmieniaja sie w ,,niedobruchy,,
od wczoraj w miare grzeczny Kacperek przeistoczył sie w łobuza.
masakra. wczoraj został z babcią na 2 godz i babcia mało zawału nie dostała-rozwalił brode zderzając sie z ławą.
dziś zwaliłby na siebie stół w kuchni.
mamy taki z biedronki wąski długi sobie dla zabawy ciągnął.stół przechylił i leciał prosto na niego.
ja kroiłam miesko na obiad a M naszczescie był blisko.uratował go.ale nerwy go poniosły.
prosze mój spokojny,dziwiący sie mi M.sie zdenerwował...
chiał dać klapsa synowi.ten mu sie odchylil tata chiał go za spodnie złapać by znów wypadku nie było i skończyło sie walnieciem głową w podłoge.
ja troskliwa mama już widze wszcząs mózgu.i byłam zła na M.
po co chciał dziecko karać.przecie pare sekund wcześniej mogło zginąć lub w najlepszym wypadku być w szpitalu.
ale złość mi szybko przeszła gdy M. pojechał a mój niedobruch zaczął pokazywac jak jeszcze można mamie ciśnienie podnieśc.
gonił ,zderzał sie ze ścianą,właził na co tylko sie dało....
na polu uciekał mi po oblodzonej cześci podwórka.zawsze kiedy powiedziałam ,,stój lub czekaj,, było odwrotnie i z jego zadowoleniem.krzyczałam krzyczałam...
gdy wróciliśmy do domu znów było szaleństwo.ale już zmęczona tym wszystkim spokojnie powiedziałam ,,idż sie pobaw zwierzątkami w dom lub autami pojeżdzij,,
moje dziecko poszło i 20 minut pieknie sie bawiło
a mi było przykro że wcześniej na niego krzyczałam...
a teraz śpi sobie i mam nadzieje ze jak wstanie bedzie grzeczny..

Komentarze

  • avatar
    eee

    21/02/2012 - 19:02

    Oj ten szalony niedobruch!nie wiem, czy epidemia, ale wiem, że od czasu do czasu dzieci tak mają - przejdzie mu! ;)pozdrawiam.

    maj 2005 Aniołek
    luty 2006 Aniołek
    luty2008 Aniołek
    grudzień 2008 Aniołek
    Prof.Malinowski
    sierpień 2009 zielone światło
    lipiec 2010 Aniołek
    29.05.2011 Nasz Cud: HANIA
  • avatar
    Tykrokylek

    22/02/2012 - 10:02

    To są chyba jakieś fale.... Wytrzymaj! Jak trafić małym "BROJOM" do rozumku to nie wiem??? Ostatnio zaprzjaźniona mama z sąsiedztwa chciała mnie obdarować taką specjalną kołderką szytą z kamyków, abym kładła pod nią Tygrysa aby się wyciszył. Ponoć taka terapia pomaga... Ale kołdra ważyła tyle, że ręce by mi się urwały nim bym ją do domu dotaszczytła. Jak Tygrysowi nie minie, to chyba podjadę po tą kołdrę! Wszystkie moje wyczytane patenty lub poradzone przez inne mamy, na moje dziecko nie działają lub działają bardzo krótko.
    Przykro mi, nie poradzę Ci żadnego 100% patentu! Tylko "wytrzymaj i nie daj się"!

    Tygrysek i ...
    http://picasaweb.google.com/KwiatkowyTygrysek/Magda?authkey=Gv1sRgCOnSppWiprioHA#
    http://tykrokylek.blogspot.com/
  • nela81

    22/02/2012 - 18:02

    ciekawe skąd te dzieci mają tyle energii..mogły by się podzielić nią z nami bo przy tej pogodzie ja jestem padnięta :)
    Kochana napewno znajdziesz na to jakiś "złoty środek". Buziaki

  • avatar
    bloo

    24/02/2012 - 10:02

    to nie jest zamiana w "niedobrucha" a etap rozwojowy ;) Uzbrój się w cierpliwość, bo dzieci doskonałe w przyrodzie nie wystepują ;)
    Pomaga spokój, jasne zasady w domu, rutyna dnia, konsekwencja i opanowanie rodzica. Nikt nic mądrzejszego (ani prostszego) nie wymyślił.
    A kołderką z kamieniami owinęłabym jej wynalazcę. Najchętniej tak skutecznie, aby się już nie wyplątał i nie miał szans tworzenia nowych genialnych koncepcji.

  • netka

    27/02/2012 - 17:02

    To się "bunt dwulatka" nazywa ;-) też to przerabiamy...
    A potem (wiem już z doświadczeniaa) przychodzi bunt trzylatka, czetrolatka...i tak do 6,5 conajmniej co jakiś czas ;-)(przynajmniej do tego czasu mamy przetestowane)
    I tu nic prócz cierpliwości i konsekwencji nie pomaga ;-)

    Dwoje Rozrabiaków :-)