Autor:

anula70

Data publikacji:

24.04.2009

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

konfrontacja

jakos mi lepiej ostatnio na sercu sie robilo. mysle codziennie o moim aniolku ale chyba ten okropny wielki zal do swiata ludzi i Boga minal. zostal tylko taki maluti i doszla do tego wielka nadzieja.
dwa tygodnie temu szlam sobie z moim M przez ryneczek i nagle wylania sie moja kolezanka z wielkim brzuchem. (zaszla 3 tygodnie wczesniej w ciaze niz ja, i obie sie pozniej strasznie cieszylysmy,mialysmy plany na spotkania.. szkole rodzenia itd. potem ja nie moglam sie z nia widywac bo sie balam bolu i zazdrosci.).i tu ona.nie bylo gdzie uciec.strasznie zareagowalam. nie moglam na nia popatrzec.patrzylam w powietrze. szybka rozmowa-taka sucha i szybka ucieczka. moj M tylko mnie obserwowal i mocno sciskal za reke. a mnie znow bolalo.lzy ciekly. w domu po dlugim zastanowieniu stwierdzilam ze musze sie z nia spotkac- nie wazne ile mnie to bedzie kosztowalo,ale ona zawsze bedzie mi przypominala o tym ze moje malenstwo bylo by tylko ciut mlodsze niz jej.a nie chce jej unikac do konca zycia- nie chce uciekac.moge tylko tem stawicz czola.
umowilam sie z nia.wczesniej napisalam jej meila o wszystkim-nie wiedzialam czy dam rade z nia o tym gadac.
spotkalysmy sie.
o nic nie pytala.
posiedzialysmy razem chyba z 4 godziny... rozmawialysmy. bylo dobrze.
troche na nia nakrzyczalam-bo nic o siebie nie dba.ma anemie, nie odzywia sie dobrze..w swieta sprzatala caly dom wraz z myciem okien,a lekarka kazala jej troszke uwazac na siebie.

dobrze sie czulam po tym spotkaniu.taka ulga ze mam to za soba. dobrze mi to robilo.taka troche terapia.
bylo tez ciut zazdrosci ze ja tez juz moglam miec taki piekny duzy brzuszek a nie dane mi bylo..
ale teraz jest nadzieja i juz niedlugo skoncze hormony i bedziemy znow probowac...

Komentarze

  • avatar
    Allunia

    24/04/2009 - 11:04

    trzymam kciuki! dzielna i mądra z Ciebie dziewczyna...

    Okruszek - VII.04
    Gabrielka - X.05
    Arturek - IX.07
    Basia - III.14
  • avatar
    martencja

    24/04/2009 - 13:04

    Anulko ja też mam bardzo bliską koleżanką która jest w ciąży,między nami był tylko tydzień różnicy.Też się z nią spotkałam,ma już fajny brzuszek,ale wiem,że to jest jej dziecko,a moje żyje w moim sercu.Tak mi łatwiej radzić sobie z bólem i nutką zazdrości która może nam odebrać bliską osobę,a tego nie chcę.Wiem,że gdy już urodzi pewnie przywoła mi to wspomnienia,ale życzę jej jak najlepiej.Trzymaj się!Trzymam kciuki za kolejny raz!

    Serduszko-13.06.05r 7/8t Kruszynka- 07.04.06r 7/8t Słoneczko-09.04.099/10t
    moją drogę oświetlają 3 gwiazdy
    Karolinka ur. 22.12.2006 27tc,
    Agatka ur.11.04.2011 39tc
    jak dobrze,że są...moje dwa serduszka