Autor:

anula70

Data publikacji:

15.10.2012

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

czy nadejda zmiany???

ale dawno nie pisalam.
a czas pędzi.
synuś rośnie i łobuzuje.znów kiepskie nocki mamy.zęby idą...a ja już sie przyzwyczajam do tego stanu rano jak nie moge oka otworzyc a kacper woła ,,wyciągnij sie i wstawaj,,
pare razy było tak w środku nocy,,mamo a teraz wyciągnij sie i do zabawy,,-taki urok bycia mamą :)
czasami sie płacze ze szcześcia a czasami klnie ze zmeczenia wstając po raz 8 w nocy.
ale jaka miłość matki jest silna...wszystko przeczyma.
kocham tego mojego rozbujnika i codziennie dziekuje Bogu za mój skarb.

kiedyś Kacper nie spał w dzień i miałam wilka nadzieje że padnie przed ósmą i nareszcie oglądne serial w spokoju.ale gdzie tam.już zła mówie,,idź spać bo ja chce sobie serial oglądać,,
a mój synuś na to ze stoickim spokojem ,,kofanie bedziemy razem oglądać,,
mówiac to ujął moja twarz w dłonie dał buziaka....
serial oglądałam z komentatorem i nic nie wiem ":)
ale to ,,kofanie,, rozbroiło mnie całkiem :)

a teraz o mnie.
chce 2 dziecka. chyba coraz mocniej. jak narazie nic sie nie dzieje.
choc już pare razy miałam cichą nadzieje że to może już.
teraz jest troszke inaczej-chce bardzo,ale nie mam już takiego parcia.jestem -jak narazie-taka zdystansowana .a może tak mi sie zdaje???
w tym tyg wybieram sie do gina.zobaczymy co on powie.
mam tez duzo obaw.
jednak po przejściach nie da sie myślec tylko pozytywnie.
i zamiast tylko cieszyć sie i działać-to ja też myśle.
co bedzie gdybym musiała znów 9 miesiecy lezec i kursowac pomiędzy szpitalem a domem?
teraz jest Kacperek-co by było z nim. narazie ma mnie 24/dobe.jakby zniósł rozłąke?
mam też świadomość że może być dobrze.
boje sie rownie mocno jak chce.
czemu nie może być prosto?
kurcze a może tak nie myśleć działać?czy ktoś może mi myślenie wyłączyć???

Komentarze

  • avatar
    alissa28

    16/10/2012 - 08:10

    Niestety nie da się wyłączyć myślenia :) Ale rzeczywiście - za drugim razem parcie nie jest już tak wielkie, nie czuje się tej presji narzucanej przez samą siebie...
    Ale mimo wszystko na początku nie jest łatwiej - bo gdy znów zobaczy się już te upragnione 2 kreseczki na teście i mrugające serduszko na USG powraca lęk o to by się udało... Na szczęście na świecie jest już z nami pierwszy Cud - tak absorbujący, że nie ma za dużo czasu na myślenie :)))
    No i zadziwiające jest jak szybko mija kolejna ciąża gdy ma się małe dziecko w domu - nie wiem jak to się dzieje, ale każdy tydzień nie ciągnie się jak guma, a tylko kolejne wizyty u lekarza pozwalają nam jakoś temat ogarnąć w kwestii "który to tydzień" :)
    Życzę Ci, żeby marzenie o drugim Maluchu szybko się spełniło, a później spokojnej i książkowej ciąży :)

    02.01.2006 Aniołek 8tc
    27.07.2006 Aniołek 11tc
    Tęsknię............
    25.10.2008 DWIE KRESECZKI
    18.06.2009 przyszedł na świat nasz Synek... Panie Boże dziękujemy...
    24.12.2011 ZNÓW NADZIEJA NA CUD
    23.08.2012 Nasz Drugi Mały-Wielki Cud...