Autor:

anula70

Data publikacji:

22.07.2010

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

mamy 3 miesiace i 10dni:)

ale czas pedzi.i tyle sie dzieje ze ja juz nie nadazam :)
ledwo sie urodzil a juz ma skonczone 3 miesiace!
co u nas...wiec bardzo duzo.
Babel sie smieje -jak to moj M mowi,,jak czlowiek,, tzn na caly glos.czesto te smiechy koncza sie czkawka.czasem juz takiej smiechawki dostaje ze nawet jak ja jestem powazna to on nie moze wytrzymac i tak patrzy na mnie i brechta smiechem.wiec i ja nie wytrzymuje i sie smieje do lez.wkoncu co tam teraz to lzy sczescia.
Babel juz chwyta zabawki jak mu je pokazuje i juz celnie trafia nimi do buzi...najpierw trafial w glowe :)
slini sie i gryzie paluszki-e tam cala reke juz pakuje do buzi.no i juz mu zaczynaja sie zabki pokazywac. jeszcze nie przebily sie ale juz sa pod powieszchnia.to mnie akurat nie cieszy,no ale nie mam wplywu na to.mam tylko nadzieje ze bedzie to dzielnie znosil.a poetem to juz tylko biedne moje sutki :/
teraz stal sie strasznie rozbrykany. rozpiescila go moja mama.zaczela go nisic jak tylko przyjezdzalismy i teraz smok sie domaga by non stop byc w pionie.ja od tego noszenia to nabawilam sie kontuzji sciegna. i wczoraj lekarz chcial mi reke w szyne wpakowac :/ .ale sie nie dalam. narazie mam opaske uciskowa i dalam mu obietnice ze nie bede podnosic na ta reke...no niestety noe realne.jestem calymi dniami sama z malym i jakos go musze brac na rece.ale co tam.damy rade.

uwielbiam poranki z moim malym lobuziakiem.zazwyczaj nad ranem biore go do naszego lozka i on sie tak tuli.i potem sie razem buzimy.najczesciej on budzi sie pierwszy i chwile sie kreci,a ja udaje ze spie.potem on zaczyna mowic,,eeeegugugugu,, i ja otwieram oczy.i widze jego wielki usmiech. za takie chwile oddalabym wszystko.
jestem tak zakochana w nim i zachwycona.jest poprostu cudowny i do schrupania-sama slodycz.no choc czasem jestem padnieta.nie mam czasu na nic-bo nadal w dzien spi bardzo malo i potrzebuje by sie z nim bawic.
nie wiem czy jestem juz przewrazliwiona ale wszredzie widze niebezpieczenstwo. kiedys w nocy biore go do karmienia podkladam pieluszke pod buzie a tam idzie szczypawka.myslalam ze zawalu dostane.zwalilam ja z n9iego. rozebralam go i ogladalam czy oby go nie ukasila,a poitem przez pol nocy szukalam ja po dywanie[dodam ze dywan ma dlugoie wlosy].a ze jej nie znalazlam to juz nie spalam do rana.a rano sama sie ukazala -wiec jak kleplam...dzwonie do mamy i mowie co sie stalo a ta sie smieje.i kwituje ze ,,zwariowalas ,przeciez by go nie zjadla,, . no fakt tylko ze ja widzialam ze ona mu mogla wejsc do noska czy do ucha...zawsze cos widze-wszedzie niebezpieczenstwa.ufff

teraz cos o wielkosci. Kacper 2 tygodnie temu wazyl juz 6400-olbrzym.ubranka kupujemy na 68 i to sa takie na juz.
wloski ktore mu wyczesalam juz ladnie odrasytaja. nadal walczymy z tradzikiem niemowlecym ale juz jest jakis postep.
pewnie do pol roku tak bedziemy walczyc-wiec niech czas leci.
a ja chlone kazda sekunde bycia z moim sloneczkiem.bo kazda sekunda przynosi cos nowego..
no i budzi sie wiec znikam. pozdrawiamy wszystkie ciocie bocianowny.
tzrymamy za wszystkie kciuki

Komentarze

  • avatar
    sina

    22/07/2010 - 18:07

    No czas faktycznie płynie szybko :)
    Rośnijcie dalej dużo i zdrowo :)
    Pozdrowienia od Dziedzica :)

    Mama 5 Aniołków
    Mama Dziedzica urodzonego 19 stycznia 2010 ;)
    Mama Spadkobierczyni urodzonej 7 stycznia 2015 ;)
    https://dziedzicispolka.wordpress.com/

  • netka

    22/07/2010 - 19:07

    Nie martw sie zebami- Franek ma dwa i raczej ich na moich piersiach nie testuje- za to na rekach owszem ;-)
    Pozdrowienia od kolegi Franka!!!

    Dwoje Rozrabiaków :-)
  • nela81

    23/07/2010 - 05:07

    kochana zaraz bedziemy czytać że kończy roczek :) super że jesteście zdrowi, Ty uwazaj na ręke :) buziaczki dla Was.