Autor:

Bobetka

Data publikacji:

11.02.2011

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Mój synek pyta

Mój synek wczoraj zapytał mnie ni stąd ni zowąd "mama a jak ma na imię ta Pani co mnie urodziła?". Zaskoczył mnie, nie spodziewałam się już teraz pytań tego rodzaju. Trochę spanikowałam. Mózg zaczął mi pracować na najwyższych obrotach. "A czy to jest dla Ciebie ważne?" zdołałam jedynie wykrztusić. Mąż szybko zmienił temat i mały zapomniał o co pytał. Wiem jednak, że prędzej czy później wrócimy do tej rozmowy.
Poprzednim razem, po obejrzeniu "Rodziny Robinsonów", wałkował temat czemu to nie ja go urodziłam tylko ktoś inny. Odpowiedziałam, że jeśli by to ode mnie zależało to ja bym go urodziła". Zapytał ze smutkiem w głosie "to czemu tego nie zrobiłaś!!!?". Dodał jeszcze po swojemu, że jest mu przykro. Po tym mocno się we mnie wtulił i tak zasnął, a ja już pozwoliłam mu wyjątkowo zostać ze mną do rana.
Pomyślałam, że wcale mu nie jest dobrze z tą wiedzą...

Komentarze

  • avatar
    maryszka

    12/02/2011 - 21:02

    Droga Bobetko, za kilka lat przed nami podobne pytanie...
    Trzymam kciuki za diagnozę u synka, o której pisałaś wcześniej.

    W życiu musi być dobrze i niedobrze, bo jeśli jest tylko dobrze, to jest niedobrze. (ks. J. Twardowski)
  • avatar
    Bobetka

    13/02/2011 - 13:02

    Dziękuję bardzo, kciuki się bardzo przydadzą. Ja trzymam mocno za Ciebie i za wszystkie Twoje SZCZĘŚCIA:))) Pozdrawiam serdecznie

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • avatar
    Bobetka

    13/02/2011 - 13:02

    Dziękuję bardzo, kciuki się bardzo przydadzą. Ja trzymam mocno za Ciebie i za wszystkie Twoje SZCZĘŚCIA:))) Pozdrawiam serdecznie

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć