Autor:

Bobetka

Data publikacji:

23.03.2011

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Czas emocji i czas wyciszenia

Dzisiejszy dzień upłynął mi pod znakiem emocji. Miotały mną strasznie, na przemian te pozytywne i negatywne. Co się stało??? Przy porannej kawie przeczytałam pewien bocianowy pamiętnik i .... kolejne pojawiające się pod nim wpisy. Tak się tym rozemocjonowałam, że praktycznie w pracy nie zrobiłam nic. Wpadłam nawet w nastrój totalnego smutku. I taką zastał mnie mąż, gdy po mnie przyjechał.
Pierwszą rzeczą jaką zrobiłam po powrocie do domu, było ponowne przeczytanie owej notki. Tym razem na chłodno, bez emocji. I tak na spokojnie już, doszłam do wniosku, że autor owego wpisu został źle zrozumiany. Mam nadzieję, że nikogo nie urażę, gdy napiszę iż każdy zareagował przez pryzmat własnych doświadczeń. Dlatego też, jeśli to możliwe miałabym do Was dziewczyny ogromną prośbę. Przeczytajcie proszę ten pamiętnik jeszcze raz, ale zamykając wcześniej własne emocje w szafie. Nie pozwólcie, by przysłoniły Wam one prawdziwe przesłanie zawarte w notce. Ja słyszę z niej błagalne wołanie, byście nigdy się nie poddawały i nie zaprzestawały walki - na różne sposoby. A czemu??? By nie okazało się, że jest już za późno, a czasu nie da się cofnąć.
Dzisiejszy dzień upłynął mi pod znakiem emocji... Teraz nastaje czas wyciszenia. Przez tydzień naprawdę postaram się nie czytać bocianowych pamiętników. Będzie to czas prawdziwej próby dla mojej słabej silnej woli. Będzie mi strasznie trudno, bo zadomowiłam się tu i zwyczajnie będę za Wami tęskniła.
Aż się uśmiecham, gdy pomyślę ile będę miała po tej przerwie pamiętników do przeczytania i odpowiedzi do napisania.
Pozdrawiam Was bardzo bardzo gorąco.

Komentarze

  • nela81

    23/03/2011 - 19:03

    to jest słowo pisane jedni zrozumieją tak inni inaczej.