Autor:

Bobetka

Data publikacji:

08.02.2011

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Nasz "Maluszek" jest już z nami 6 lat i miesiąc

W międzyczasie nie zaszłam w ciązę, okazało się, że maż nie może. Ale mamy naszego krasnala, zatem nie miałam strasznego parcia na ciążę. Chociaż czasami mam wątpliwości czy nie zbyt łatwo "odpuściłam".
Nasz synek ma 6 lat i prawie 3 miesiące. Nie jest łatwo, biegamy od specjalisty do specjalisty, by go wspierać. Ma olbrzymie problemy z koncentracją i ogólnie odstaje od rówieśników. Na chwilę obecną nie ma stwierdzonego opóźnienia umysłowego. Wstępne testy wykazały inteligencję na poziomie przeciętnym. Teraz czekamy już na prawdziwą diagnozę, którą można przeprowadzić właśnie u 6-latka. Tymczasem chodzimy do logopedy, na terapię SI oraz na zajęcia pedagogiczne. Tak na prawdę nie wiem o co chodzi. Czy to my jako rodzice popełniliśmy gdzieś błąd czy to geny, a może coś złego wydarzyło się podczas ciąży. Naprawdę się martwię jak on sobie da radę w życiu, Nie wiem o co chodzi, czasami mam wrażenie, że on ma jakieś odloty i dlatego nie słucha. Czasami wszystko łapie w lot i mnie zaskakuje, a czasami jestem naprawdę załamana jego umiejętnościami. Wyszło nam źle EEG, mam zrobić kolejne. Może to jakaś forma padaczki. Naprawdę szukamy przyczyny. Musiałam to z siebie wyrzucić.

Komentarze

  • avatar
    anula70

    09/02/2011 - 09:02

    hejka. wiez co powiem ci ze moja iotra-ona juz jest dorosla :) ale ma wlasnie padaczeke-w sumie pourazowa.ale ma. i wlasnie u niej sie objawia tak ze tak jakby sie wylaczyla na pare sekund lub minut.poprostu nawet sama to okresla jako odlot.zaczelo sie to u niej jeszcze wgimnazjum po wypadku podczas meczu kosza.i pozniej nikt by nie wiedzial ani n9ie przypuszaczal tylko wlasnie sie nie mogla skupic na lekcji. nauczyciele mowili ze ona mysli ,,o niebieskich migdalach i nie uwaza,,pozniej doszly bole glowy wiec zaczelismy szukac co jest. i eeg wyzlo fatalnie tez. pelen obraz padaczki. my zrobilismy jeszcze rezonans dla pewnosci czy nie ma jakiegos ucisku-wiesz bo to bylo po urazie glowyteraz bierze leki i jest ok.podobno tego rodzaju padaczki mozena wyleczyc i kiedys zyc bez lekow.mam nadzieje jednak ze u was nie wyjdzie nic i tylko to wszystko chwilowe-niektore dzieci nie sa tacy jak rowiesnicy.ale maja inne talenty.szukajcie tego talentu i wspierajcie synka-milos leczy wszystko i gory przenosi :)

  • avatar
    Bobetka

    09/02/2011 - 11:02

    i wspieramy. Codziennie mówimy o swoich uczuciach. 7 marca jesteśmy zapisani na kolejne EEG, w innym miejscu. Zobaczymy co wyjdzie. Gdyby kolejne badanie potwierdziło padaczkę będę szukała bardzo dobrego neurologa. U nas w miescie niestety takiego nie ma. Poszukam w Warszawie. Dziekuje Ci bardzo za słowa otuchy. Pozdrawiam

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • avatar
    anula70

    09/02/2011 - 19:02

    pamietaj ze padaczka nie jest wyrokiem.maluzek jest wsspanialym chlopcem a wy wapnialymi rodzicami. pokonacie chwilowe niedypozycje wdrozycie leczenie i bedzie dobrze.a kiedys bedziecie tylko wspominac ze dawno temu cos takiego bylo.i tego wam zycze

  • avatar
    Bobetka

    09/02/2011 - 20:02

    mieć nadzieję, że to padaczka, a nie coś innego. Oczytałam się właśnie o FAS i chyba się już boję. Zaczynam się obawiać, iż Pani która dała życie memu dziecku nie byłą zupełnie szczera w Ośrodku. Mam szczerą nadzieję, że się mylę i mój synek nie ma FAS. Jeśli spełniłby się jednak ten scenariusz ..... to będę zła na tę kobietę, że skrzywdziła moje dziecko. Do tej pory byłam jej bardzo wdzięczna. Dziś mam doła, bo było zebranie w szkole (nie bardzo dla nas miłe) i ten FAS. Zatem pisze pewnie chaotycznie, ale od 18-stej moje oczy się "pocą" . Błagam kogoś tam u góry,by to nie był FAS. Wiem wiem zamartwiam się na wyrost, ale to przecież chodzi o całą przyszłość mojego dziecka!!!

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć