Autor:

czwojdziak

Data publikacji:

29.04.2021

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Kryzys nr 1

Mamy dzis za sobą pierwszy bardzo poważny kryzys. 

Od prawie tygodnia sytuacja jest napięta, zginęła Maja a ja wciąż ryczę. Poprostu nie mogę powstrzymać lez. 

Dzis wieczorem mlody dostal takie ataku płaczu, ze sie zaniósł a ja bałam się,że nie zdołam go ukoić i on się zadzieje z tego płaczu. Jak po prawie godzinie udało mi się to zaczela Hania...

Jestem psychicznie zabita.