Autor:

marta555

Data publikacji:

15.06.2016

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Chcę, ale się boję

Nie pisałam bo nie miałam siły. Straciliśmy nasze maleństwo. Tak naprawdę nikt mnie mnie rozumie. Rodzina martwi się o mnie żebym się podniosła żebym nie myślała najchętniej by chcieli żebym zapomniała. Wiem chcą dobrze tylko ja nie umiem zapomnieć co się stało. Koleżanka każe mi wogole zapomnieć o dziecku i skupić się na pracy bo takie rzeczy się zdarzają nie ja jedna i jeszcze będę miała dzieci bo w ciążę zachodze . Niestety nie wie ze mam problemy i nawet nie chce mi sie jej tłumaczyć bo i tak nie zrozumie. Bardzo sie boje bo mam podwójny problem. Jeden to niepłodność A drugi to, ze nie mogę utrzymać ciazy. Z moich badań i męża przyczyczyna niepłodności jest nieznana, wszystkie wyniki dobre więc została tylko genetyka i to by się zgadzało bo to już drugie poronienie. Tak bardzo chciałabym jeszcze spróbować Ale boje się ze sytuacja sie powtórzy. Niestety nasza przygoda z Łodzią się zakończyła, koniec programu. Ale mimo wszystko ułożyłam plan. 18 lipca wizyta u prof w Lublinie, a 2 sierpnia wizyta u prof w poradni genetycznej w Gdańsku. Już teraz lekarz mi powiedział że najprawdopodobniej kariotyp jest nieprawidłowy. Nie wiem co to bedzie jak wyjdzie zle nie mam żadnego pomysłu co dalej. A chyba najgorsze jest to że wogole nie biorę pod uwagę tego ze nie będziemy mieli dzieci. W głowie mi sie to nie mieści i wiem ze nigdy się z tym nie pogodze i nie zaakceptuje.

Komentarze

  • avatar
    kinga27.30

    15/06/2016 - 12:06

    Wiem, jak to potwornie boli. Ból jest tak mocny, że aż namacalny. Ja też straciłam maleństwo - w lutym. Teraz jest ciężko, ale przyjdzie taki dzień, że wrócą siły, aby wstać. Najważniejsze, aby działać i bardzo Ci kibicuję. Bardzo dobrze, że masz plan, trzymaj się go moja droga. Co dalej? Się okaże. Daj sobie troszkę czasu :*

    2014.06. - start
    2016.02.10 - 9tc Aniołek :*
    nied. tarczycy, hiperprolaktynemia, PAI-1 4G + Czynnik V R2 heterozygoty, NK: 24%, CD4/CD8: 2,90, AMH:3,5
    3xCLO, Ovitrelle, Doxtinex, Euthyrox
    HSG - drożne
    Histeroskopia z biopsją - zły obraz
  • malgos30

    15/06/2016 - 13:06

    my straciliśmy z mężem czwórkę dzieci, zapomnieć o straconych dzieciach nie uda się, w sercu będą na zawsze, na początku ból jest nie do zniesienia, potem będzie coraz lżej. Ja też nie mogłam utrzymać ciąży, robiłam badania genetyczne w Łodzi, wyszła mi mutacja MTHFR,kariotypy prawidłowe, brałam kwas foliowy w większej dawce, witaminy z grupy B6, po pozytywnym teście, acard, clexane, luteinę, w przypadku plamień brałam luteinę w rekordowych dawkach, leczyłam się w Warszawie. Bardzo dobrze, że nie bierzesz pod uwagę, że nie będzie dzieci. Ja też tak myślałam, ta myśl trzymała mnie przy życiu, doczekałam się dwójki ziemskich dzieci:)Życzę wytrwałości i szczęścia

  • avatar
    atkagfd

    15/06/2016 - 19:06

    Masz plan, nie załamałaś sie to naprawde dużo. Teraz ważne żeby znaleźć powód niedonoszenia ciąży, POWODZENIA!

