Autor:

Bobetka

Data publikacji:

12.02.2014

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Mój Anioł czyli chłopcy zaczynają mówić później

Moje dziecko w okresie niemowlęcym wydawało z siebie tyle dźwięków, że byłam więcej niż pewna, iż zacznie bardzo wcześnie mówić. W 9 miesiącu życia wydobył z siebie pierwsze NIE, w reakcji na mój "fantastyczny" śpiew. Użyłam wokalu kilkakrotnie, by wybadać, czy reakcja nie jest przypadkowa. Nie była. Za każdym razem padało te krótkie słówko. Dodatkowo na znak protestu, Expressik swoimi maleńkimi rączkami zasłaniał me usta. Śmiałam się ja, śmiał się On.
Zatem jak już napisałam - byłam pewna, że już za chwilę zacznie mówić i będziemy mogli się porozumieć, także werbalnie. Niestety! W wieku 2 lat mój synuś praktycznie nie mówił. Podzieliłam się obawami z pediatrą. Wspomniałam też o wizycie u logopedy.. Usłyszałam, aby poczekać do 3 roku życia: bo chłopcy zaczynają mówić później. Tak - szczególnie Ci głuchoniemi - skwitował po latach psychiatra.
Gdy Expresik miał 3 latka nadal jego mowa była bardzo opóźniona. Porozumiewał się po swojemu, tudzież bez słów. Lekarz pierwszego kontaktu uspakajał i radził poczekać do 4 roku życia. Owszem była wtedy dość naiwna, ale nie aż tak. Tym bardziej, iż obok miałam swego Anioła. Ten Anioł był mamą chłopca starszego o 2 i pół roku od mego synka. Mieli też problemy z mową i właśnie dawali się tak uspakajać. Dzięki ich trudnemu doświadczeniu, ja mogłam być mądrzejsza. Dzięki memu Aniołkowi już 3 letni Expresik zaczął regularnie odwiedzać logopedę, a 5-letni biegał na terapię SI. A przecież, gdy w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej wspominałam o planowanej diagnozie, stukano się w głowę. I byłam przewrażliwioną mamuśką, dopóki nie przywiozłam opinii o niewygaszonych ważnych odruchach pierwotnych. Nagle i dla PPP moje dziecko przestało być niezwykle sprawne ruchowo. Jak widać jeden papierek wystarczył do zmiany widzenia ;)
Nie wiem, gdzie bylibyśmy dziś, gdyby nie mój Anioł. Na swoją wiedze wówczas nie mogłam liczyć, gdyż ona nie istniała. Byłam zielona, jak szczypiorek na wiosnę. Tym bardziej jestem wdzięczna mojemu Aniołowi, że opowiadał mi o swojej drodze, że dzielił się doświadczeniem i nie obawiał niezrozumienia. Osoba, o której pisze jest niezwykłą matka, nawet wśród niezwykłych matek. Gdy wreszcie - po długotrwałym procesie diagnostycznym - okazało się, że jej syn ma opóźnienie umysłowe, zrobiła natychmiast jedna rzecz: zapisała się na pedagogikę specjalną. Dziś uczy w szkole dzieci z dysfunkcjami. Dziś dla nauczycieli swego syna przygotowuje karty pracy. Dla mnie mój Anioł to niedościgniony ideał. A ja dziś żałuje jednego, że w tym jednym nie poszłam w jego ślady i nie zapisałam się wraz z nim na te studia. Dziś jako pedagog specjalny mogłabym zrobić więcej dla Expresikowi, niż jestem w stanie jako samouk.
Cóż na początku była tylko opóźniona mowa. A jak jest dziś? Być może stoimy u progu diagnozy. Być może znów wyleję morze łez. Jedno jest pewne – bez względu na imię zaburzenia naszego synka – nie poddamy się i będziemy walczyć o jego lepszą przyszłość.

Komentarze

  • avatar
    Tykrokylek

    13/02/2014 - 09:02

    Nie miej do siebie wyrzutów. I tak robisz wiele, bardzo wiele. Masz wsparcie Anioła i najważniejsze, że wciąż walczysz! I nie poddasz się. W tej materii jesteś szalenie oczytana. Pozostaje ci życzyć trafnej diagnozy! I możliwie dobrych rezultatów zastosowanej terapii.

    Tygrysek i ...
    http://picasaweb.google.com/KwiatkowyTygrysek/Magda?authkey=Gv1sRgCOnSppWiprioHA#
    http://tykrokylek.blogspot.com/
  • avatar
    Bobetka

    13/02/2014 - 10:02

    pojawił się, bym nie błądziła. Zniknął pomagać innym, gdy ja już szłam właściwą drogą ;)
    Dziękuję za życzenia :)

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • Anonim

    14/02/2014 - 12:02

    spotkać Anioła w dzisiejszych czasach to wyróżnienie :) Ty też jesteś Aniołem dla innych mam a przede wszystkim dla Expresika :)

  • avatar
    Bobetka

    14/02/2014 - 13:02

    Expresik to największy prezent od losu, jaki mnie mógł spotkać. Wydaje mi się, że z naszej dwójki - ja jestem większą szczęściarą :):)

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • avatar
    Leeleeth

    18/02/2014 - 17:02

    Dla mnie Ty stałaś się Aniołem. Dzięki Twojej aktywności na forum przeczytałam o SI, zaczynam diagnozę mojego synka. Do tej pory wszyscy szkolni specjaliści uważali mnie za wyrodną matkę zaniedbującą dziecko.
    Po diagnozie SI nagle zaczęli się liczyć z tym co mówię, nagle dotarło, że dziecko ma problem. Dziękujemy Bobetko, za to, że jesteś naszym Aniołem

    16.07.2013 pierwsza wizyta w OA
    19.09.2014 Małpka jest nasz
    29.08.2015 złożenie podania o córeczkę
    Czekamy. . .
  • avatar
    Bobetka

    18/02/2014 - 18:02

    Podaj dalej :) Powodzenia !

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć