Autor:

marta555

Data publikacji:

14.08.2013

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Nie wiem co myśleć

Za nami pierwsza wizyta w kolejnej klinice leczenia niepłodności. Tym razem lekarz bardzo konkretny. Na początku o wszystko pytał, potem analizował dotychczasowe wyniki. Staramy się z mężem o dziecko ponad dwa lata, leczymy od półtora roku i do tej pory wszystkie badania były w porządku. Lekarz bardzo stanowczo powiedział, że idziemy ku inseminacji, a w najgorszym przypadku in vitro. Od razu powiedział, ze kwalifikujemy się do podejścia rządowego programu in vitro i natychmiast zapisał nas w kolejkę. Jeżeli nic się nie zmieni to w okresie od kwietnia do czerwca 2014r. moglibyśmy przystąpić. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że to może nastąpić tak szybko. Myślałam o in vitro, ale jak o ostateczności. Do tej pory inni lekarze mówili, że wszystko jest w porządku i kazali robić swoje po czym rozkładali ręce. Z jednej strony tysiąc obaw, wątpliwości, a z zdrugiej chęć posiadania dzidziusia. Razem z mężem mamy mętlik w głowie, strasznie nas ta wczorajsza wizyta rozbiła.

Komentarze

  • avatar
    jk81

    14/08/2013 - 10:08

    Czytając Twój wpis, pomyślałam sobie, że właśnie nie powinniście chyba być rozbici! Powinno to pójść w drugą stronę- są możliwości- różne! Niektórzy mają drogę zamkniętą. A wy jesteście na starcie. Powodzenia!

    12.2011 pierwsza wizyta w OA (złożenie kompletu dokumentów)
    10.2012 telefon- są dzieci (roczniki 2009 i 2010)
    11.2012 po sprawie ado
    --------------------------------------------------------------------
    Bocianowe Koleżanki- szczęścia dla Wa
  • avatar
    Laura81

    14/08/2013 - 12:08

    Witam,
    a ja Ciebie rozumiem doskonale. Ja tez bylam rozbita, jak mi moja pani doktor po niespelna 2 latach staran zaproponowala inseminacje, a jak sie 3 razy nie uda to in vitro. Mimo , ze psychicznie bylam wykonczona i strasznie pragnelam dziecka, to czulam , ze to jeszcze czas na inseminacje i in vitro.
    Postanowilismy z mezem oczekac jeszcze ze 3 cykle , a jak sie nie udala , to sprobwac inseminacje i po roku in vitro. I dobre mialam przeczucie , bo z 2 miesiace pozniej zaszlam calkiem naturalnie w ciaze :) . Tak wiec posluchaj swojego serca. To Ty z mezem decydujecie kiedy przyjdzie czas na inseminacje czy in vitro. Zycze powodzenia i pozdrawiam :)

    starania: prawie dwa lata
    endometrioza, niedoczynosc tarczycy
    Grudzien 2012 przyszedl na swiat nasz synek ♥
    od listopada 2015 starania o jeszcze jeden cud ......
    Styczen 2018 nasza coreczka jest z Nami ♥
  • natka80

    17/08/2013 - 12:08

    12.12.12 piękne.*

  • avatar
    Laura81

    18/08/2013 - 21:08

    dziekuje:) Synek i data narodzin nam sie naprawde udaly :)

    starania: prawie dwa lata
    endometrioza, niedoczynosc tarczycy
    Grudzien 2012 przyszedl na swiat nasz synek ♥
    od listopada 2015 starania o jeszcze jeden cud ......
    Styczen 2018 nasza coreczka jest z Nami ♥
  • Ogroniczka

    23/08/2013 - 14:08

    Witaj,

    Ciesz się, że kwalifikujesz się do rządowego programu. Ja jestem po jednym IVF - niestety w 6 tc poroniłam. Do programu rządowego nie kwalifikuję się - zbyt niskie AMH (czytaj zbyt mała szansa na powodzenie in vitro). Zbieramy pieniądze na drugie podejście, w związku z tym żyjemy jak dziady kalwaryjskie, żeby zrobić drugie podejście jak najszybciej, bo rezerwa jajnikowa prawie =0. Pani doktor stwierdziła, że nie ma na co czekać, bo za parę miesięcy może być już za późno.

  • Ogroniczka

    23/08/2013 - 14:08

    Witam,

    W jakim OAO przeprowadzaliście adopcję? My z mężem też zastanawiamy się nad adopcją, ale słyszałam, że to trwa strasznie długo.