Autor:

Leeleeth

Data publikacji:

18.01.2016

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Kolejny etap...

Po długiej przerwie witam się z Wami. U nas jest dobrze. Maluchy rosną (Małpka mierzy 90cm!). Nie chorują, są pogodne. Bardzo się bałam, że nie podołam dwójce małych dzieci. Ale rzeczywistość okazało się łatwiejsza niż wyobrażenia.
Wkrótce Małpka ma operacje na serduszku. 1 lutego jedziemy do Poznania. Boję się bardzo. Od wielu tygodni mam problemy ze snem. Ale musimy jak najszybciej operować ponieważ Małpka zaczyna się męczyć, ma lekkie poszerzenie lewej komory. Wiec juz czas.
Z dobrych wieści Małpeczka juz płynnie mówi zdaniami. Jest samodzielny, chętny do pomocy. Trochę jest kapryśny, trochę wymusza. Chyba ma bunt trzylatka :-)
Ale i tak okazuje nam takie uczucie, taką radość, że na samą myśl o Nim zaczynam się uśmiechać.
Żeby nie zwariować w trakcie macierzyńskiego, zaczęłam uczyć się fotografii. Małpka uwielbia pozować. Mały model z Niego. A ja lubię zatrzymywać te wszystkie chwile. Jego historia uwieczniona od momentu gdy pojawił się u nas.
Teraz czekamy na córeczkę. Nie mam w sobie niecierpliwości, jest spokój. Oczekiwanie przebiega bardzo łagodnie. Wiem, że w tym roku napewno nie dostaniemy telefonu. Może więc przyszły rok? Zobaczymy...
Pozdrawiamy serdecznie

Komentarze

  • avatar
    JMA

    18/01/2016 - 15:01

    Bardzo się ciesze z osiągnięć Młodego Dżentelmena :) i bardzo za Wami tęskniłam :)

    ...nie wiem czy dobrze z tego wszystkiego przeczytałam - staracie się o następną adopcje ?
    Jeśli tak to się ogromnie ciesze i trzymam mocno kciuki za Waszą Ogromną Rodzinę :)

    Byle do przodu z uśmiechem :D

    Ma dusza mówi choć ciało nie chce słuchać, że muszę żyć da­lej bo mam dla kogo,muszę być sil­na i uśmie­chać się mi­mo bólu....
    A może tam w niebiosach, cze­ka na Ciebie pudełko czekoladek lecz następnym razem zostań z Nami...
  • avatar
    sina

    19/01/2016 - 08:01

    Zawsze wiedziałam, że dasz radę. Jesteś mądrą kobietą. I z całego serca życzę by telefon zadzwonił jak najszybciej.
    A za Małpkę trzymam kciuki. Będzie dobrze!
    Pozdrawiam.

    Mama 5 Aniołków
    Mama Dziedzica urodzonego 19 stycznia 2010 ;)
    Mama Spadkobierczyni urodzonej 7 stycznia 2015 ;)
    https://dziedzicispolka.wordpress.com/

