Autor:

anula70

Data publikacji:

03.01.2013

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

coś

minelo 2 miesiące od kiedy zostałam 2 raz Aniołkową mamą
nie wiem co mam robić
nie umie sobie jakoś tego wytłumaczyć,ogarnąć.
tym razem jest mi chyba ciężej.nie rozmawiamy o tym wogóle. nawet M mnie nie przytulił jak to sie stało.był ze mna brat.nie wiem czy teraz mamy jakiś kryzys czy co.
od poronienia sexu prawie wogóle nie ma. głównie z mojej winy.mam jakąś blokade. chyba nawet żal.
nie moge sie wypłakać bo jest Kacperek,a przy nim musze byc silna.a brakuje mi takiego wsparcia i zwykłej rozmowy tak jak bylo za 1 razem.wiedziałam że wtedy to my straciliśmy dziecko.a teraz jestem tylko ja.wydaje mi sie że tym razem M przeszedł koło tego tak obojętnie.a ja straciłam cześć siebie. i boli cholernie,może właśnie dlatego bardziej że czuje sie samotna w tym bólu
M chce byśmy znów działali. a ja nie wiem czego chce.
Kacperek od kilku dni pyta mnie czy on bedzie mial kiedyś w domu dzidziusia.bo u sąsiadki jest taki maluszek i moj synus był bohaterem bo uspokoił małego śpiewaniem.i od tego czasu moje dziecko zapragnęło być bratem. opowiada jak to bedzie pomagał,jak będzie dziecko zabawiał bym ja mogła sobie posiedzieć.i jak bedzie fajnie.
wczoraj podczas mycia stwierdził ze on sam urodzi mi dzidziusia
oj żeby to było takie proste.
żeby ktoś zrobił tak by było dobrze.
ksiadz ostatnio powiedział mi że musze przejść przez żałobe.i że Bóg wie co dla nas dobre,że zna nasze życie i losy dalej niż my i może to dziecko nie mogło by być z nami...
tak atakie dzieci co sa maltretowane? dlaczego ich losu nie znal.dlaczego ony cierpia.dlaczego matki wyrzucaja dzieci na smietnik..dlaczego?
wiem tylko ze mimo wszystko ja moje dzieci kochałam od chwili gdy pojawiły sie w moim sercu jako marzenia.

dziś pomyślałam że ostatni raz spróbójemy.
ale teraz boje sie.a jak znów mój organizm sie zbuntuje?
czy dam rade przejść przez to jeszcze raz?

Komentarze

  • avatar
    niacyna133

    03/01/2013 - 21:01

    Ciężko wytłumaczyć dziecku dlaczego nie ma rodzeństwa i ciężko znieść ten ból,,wiem że bezradność nasza to najgorsze co może być , czasami trzeba wiele dni by podnieść się po upadku a czasem i lat..Ciężko patrzeć na swoje dziecko i nie umieć mu wytłumaczyć tego że nie może nic zrobić by mieć rodzeństwo, że to nie jego wina,że nie pomoże chociaż tak bardzo chce..
    Czy będziesz mieć większą rodzine głównie zalerzy od Ciebie od Twojej siły walki..Chociaż to bardzo trudne..ale zamknij oczy i przypomnij sobie pierwsze chwile ze swoim synkiem..

    Życze powodzenia

    668


    Serduszko nasze rośnij...
    MRI OK!..89 cm +23,5 cm
    Sukces !! 3 centyl :)
    Udało się! mamy hormon!Rośniemy!!!
  • avatar
    hagaa

    07/01/2013 - 15:01

    Nie chce Cie pouczac ale to moze Ty powinnas zaczac rozmowe z Twoim mezem? Byc moze jemu tez jest trudno i po prostu nie wie jak ma do Ciebie podejsc.Kobiety sa mimo wszystko silniejsze... Zamykanie sie w sobie niesty nie pomaga, wiem z doswiadczenia. Niedlugo bedzie 6 lat jak poronilam i wiem jak jest ciezko...Wciaz czekam i gdyby nie moj D to bym chyba zwariowala. Ja wierze ze sie uda ,nam obu ! Pozdrawiam cieplo :)