Autor:

Leeleeth

Data publikacji:

11.07.2014

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

kocham cie mój synku..

Synek taki mój. Tak patrzę na Małpeczkę jak śpi. Jest taki spokojny, cichutki. Taki kochany. Jeszcze czasem nieznany, czasem niezrozumiany ale mój, maleńki, wyśniony. Te chwile gdy zdarza mu się wyciszyć i w skupieniu obserwować moją twarz są dla mnie niczym perełki, które skwapliwe przechowuję w sercu. A te Jego fochy i foszki? Trudno, przeżyjemy. Musimy to tylko przetrwać, potem będziemy razem. Będziemy się tulić, będziemy się kochać.
Oprócz pogorszenia zachowania, pogorszył się mu apetyt. Mam nadzieje, że to tylko pogoda. Bo już fiksujemy na punkcie Jego jedzenia wczoraj zaledwie trzy posiłki zjadł. Kaszkę, zupkę i twrożek z owocami. Trochę mało, napewno nie przytyje na takiej diecie. Pytałam lekarza o te preparaty wysokobiałkowe ale radziła się wstrzymać.
Mąż stwierdził, że może przez leki nie ma apetytu. Znowu dostał dodatkowe leki na zapalenie ucha środkowego. Zakrapianie nosa, spray'e, maść i jeszcze syrop. Do tego standardowe leki.
Ostatnio każda wizyta u lekarza kończy się kolejnym problemem. Czekamy na opracowanie wyników. Trudno tak czekać. Lękiem napawa mnie kolejne spotkanie z lekarzem. A to już wkrótce. W sierpiu mamy wizyte w poradni diagnozującej fas. Wkrotce spotkanie z endokrynologiem. Co nowego przyniosą te wizyty? Czego z nich się dowiem?
W czasie kursu mówiono nam o tym że trzeba dokładnie czytać dokumenty. I na trzeźwo ocenić możliwości przyjęcia dziecka. Ja nawet połowy nie doczytałam. A może doczytałam ale nie zapamietałam?
Taką troską przejmuje mnie to moje dziecko.