  • MyniaPynia

    20/01/2016 - 07:01

    Bardzo Cię podziwiam.
    Gdy zaczynaliśmy walkę z niepłodnością, od początku adopcja wchodziła w grę. Myślę, że mamy w sobie tyle miłości, że starczyłoby dla całej drużyny małych juniorów ;-)
    Udało się naturalnie. Mamy wspaniałą, cudowną, jedyną w swoim rodzaju Córeczkę.
    Od jakiegoś czasu pojawia się myśl o drugim dziecku.
    Dwoje moich dzieci zmarło w moim brzuszku. A ciąża z córeczką, była najtrudniejszym doświadczeniem w moim życiu. Nie był to radosny czas oczekiwania. Był to czas strachu, wręcz przerażenia, walki o każdy Jej dzień w "środku"... Tylko leżałam, jadłam, modliłam się i od czasu do czasu gapiłam się tępo w tv. Nie mogłam czytać, nie chciałam aby ktoś mnie odwiedzał. Bałam się kichnąć, kaszlnąć.... Wegetowałam, odliczając każdy dzień.
    Powraca temat adopcji. W związku z tym, czy mogę zadać nurtujące mnie pytanie?
    Z Twoich postów wnioskuje, że masz jedno biologiczne dziecko, młodsze od Małpki, prawda? Nie pytam o relacje między nimi, bo domyślam się, że jest zazdrość, jak to między braćmi. Normalna sprawa. Chodzi mi o Wasze odczucia. Czy jakoś podświadomie nie faworyzuje się dziecka biologicznego? Bardzo się tego boję... Najbardziej tego, że otworzymy swoje serca, damy z siebie wszytko dla Adoptusia, a w tyle głowy zawsze zostanie ten podział... Zdaje sobie sprawę, że miłość przychodzi z czasem i przestaje mieć znaczenie jak dziecko przyszło na świat. Ale czy na pewno ta różnica się zaciera?
    Przepraszam za to głupie pytanie.
    Pozdrawiam.

  • avatar
    Tykrokylek

    20/01/2016 - 08:01

    Cieszę się, że u Was dobrze! Trzymam kciukasy za operację Małpki! I oczekuję kolejnych wieści! Oby były takie pogodne jak ta!
    Pozdrawiam!

    Tygrysek i ...
    http://picasaweb.google.com/KwiatkowyTygrysek/Magda?authkey=Gv1sRgCOnSppWiprioHA#
    http://tykrokylek.blogspot.com/
  • avatar
    Tykrokylek

    20/01/2016 - 08:01

    Cieszę się, że u Was dobrze! Trzymam kciukasy za operację Małpki! I oczekuję kolejnych wieści! Oby były takie pogodne jak ta!
    Pozdrawiam!

    Tygrysek i ...
    http://picasaweb.google.com/KwiatkowyTygrysek/Magda?authkey=Gv1sRgCOnSppWiprioHA#
    http://tykrokylek.blogspot.com/
  • avatar
    Leeleeth

    20/01/2016 - 12:01

    Tak. Staramy się o kolejną adopcję. Małpka daje nam tak wiele, więc postanowiliśmy otworzyć serca na kolejne dziecko.

    16.07.2013 pierwsza wizyta w OA
    19.09.2014 Małpka jest nasz
    29.08.2015 złożenie podania o córeczkę
    Czekamy. . .
  • avatar
    Leeleeth

    20/01/2016 - 12:01

    Witaj, świetnie rozumiem Twoje odczucia. U nas ciąża również nie jest czasem wyłącznie radosnego oczekiwania, lecz trudu utrzymania dzieciątka kolejny dzień. Dobrze to znam.
    U nas jest tak, że mamy dwoje bio. Adoptusie i kolejne bio. I powiem Ci, że nie ma podziału. Kocham Małpkę jakbym Go urodziła. Dla nas adopcja jest wspaniałym doświadczeniem, mimo, iż nasz synek mierzy się z różnymi deficytami. Od momentu w którym o Nim usłyszeliśmy, czuliśmy, że On jest nasz. Daj sobie czasu na spokojnie przemysł. Sam kurs trochę trwa i daje możliwość spojrzenia na swoje uczucia z kazdej strony. Trzymam kciuki i jak masz jakieś wątpliwości czy pytania to pisz śmiało na pw. Pozdrawiam i trzymam kciuki

    16.07.2013 pierwsza wizyta w OA
    19.09.2014 Małpka jest nasz
    29.08.2015 złożenie podania o córeczkę
    Czekamy. . .
  • avatar
    Leeleeth

    20/01/2016 - 12:01

    Dziękuję i trzymaj je mocno zaciśnięte bo bardzo potrzebuję teraz wsparcia

    16.07.2013 pierwsza wizyta w OA
    19.09.2014 Małpka jest nasz
    29.08.2015 złożenie podania o córeczkę
    Czekamy. . .