    2 x IUI
    3 IUI odowalna
    pazdziernik 2016 ciąża biochemiczna, 5 tc :(
    luty 2017 ICSI:(
    czerwiec 2017 transfer:(
    4 transfer i jest serce , chwilo trwaj !!!
  • avatar
    asiam25

    15/06/2016 - 21:06

    Witaj, nie znam słów, które cię po cieszą, bo takich po prostu nie ma, ale może mój przykład doda Ci nadzieji, że może być jeszcze dobrze. Pierwszą ciążę też straciliśmy, była to ciąża biochemiczna, nie widziana na usg. Dla nas jednak było to już nasze maleństwo, dwie kreski na teście, początkowo prawidłowo przyrastajaca beta i nagle stop. Mój świat się wtedy zawalił a nikt mnie nie rozumiał, bo przecież to było tak wcześnie. Po 6 latach to jednak bolało strasznie. Po roku kolejna ciąża i kolejny strach i tak całą ciążę, która jednak zakończyła się szczęśliwie. Jestem mamą rocznego synka z in vitro. Było to nasze 2 in vitro a czwarty transfer. Jak widzisz może być dobrze czego ci z całego serca życzę. U nas tez jest niepłodność idiopatyczna, nie znamy jej przyczyny. Po pierwszej ciąży lekarz mi jednak powiedział, że jesteśmy o kilkadziesiąt procent do przodu, bo wiemy, że mogę w ogóle zajść w ciążę ... Buziaki

    starania od 01.2008, 7xIUI :-(
    10.2013 ICSI 16.10 transfer(8A)-> 10dpt -66 cb / Aniołek
    07.2014- II ICSI/:-(,09.2014 -Crio - beta Hcg 12dpt/503, 14dpt/1430, 16dpt/2860, 20dpt/11640 24.06.2015 synek
    11.2017 crio -beta hcg 12dpt/866, 14dpt/2500 tp 20
  • witaminka83

    16/06/2016 - 10:06

    Może to nie najlepsze pocieszenie, ale na blogu są wpisy Siny - która wielokrotnie poroniła a dzisiaj ma 2 wspaniałych dzieci. Całym sercem wierzę, że kolejna będzie szczęśliwa, donoszona ciąża. Ściskam.

  • marta555

    16/06/2016 - 13:06

    Dzięki dziewczyny każda historia zakończona szczęśliwie to dla mnie nadzieja. Najgorsze jest to ze mój maz się już poddał. Dla niego nadzieja było in vitro bardzo wierzył ze nam się uda. Jego zdaniem przed in vitro bylismy na dnie A teraz jesteśmy jeszcze niżej pod mułem. Nie chce już łazić ze mna po lekarzach, nie chce na nich wydawać kasy bo ile można. Ja chce jeszcze spróbować muszę coś robić bo oszaleje potrzeba mi kogoś kto mnie utwierdzi w tym ze warto jeszcze a moj maz mnie tylko doluje i zniecheca. Ostatnio mamy jakiś kryzys niby razem a jednak osobno. Widzę ze ucieka z domu, nie może już patrzeć jak chodzę i płacze. A ja nie moge patrzec jak go nic nie rusza jak udaje takiego twardego. Boję się tego co będzie i nie mogę zapomnieć o tym co było.

  • Efa83

    19/06/2016 - 19:06

    Martunia, zajść w ciążę i utracić ją to ogromny ból. Zajść w ciążę, nie wiedzieć o niej i w normalnym czasie dostać okres, tak nie boli. Ja jestem w tej drugiej sytuacji. I sama zrobiłam kariotyp, po pierwszym nieudanym IVF ("jakoś dziwnie się Pani dzieliły te zarodki"). Szkoda, że nie zrobiliśmy tego badania 4 lata temu, bo właśnie w nieprawidłowym kariotypie u mnie tkwi problem niepłodności. 10% komórek mojego ciała nie ma dwóch chromosomów X. Prawdopodobne jest więc to, że moje komórki jajowe nie mają w ogóle tego chromosomu. Marta jeśli leczyłaś się w Łodzi to tam jest Poradnia Genetyczna, gdzie wystarczy mieć skierowanie od lekarza rodzinnego i kariotyp z krwi i skóry zrobią Wam (Tobie i mężowi) na NFZ (normalnie za jedne to koszt 400 - 600 zł!!!). Warto skorzystać tam przynajmniej z badań. Jak chcesz dobrą lekarkę to napisz do mnie prywatnie, podam ci ją. Ostrzegam jednak, że genetyki już niestety nie przeskoczysz...
    My też myślimy o dawczyni. Działamy na tych wakacjach.
    Trzymaj się!!

    Leczenie od 06.2013, 09.2015 ICSI (4 zarodki)03.2016 potwierdzony mozaicyzm,
    06.2016 ICSI w Warszawie (3 zarodki,wszystkie nieprawidłowe)
    30.09.2016 transfer ICSI z KD 2 zarodki,12.10. beta 235,14.03.Poród cc w 26tc,syn,01.04.Śpij Mały Książę