Autor:

anula70

Data publikacji:

28.05.2011

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

moj zegar biologiczny

po czasie gdy mysl o kolejnej ciazy budzila we mnie wiecej strachu niz pragnienia dziecka-zmiana.
moj zegar biologiczny sie odezwal.i tyka bardzo glosno.mam nadzieje ze uda mu sie zagluszyc calkowicie obawy i leki.
boje sie nadal ale jetem pewna ze chce i powoli kielkuje we mnie nadzieja ze moze jednak tym razem bedzie dobrze-bo ciaza to nie choroba.
dziwne.niby nie. ale ja jakos widze to trozke inaczej.pamietam kazdy dzien ciazy z Kacerkiem.strach codziennie strach.w sumie ze strachem mozna zyc i mozna sie do niego przyzwyczaic.ale bardziej sie boje ze znow bede lezec i znow bede kursowac miedzy domem a szpitalem.to w sumie tez piku-tylko teraz jet jezcze Kacperek.i bylo by okropne rozstawac sie z nim.wiedziec ze on placze.ze jest malutki. moze faktyczni9e lepiej jeszcze poczekac z rok.on bedzie mial 2 lata bedzie bardziej samodzielny.moze bedzie latwiej.
pamietam obraz ze spitala.Iwona-mama 14 miesiecznego Kubusia i babelka w 7 miesiacu. lezy juz miesiac w szpitalu i ryczy dzien w dzien.lekazre mowia zeby sie uspokoila,daja srodki. ale to dobrze mowic.jej serce bylo rozdarte.urodzila poczatkiem 8 mieiaca.nazczescie dzidius byl zdrowy i wszytsko sie dobrze skonczylo.
boje sie tego wlasnie. wkurza mnie to jak wszycy w kolo doradzaja niepytani.,,kiedy nastepne,, ,,bierzcie sie do roboty,, ,, przesadzasz-wcale nie musi byc zle, bedzie dobrze,,
no oby.czy oni myla ze ja nie chce by bylo dobrze? nikomu nie zycze tego strachu.nikomu.ale chyba nikt kto nie musial ie bac nie zrozumie. nikt kto nie czekal na dziecko i nie odliczal kazdej minuty do przodu patrzac z nadzieja ze to juz wieksza szansa-nie zrozumie.
oby to wszystko bylo takie proste.
a moze Bozia tak pokieruje ze uda sie nam zaliczyc ,,wpadke,, {uwielbiam to slowo} i nie bedzie trzeba decydowac.
powiem wam ze tak po cichu marze o tym. marze by pewnego dnia @ nie przyszla bym zrobila tesik i byl 2 krechy wyrazne bardzo.by beta szalenie szyko rosla,by nie bylo tych cholernych plamien.by do szpitala trafic np. w 38 tyg ciazy na porod i by ktos skasowal mi pamiec by nie sprawdzac co chwile wkladki...
powiedzcie mi ze tak sie da.....
co zrobic?
moze lepiej niech los zadecyduje...

Komentarze

  • Venona

    28/05/2011 - 09:05

    można tylko oswoić swojego potwora-strach. Nauczyć się z nim żyć. Skoro udało się mimo komplikacji donosić raz, uda się i za drugim razem. Teraz już wiesz, czego się spodziewać i co to może oznaczać. Przecież nie musi być źle. Ale tego nie wiemy z góry, więc strach jest czymś NATURALNYM, podobnie jak euforia, że kiełkuje w nas życie. Ja uważam, że lepiej przesadzać z ostrożnością niż zbagatelizować coś.
    A życzliwych z durnymi pytaniami potraktuj tak, jak na to zasługują. To najczęściej ludzie, którzy NIE MAJĄ NIC DO POWIEDZENIA i pytania o dzieci aktualne/przyszłe/przeszłe zastępują im rozmowy o pogodzie. Niestety, są tak ubodzy, że nie wpadną na to, że można porozmawiać o festiwalu filmowym, który za chwilę się zacznie i perspektywach polskiego kina albo milionie innych w miarę uniwersalnych tematów, o których każdy średnio rozgarnięty człowiek ma coś do powiedzenia. Można im tylko współczuć i olewać.

  • Anonim

    28/05/2011 - 11:05

    anulo,
    w takim razie życzę Ci takiej słodkiej wpadki:) naturale jest że po tym co przeszłaś czujesz strach,jednak myślę że druga ciąża nie musi być taka jak pierwsza-będzie lekka i przyjemna czego z całego serca Ci życzę :***

  • avatar
    Bobetka

    28/05/2011 - 13:05

    o tak też Ci tego życzę. Totalnego zaskoczenia w chwili, gdy podczas rutynowej wizyty gienek mówi "Jest Pani w ciąży".

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • nela81

    28/05/2011 - 14:05

    swoją bliskością, sexem i nie licz dni płodnych, może tym razem natura sama zdecyduje. Może przez ten czas rozwiejesz swoje wątpliwości. Trzymam kciuki abyś zaliczyła "wpadkę" :) Buziaki

  • netka

    29/05/2011 - 11:05

    Też życzę Ci wpadki ;-) ale może za jakiś czas, bo ajk piszesz trzeba myśleć poztywnie, ale jakby co to rozdarcie pomiedzy jednym maluszkiem a drugim nie jest ani dobre dla jednego ani dla drugiego...
    Jak masz kogoś kto Ci pomoże przy Kacperku jak bedziesz w ciąży (chociażby spacerki czy dźwiganie) to będzie Ci łatwiej.
    Ze swojego doświadczenia powiem Ci tylko,że po latach walki, obserwacji własnego organizmu kiedy to ma się dni płodne itp. ciężko zaliczyć wpadkę zupełnie nieświadomą ;-) za dobrze się zna swój organizm.
    Pozdrawiam!!!

    Dwoje Rozrabiaków :-)
  • zwierzyna83

    29/05/2011 - 13:05

    życzę zupełnie niespodziewanych dwóch kresek!! trzymam kciuki:)

  • avatar
    sina

    30/05/2011 - 09:05

    Bez względu na to kiedy zobaczysz te, ukochane dwie kreski, to życzę byś przeszła przez to wszystko lekką ręką. A w szpitalu zawitaj dopiero w 40tc :).

    Mama 5 Aniołków
    Mama Dziedzica urodzonego 19 stycznia 2010 ;)
    Mama Spadkobierczyni urodzonej 7 stycznia 2015 ;)
    https://dziedzicispolka.wordpress.com/

  • avatar
    Tykrokylek

    31/05/2011 - 06:05

    Zaciskam kciuki za "wpadkę", szaloną i gorącą!!! I oczywiście OWOCNĄ w zdrowedgo dzieciaczka!

    Tygrysek i ...
    http://picasaweb.google.com/KwiatkowyTygrysek/Magda?authkey=Gv1sRgCOnSppWiprioHA#
    http://tykrokylek.blogspot.com/