Autor:

Leeleeth

Data publikacji:

20.11.2018

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Lata Swietlne..

Długie piec lat minelo odkad po raz pierwszy zawitalam na bociana. Niespokojna o proces adopcyjny zaczelam pisać ten pamietnik jako swoista studnie smutkow. Przygotowywania do adopcji to byl ciezki okres, trudno mi było uwierzyc, ze jestem na tyle dobra matka by dostać dziecko. myślałam o sobie, ze nie nadaje sie do tego. Jednak pozytywnie przeszliśmy szkolenie, otrzymalismy kwalifikacje. Oraz wymarzone dziecko. Malpiszonka. Ci, ktorzy czytali moj pamietnik, wiedza, jak bardzo bylam przejęta rola rodzica adopcyjnego! Jak wiele dalam z siebie Malpce, jak bardzo walczylam o poprawe Jego kondycji! Nie chodzi mi o podkreslenie wlasnej, hmmm, waznosci, lecz raczej o sam fakt calkowitego zaangazowania, wrecz pochloniecia adopcja! Malpka przerosl moje oczekiwania, wszystkie nasze trudne momenty wspominamy ze smutkiem ale i nostalgia. One nas do siebie tylko zblizaly, tylko wtapialy nas w siebie. Milosc nasza rosla, stawala sie nasza sila. Ja dla Niego, a On dla mnie. Widzielismy tyylko siebie, potem przyszedl Slimaczek na swiat i stal sie bratnia duszyczka Malpiszonka. Slimaczek i Malpiszonek to duchowe blizniaki. Zawsze razem, sa blisko jak zadne inne dzieci w mojej rodzinie. Maja swoje sprawy, do ktorych nie dopuszczaja nikogo. Potem miala byc Ostryga. Moja porazka. Myslalam, ze bedzie rownie cudownie jak z Malpka! Ze ja, matka bez corki i Ona corka bez matki, odnajdziemy siebie jak dwa puzzle. Myslalam, ze znajdzie ukojenie w moich ramianach jak ja tulac Ja do serca. zabraklo we mnie czegos. milosci? zrozumienia? cierpliwosci? Za duzo bylo egoizmu? oczekiwan? Trudno mi teraz powiedziec. Wiem, ze zranilam Ja ale i siebie. Nie ma dnia bym o Niej nie myslala.
Czuje bol serca z braku corki. Trudno mi wyjasnic dlaczego. Podjecie terapii nie dalo zadnych rezultatow, zadnych konkretnych odpowiedzi. Wciaz czekam na corke. Obym sie doczekala i umiala przyjac Ja z otwartym sercem i miloscia zgormadzona przez lata...

Komentarze

  • najna33

    23/11/2018 - 17:11

    Czytałam, czytałam, trzymam z całego serca kciuki żebyś spotkała swoją wymarzoną córeczkę

  • avatar
    Laura81

    24/11/2018 - 20:11

    Rowniez trzymam mocno kciuki za wymarzona coreczke i wszystkiego dobrego
    Dla calej rodzinki :)

    starania: prawie dwa lata
    endometrioza, niedoczynosc tarczycy
    Grudzien 2012 przyszedl na swiat nasz synek ♥
    od listopada 2015 starania o jeszcze jeden cud ......
    Styczen 2018 nasza coreczka jest z Nami ♥
  • avatar
    Laura81

    24/11/2018 - 20:11

    Rowniez trzymam mocno kciuki za wymarzona coreczke i wszystkiego dobrego
    dla calej rodzinki:)

    starania: prawie dwa lata
    endometrioza, niedoczynosc tarczycy
    Grudzien 2012 przyszedl na swiat nasz synek ♥
    od listopada 2015 starania o jeszcze jeden cud ......
    Styczen 2018 nasza coreczka jest z Nami ♥
  • Ewunia1111

    29/11/2018 - 21:11

    Super, że się w końcu odezwałaś!
    Miło się czyta o Was, o więzi jaka jest w Waszej rodzinie. Leeleth, włożyłas wiele serca i trudu w to, by Małpka tak pięknie się rozwijał. I naprawdę, możesz być z siebie dumna. Po prostu mieliście na siebie trafić i tyle!
    Rozumiem, że ta cała sytuacja z Ostrygą Cię przerosła. I że czujesz ból.. Nie łatwo pogodzić się z tym, że coś nie wyszło. Nie poszło po naszej myśli..
    Jeśli czujesz, że nadal brakuje w Waszej rodzinie córki, to walcz, by kiedyś nie żałować..
    Ściskam! I czekam na dobre wieści.

    26.08.16 zadzwonił TEN telefon!
    Mamy córeczkę!
  • avatar
    nynyny

    09/12/2018 - 19:12

    Miło przeczytać, co u Ciebie.
    Mam nadzieję, że Twoja Córka gdzieś już na Ciebie czeka i niedługo się spotkacie :-)

    Pozdrawiam ciepło :-)

    2014-2015 -> 3 pełne procedury, 5 x ET, 7 zarodków, aż w końcu...
    02.2016 r. urodziła się nasza Kruszynka :love:

    05.2017 r. - crio :-)
    01.2018 r. urodził się Klusek :love: