Autor:

Leeleeth

Data publikacji:

26.04.2014

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

jesteśmy już w domu

Wczoraj z rana od razu wybraliśmy się z Młodym do szpitala. Młody traktuje te wyprawy jako coś oczywistego, jakby każdy miał młodszego brata w szpitalu. Przy okazji obkupiliśmy Małpkę w nowe ciuszki, te które kupiłam wcześniej są po prostu za duże. Kupiłam wiosenną karteczkę w kolorze limonki. Martwiłam się że będzie w tym kolorze źle wygladał ale nie... ładnemu we wszystkim ładnie.
W szpitalu dowiedziałam się wszystkiego nt stanu zdrowia Małpki, pierwszy raz spotkałam się z taką życzliwością lekarzy. Wszystko z bajmniejszym detalem włącznie miałam wyłożone jak ba talerzu. Dlugo rozmawialiśmy nt fas. Pierwszy raz usłyszałam jakiś pozytywy odnośnie wychowania takiego dziecka. Pani doktor nie przekreślała Małpki tylko radziła stymulować, stymulować i raz jeszcze stymulować. Oraz pamietać że nie wszystko można wypracować ale i tak rokowania są dobre. Zapewniono nas również o tym, że zawsze możemy liczyć na tyvh lekarzy i oddział i w razie problemów zawsze przyjść. Miło wspominam rozmowę. Potem Opiekunka prawna Małpki pozwoliła nam zabrać Go do domu. Biegiem Go uszykowałam, spakowałam i jak na skrzydłam leciałam do domu. Nasza Czarodziejka przytuliła mnie i zapewniła o życzliwości. W domku Małpka był początkowo wystraszony, ale był też zmęczony bo nie spał znowu w dzień. Bujałam Go aż zasnął, i wtedy mi się przypomniało, że nie mam pieluszek ani mleka ani nawet butelki żeby Go nakarmić. Poleciałam raz jeszcze na zakupy. Po obudzeniu Małpka był rozdrażniony ale jak tylko dostał butelkę to złość mu przeszła. W nowym łóżeczku wszystko obejrzał dokładnie, pobawił się trochę, potem mleczko i spać. Spał pięknie całą noc. Raz wstawałam dać mu mleczko i dydusia. A rano pobudka o szóstej. Jakiż to cudowny moment, budzi Cie dźwięk dzieciecego gaworzenia. Małpka budzi się ze śpiewem na ustach, uśmiechnięty. Zabrałam Go do naszego łóżka i był przeszczęśliwy. Przytulał się, patrzał w oczy, rozmawiał. Potem znowu zjadł kaszkę a teraz bawi się w łóżeczku i śpiewa. Mam cudowne dziecko.

Komentarze

  • avatar
    Tykrokylek

    26/04/2014 - 07:04

    Pięknie....

    Tygrysek i ...
    http://picasaweb.google.com/KwiatkowyTygrysek/Magda?authkey=Gv1sRgCOnSppWiprioHA#
    http://tykrokylek.blogspot.com/
  • avatar
    Bobetka

    26/04/2014 - 07:04

    Gratuluje serdecznie!!!!
    Ps.
    Ja tez wierzę efekt stymulacji dziecka z FAS. Ba! Widzę te efekty u wielu dzieci. Tegoz oraz olbrzymiej milosci rodzicielskiej i ciepla domowego ogniska. A wasz Malpka po prostu rozkwita :-) A to dopiero początek.
    Powodzenia!

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • avatar
    alexa79

    26/04/2014 - 12:04

    Gratuluję

  • avatar
    bloo

    26/04/2014 - 17:04

    Proszę, tylko nie przestawaj pisać. Uwielbiam Twoje wpisy. I gratuluję :)

  • avatar
    Leeleeth

    26/04/2014 - 18:04

    Niestety Małpka u nas tylko na weekend :-(
    Jutro będzie rozpacz. Te kilka dni zmieniło nasze życie, nie wyobrażam sobie życia bez Niego. Maleńki najchętniej nie schodził by z moich rąk, a i ja nie chętnie Go wypuszczam. Jutro pękną nam serca....
    Dziękuję jednak za gratulacje.

    16.07.2013 pierwsza wizyta w OA
    19.09.2014 Małpka jest nasz
    29.08.2015 złożenie podania o córeczkę
    Czekamy. . .
  • avatar
    Bobetka

    26/04/2014 - 18:04

    A czy są jakieś szanse na szybka procedurę? Mam nadzieję' ze traficie na ludzi o otwartych sercach.

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • avatar
    Leeleeth

    26/04/2014 - 19:04

    Niestety trafiliśmy na najgorszą wersję czyli sąd mocno opieszały. Na samo nadanie sygnatury czeka się nawet do dwóch miesięcy. Oby los nam sprzyjał. :-(

    16.07.2013 pierwsza wizyta w OA
    19.09.2014 Małpka jest nasz
    29.08.2015 złożenie podania o córeczkę
    Czekamy. . .
  • avatar
    anula70

    27/04/2014 - 07:04

    super. gratulacje i duzo zdrówka dla syncia. trzymam kciuki za to byście juz na zawsze razem byli. a procedury były jak najkrótsze.