Autor:

Morela7

Data publikacji:

17.07.2009

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Cz ja się nadaję na matkę ?

Crying or Very sad
Dzisiaj po raz pierwszy miałam wątpliwości - Czy ja się aby nadaję na matkę? Nasza kruszynka która jest z nami od 7 miesiący jest bardzo ruchliwym, energicznym i żywym dzieckiem. Pomimo iż ma 20 miesięcy na jedną sekundę nie można jej spuścić z oczu, całą energię która zostaje mi jeszcze po przyjściu z pracy zużywam w ciągu paru chwil, padam później na twarz, tracę cierpliwość, złoszczę się, krzyczę niejednokrotnie na moją dziecinę Embarassed \\"Boże daj mi siłę\\" Mam wsparcie ogromne w mężu pomimu całej naszej miłości do maleńkiej nieraz i on również traci cierpliwość chociaż jest nadwyraz spokojnym człowiekiem. Dzisiaj w nocy dała popis od 3 w nocy nie spała a ja na 7 do pracy, w domu demolka - krem rozsmarowany w wykładzinie, napój rozlany na podłodze, z szafek wszystko powyrzucane ( chociaż mama uprała, wyprasowała, poukładała)-destrukcja.
Nie mam wsparcia w rodzinie nie mam komu się wypłakać, wyżalić, dopada mnie frustracja i marazm, żle to widzę, potrzebuję jakiegoś kopa, jakiejś rozmowy z kimś kto mnie zrozumie. Crying or Very sad

Komentarze

  • avatar
    Agatka

    17/07/2009 - 08:07

    Czy nie masz w okolicy nikogo, kto na godzinkę posiedziałby z Zuzią? Tylko w tym czasie nie rzucaj się w wir porządków, zrób to co najbardziej kiedyś lubiłaś, fryzjer, kawa z koleżanką, spacer z mężem.
    Nie zamartwiaj się kurzem, nie wyprasowaną koszulką. Może zbliża się Małej bunt dwulatka? Każdą z nas na różnych etapach dopada \\\"niemoc\\\" ale nie zaczynaj od zdania \\\"nie nadaję się\\\". Pozwól sobie po prostu na rozrzucone zabawki pod nogami.
    Jeśli to jednak coś poważniejszego, to może warto pójść pogadać ze specjalistą.


    http://www.suwaczki.com/tickers/zpdoxqpk5iifc0l8.png
    http://agatkaboj.blogspot.com/
  • avatar
    Monafish1

    17/07/2009 - 11:07

    Morelko... na pocieszenie napiszę Ci, że moja Lenka ma 18 miesięcy i chociaż jest dość grzecznym dzieckiem, to równie energicznym, jak Twoja Zuzia. W dodatku za 2 miesiące do rodzinki dołączy jej młodszy brat - noworodek. Jestem przerażona. Pomyśl, że mogłoby być jeszcze gorzej!!!
    Ja też średnio mogłom liczyć na rodzinkę więc na co dzień pomaga nam niania. A mało chętną rodzinę po prostu stawiałam przed faktem dokonanym i teraz już weszło im w krew, ale nie bój prosić o pomoc. Ja dumę schowałam w buty i opłacało się. Twoje zdrowie psychiczne też jest ważne, jak nei najważniejsze!

  • avatar
    Morela7

    17/07/2009 - 13:07

    Dziękuję dziewczyny za ciepłe słowa, niestety mogę liczyć tylko na siebie i męża, moje poranne depresyjne nastawienie minęło jak wyskoczyłam na chwilę do domu i spojrzałam na swoją słodką kruszynkę, posiedziałam nią chwilę poczytałam książeczkę i po raz pierwszy zobaczyłam jak maleńka tymi małymi rączkami pokazuje na obrazki i z zainteresowaniem patrzy co to jest, moja najsłodsza, najmądrzejsza i najukochańsza córcia.
    Ech bywają ciężkie chwile dobrze by było mieć wsparcie w najbliższej rodzinie no ale cóż nieraz tak bywa, trudno.

    Susi i Mila

    BÓG ZSYŁA WYJĄTKOWE DZIECI TYLKO WYJĄTKOWYM RODZICOM

    Odwaga to cecha mądrych ludzi. Tupet - broń głupców

    KOCHAM CIĘ ZA TO, JAK SIĘ CZUJĘ I CO O SOBIE MYŚLĘ, KIEDY JESTEM Z TOBĄ