Autor:

Bobetka

Data publikacji:

06.04.2011

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Jak Expresik rozruszał oddział

Zgodnie z planem w poniedziałek rano stawiłam się z Expresikiem w szpitalu. Zaczęło się mało przyjemnie od pobrania krwi, "grzebania w kuprze" i założenia wenflonu. Oczywiście z tego ostatniego synek był najmniej zadowolony. Zaraz przyszła jednak po nas Pani Świetliczanka i okazało się, że tu są DZIECI. A Dzieci to te istoty, które Expresiątka lubią najbardziej. Z miejsca znalazł pokrewne dusze i zaczęły się szaleństwa. Największą popularnością cieszyły się oczywiście biegi po korytarzu i dzikie wrzaski. Spodziewałam się jakiejś gwałtownej reakcji ze strony personelu. A tu niespodzianka. Taka forma terapii spotkała się z aprobatą nawet Pani Ordynator.
Wieczorem położyłam Expresika wcześniej niż zwykle, z uwagi na ogrom emocji i badanie następnego dnia. Był tak zmęczony, że nawet nie protestował. Czytałam małemu bajkę, a tu nagle puk puk. Przyszła nowa koleżanka, bo bardzo chciała przedstawić mamie mojego urwisa. I tak dowiedziałam się, że dopóki Expresik nie pojawił się na oddziale były tu straszne nudy i dzieci w ogóle nie bawiły razem. Mój Maluszek był tą iskrą, która zapaliła dzieci do zabawy. Reasumując tego wieczoru wszyscy współtowarzysze psot przyszli z rodzicami powiedzieć nam dobranoc :) A ja ich uświadamiałam, że niestety następnego dnia mój synek będzie leżał po narkozie w łóżeczku i o wybrykach trzeba zapomnieć.
Przyszedł wtorek, zjechaliśmy na rezonans. Tam już czekała na nas Pani anestezjolog wraz ze swoją aparaturą. Usiłowała namówić mojego brzdąca na badanie bez znieczulenia ogólnego i nawet przez moment wydawało się, że jest na dobrej drodze. W dużej asyście wszedł Expresik do gabinetu, gdzie stał rezonans. Był naprawdę bardzo dzielny do momentu, w którym usiłowałyśmy go ułożyć w machinie. To było dla niego naprawdę traumatyczne przeżycie. Zaczął straszliwie rozpaczać. Przytuliłam go do serca i Pani anestezjolog poszła się przygotowywać. Zapytała synka czy lubi mleczko. Z tego wszystkiego powiedział, że nie. Zgodził się jednak na podanie przez wenflon. Powolutku zaczął opadać z sił, walcząc jednak z obsługą. Mnie wyprosili. Czekałam zatem za drzwiami i nie wiedziałam co mam ze sobą począć. Wydawało mi się, że tkwię tak wieki całe. Wreszcie mnie poproszono.
Moje Maleństwo leżało skulone na oddziałowym łóżku. Spało. Poinformowano mnie, że zostanie przewieziony na jakiś czas na sale pooperacyjną i że tam niestety wejść z nim nie mogę. Nie wiem czy synek to usłyszał, ale w tym momencie zaczął kaszleć i otwierać oczy. Usiłował wstawać. W takim układzie pojechaliśmy od razu na nasz oddział :) A tu z miejsca, że on chce do dzieci i dalej podnosić się na nogi. Cóż miałam uczynić. Wzięłam go na ręce i nosiłam. Zapytałam pielęgniarki co mam robić, bo w łóżku zatrzymać go nie dam rady. A one, że właśnie to. Oj biedny mój kręgosłup.
Na szczęście po półgodzinie przyjechał mój mąż z nowym robocikiem. To na chwile
zatrzymało Expresika w łóżku. Oczywiście ... nie na długo. Pozwoliłam mu chodzić, ale te tempo było dla niego zdecydowanie za wolne. Słowem mam synka stworzonego do narkozy. A po południu i wieczorem oddział znów tętnił życiem.

