Autor:

marta555

Data publikacji:

13.05.2016

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Inaczej

Dzisiaj 4 dzień po transferze. Jest inaczej niż za pierwszym razem. Nie rozmawiam z moim brzuszkiem, nie głaszcze, nie czekam z upragnieniem na test. Z jednej steony nie chce się angazowac i nakrecac, a z drugiej strony mam wyrzuty, ze jestem taka oschla, nie daje naszej kropce czułości no i jak ma w takim razie z nami zostać. W tym podejściu nie obchodzę się z sobą jak z jajkiem, nie dmucham i nie chucham na siebie. Trochę się martwię bo ostatnio mało jem i wcale nie mogę się wyspać tzn. Wstaje raniutko bladym świtem i koniec spania A to do mnie nie podobne. Ogólnie dobrze się czuje, gardło lekko mnie boli tylko, ktoś się moze orientuje czy można tabletki do ssania. Pierwszego dnia miałam silne skurcze jak do okresu, ale potem ustalo na szczęście. Wiecie mam cudownego męża. Jest dla mnie największym szczęściem w zyciu. To wszystko nas jeszcze bardziej zbliża do siebie. Rozumiemy się bez słów. Nie wiem co bym bez niego zrobiła. Daje mi tyle siły.

Komentarze

  • AgataTofik

    13/05/2016 - 08:05

    Trzymam kciuki za wgryzanko!
    Wiesz, u mnie też było zupełnie inczej. Też się nad sobą tak nie cackałam. Po prostu było normanie, ale nie robiłam nic siłowego itp. Polegiwałam.
    Nie nakręcałam się i nie mówiłam za często do Kropka.
    A on i tak postanowił zostać :D
    Czego i Tobie życzę :*

  • hope28

    14/05/2016 - 17:05

    Ja też bardzo mocno trzymam kciuki za powodzenie!

    Leczenie od 2011
    4 x Histeroskopia operacyjna
    2 x IUI:(
    I ICSI 08.2014:( Crio 11.2014 poronienie 7tc:(
    II ICSI 05.2015:( Crio 09.2015:(
    III ICSI 04.2016:( Crio 09.2016 :)
    7tc są dwa serduszka,9tc biję już tylko jedne serduszko.
    Błagam już zostań na zawsz