Autor:

Leeleeth

Data publikacji:

23.07.2014

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

mamy fazy...

Nasze relacje z Małpka przybierają kształt sinusoidy. Raz jest między nami dobrze raz bardzo źle. Za rany mojego synka muszę płacić ja. Gdy czytałam sobie książki na temat zachowań dzieci po adopcji wydawało mi się, że to dotyczy takich starszaków. A takie maluchy to całość przechodzą łatwiej. Nie myślałam, że przecież oczywista rzecz, że to właśnie te maleństwa na takie zranione dzieciaczki wyrastają. Mój Małpka jest bardzo ale to bardzo skrzywdzony. Zdaje się, że tylko ja jestem z Nim na tyle blisko by widzieć Jego przejmujący smutek. Nasze relacje opierają się teraz na jakby przeżywaniu przez Małpeczkę żalów i bólu i strachu. On to chyba teraz odreagowuje na mnie. Szczypiąc mnie patrzy jak ja na to zareaguje. I ma taki wyraz twarzy, taki jakby mówił i co teraz? Staram się reagować na spokojnie, bez złości a wtedy Małpeczka zarzuca mi rączki na szyję i przytula się. Nie chce mówić mama, wcale nie wymawia tego słowa. Nie wiem dlaczego. Mówi tata, kojarzy je z osobą męża, wie, że ja jestem mamą ale nie chce powiedzieć (a potrafi). Może wkrótce? Załatwiamy urlop macierzyński by można było z operować serduszko. Tak mnie to napawa lękiem, ba przerażeniem, aż robi mi się niedobrze. Ale muszę być silna dla Niego i nawet gdy trzeba to za Niego.
Mamy postępy, udało nam się zjeść kilka łyżeczek zupki. Co prawda i tak więcej jedzenia było wokół, i nawet nóżkami jadł. Ale udało się. Pijemy też z kubeczka. Nauczył się również chrupać chipsy. Bo to jak na razie jedyne co gryzie sam. I krakersy :-) potem będę się martwić jak zmienić mu dietę na zdrową. Teraz najważniejsze by jadł, gryzł, żuł. Byle ćwiczył buzię i języczek, żeby zaczął ładnie mówić. Ogarniam masaż shantala, zobaczymy czy to coś da. Za to ostatnio mamy kryzys w spaniu. W nocy Małpeczka budzi się z krzykiem, trzeba wtedy Go poprzytulać i nosić. Zasypia, ale na krótko i cały majdan od początku. Trochę zmęczona jestem. Ostatnio nad ranem, gdy naprawdę czułam się umęczona straszliwie, warkanęłam na Malpkę. A On się tak rozszlochał, że miałam wyrzuty sumienia przez kilka dni. Zresztą to chyba też nasz sukces, to, że Małpeczka płacze. Myślę, że w ten sposób okazuje swoje uczucia. A płacz taki z serduszka chyba znaczy że ufa nam na tyle by się otworzyć.
Nadal masujemy się każdego wieczora po kąpieli. To takie rozkoszne patrzeć jak wyciąga stopki bym Go pomasowała. Stymulujemy go szczotką, i specjalnymi rolami w gumowymi wypustkami, są niesamowite efekty. Nie wiem co to będzie gdy skorzysta z wwr. A już niedługo zaczynamy zajęcia :-)
Pomału przyzwyczajam się do statusu matki adopcyjnej, w zasadzie pomału zapominam, o fakcie adopcji. Ostatnio ktoś zwrócił uwagę, że nie mam jędrnego brzucha, odpowiedziałam, że po trzech porodach ma prawo być nieidealny ;-)
Dopiero później uświadomiłam sobie, że w sumie dwóch ;-)
Jest pięknie....
Ach i jeszcze o tym urlopie macierzyńskim, moi pracodawcy pięknie się zachowali i mam nadzieję, że nadal tak nam się układać będzie współpraca. Gdy mówiłam o fakcie urlopu i wyjaśniłam powód, zapewnili mnie, że nie będzie problemu z przedłużeniem kontraktu. I w duszy mi śpiewa bo czyż może być lepiej? Byle nie zapeszyć....

Komentarze

  • avatar
    anula70

    23/07/2014 - 10:07

    i niech dusza śpiewa. nareszcie radosny wpis. i oby takich było więcej :)
    jestes bohaterką!!!! trzymam mocniutko kciuki za was rodzinko. pozdrawiam

  • avatar
    Miniula

    24/07/2014 - 06:07

    Pięknie :)

    Cuda czasami przybierają formę, jakiej się nie spodziewaliśmy, o jaką nie prosiliśmy, jaka może nas niekiedy przerażać. Ale nadal są cudami, odpowiedzią na nasze modlitwy... A może po prostu wynikiem naszej pracy...
    Miniek już Miniulowy :love:
    Nela8

  • avatar
    Mrrr

    24/07/2014 - 09:07

    Dodajesz mi tyle sił....
    Buziaki

    Jest moje Słońce - 3400 g, 54 cm mojego Cudu- 28.08.2014
    Pod sercem rosnie Julcia :-)
    24 dpt- 3 mm mojego Maleństwa i najpiękniejsza muzyka na świecie- tętnienie Życia- Profesorze Kuczyński - dziękujemy
    14 dpt - zobaczyłam najpiękniejszą, wygodnie ułoż