A co z badaniami??? Oczywiście wyszły nam dobrze i znów wiem, że nic nie wiem.
Ale coś wiem i to od dawna. Mój Expresik jest "stworzeniem" zdecydowanie społecznym. Po prostu ekstrawertyk :) I na dodatek MÓJ

Komentarze

  • izabelach1

    06/04/2011 - 21:04

    Bardzo lubie czytac Twoje posty a to ostatnie zdanie jest wyjatkowe -I na dodatek MOJ-tak on jest TWOJ jest wspanialym dzieckiem ,ktory ma wspaniala mame.

    dlugie staranie -13 lat
    Novum 2007-2008
    2009-blizniaki Kevin i Chris
  • avatar
    Tykrokylek

    07/04/2011 - 06:04

    Super, że badania wyszły dobrze!!!!
    I brawo dla Ekspresika za postawę! Wielkie brawa!

    Tygrysek i ...
    http://picasaweb.google.com/KwiatkowyTygrysek/Magda?authkey=Gv1sRgCOnSppWiprioHA#
    http://tykrokylek.blogspot.com/
  • avatar
    aprimus

    07/04/2011 - 08:04

    Bardzo lubię Twojego Ekspresika:) uściski dla Was!

    początek starań "od zawsze"
    8 IUI
    Aniołek w 9tyg. :(
    sierpień 2012 - nowa droga do szczęścia
    10dpt - II cudne krechy; 11dpt- 93, 15dpt- 414.
    Cudzie trwaj!!!
  • avatar
    Agatka

    07/04/2011 - 08:04

    Wyniki Expresika dobre, to super wiadomość. A stworzeniom społecznym bardzo dobrze się żyje!


    http://www.suwaczki.com/tickers/zpdoxqpk5iifc0l8.png
    http://agatkaboj.blogspot.com/
  • avatar
    martencja

    07/04/2011 - 09:04

    Twój wpis czyta się jednym tchem :)Expresik jest niesamowity!Dobrze,że badania wyszły dobre.Pozdrawiam!

    Serduszko-13.06.05r 7/8t Kruszynka- 07.04.06r 7/8t Słoneczko-09.04.099/10t
    moją drogę oświetlają 3 gwiazdy
    Karolinka ur. 22.12.2006 27tc,
    Agatka ur.11.04.2011 39tc
    jak dobrze,że są...moje dwa serduszka
  • netka

    07/04/2011 - 11:04

    Super,że badania OK...
    I fajnei mieć takie dziecko... nie zginie w życiu ;-)

    Dwoje Rozrabiaków :-)
  • avatar
    Bobetka

    07/04/2011 - 12:04

    Jeszcze chwila i Twoi chłopcy też zaczną dokazywać. Zawsze chciałam mieć bliznięta. I podziwiam wszystkie mamy, które dają radę z podwójnym szczęściem :)

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • avatar
    Bobetka

    07/04/2011 - 12:04

    bo się troszkę obawiała. Myślę, że pomogły też kciuki bocianowych cioć.

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • avatar
    Bobetka

    07/04/2011 - 12:04

    i ściskamy z całego serca Ciebie :)Bardzo bardzo mocno.

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • avatar
    Bobetka

    07/04/2011 - 12:04

    inteligencja społeczna jest na pierwszym miejscu. Zatem wierzę, że mój Express da radę :)

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • avatar
    Bobetka

    07/04/2011 - 12:04

    pozdrawiamy mocno i czekamy na wieści od Ciebie :)

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • avatar
    Bobetka

    07/04/2011 - 12:04

    i zapewniam, że dzięki niemu linię udaje mi się zachować :) Zawsze chciałam mieć żywiołowe dziecko. Bóg mnie wysłuchał i zesłał Expresika :)

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • Venona

    07/04/2011 - 15:04

    Pozdrawiamy i gratulujemy dobrych wyników!

  • nela81

    07/04/2011 - 18:04

    niektóre dzieci na widok szpitala uciekają a Twój synek nawet bardzo nie protestował. Kochana jak on w szpitalu jest duszą towarzystwa to już sobie wyobrażam jaki jest w domu. Gratuluje wyników. Pozdrawiam

  • avatar
    Bobetka

    08/04/2011 - 10:04

    po zebraniu w przedszkolu i złapała się za głowę. I tak już zostało.

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • avatar
    Bobetka

    08/04/2011 - 10:04

    - Fajnie - brzmiała odpowiedź.
    - A chcesz tam jeszcze iść?
    - Nie tam mi się nie podoba.

    Zatem z tą odwagą ... ;)

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć