Autor:

anula70

Data publikacji:

14.06.2010

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

9tyg

minelo 2 miesiace jak z bicza czasnal... synus jest slodziutki. zmienia sie z dnia na dzien. od 2 tyg juz sobie guga.najpierw bylo takie pojedyncze ,,e,, ateraz jest juz wiecej,,agu,, gy,,,,ee,,ryy ,,i takie warczenia. wczoraj jestem w kuchni a slysze jak moi faceciu sobie gadaja.M tez nauczyl sie gugac.... to pewnie dlatego ostatnio sami nie umiemy sie dogadac... :)
sloneczko moje jest troszke lobuziakiem. prawie mi nie spi w domu w dzien. tylko na polu sobie pieknie spi. nawet 3 godz.a wdomu sa male dzemki po 15 do 30 minut.. uwielbia sie rozgladac,patrzec na zabawki,sluchac jak mu spiewam.smok maly smieje sie duzo.i rosnie strasznie szybko. juz mamy rozmiar 62.
z M ostatnio mam ciezkie dni.znow jego rodzice sa na pierwszym miejscu a my na ostatnim.narazie staram sie nie klucic bo kacperek bardzo reagije na moje nastroje. ale jak M nie zmieni postepowania to bede zmuszona sie wyprowadzic. moze jak nas z nim nie bedzie to zrozumie kto jest najwazniejszy.
przyzeklam sobie dawno temu ze moje dzieci nigdy nie beda miec domu w ktorym one i matka sa mniej wazne od rodzicow Meza.ja w takim domu sie wychowywalam. i pare swiat spedzalismy tylko z mama bo tato wybral swojego ojca,a nas olal i zreszta czesto na s olewal.jego ojciec najwazniejszy byl.moja mama byla nikim zarowno dla niego jak i dla jego ojca.zero szacunku.ja na to sobie nie pozwole.nawet dlatego by nie stracic szacunku dla samego siebie. moja mama tak stracila.a potem nas poswiecila i pojechala sie opiekowac tesciem,ktory nawet teraz jak slaby nie umie ja uszanowac.ja sie nie dam.chocbym miala poswiecic swoje malzestwo.
moje dziecko bedzie mialo normalny dom,chocbym miala na glowie stanac.
a M musi dorosnac. kocham go bardzo i bardzo boli mnie jego postepowanie. a poszlo o sprawe blacha. powiedzialam ze ma rodzicom powiedziec by co miesiac dawali po 70 zl z rent na opal na zime. bo juz 2 lata my kupowalismy. a onic chlejka calymi miesiacami i maja w dupie wszystko. ja bede oszczedzac i myslec czego sobie odnowic by dziecko mialo,a oni sie bawia. my bedziemy im wszystko sponsorowac.koniec teraz. to on oczywiscie sie obrazil bo jak ja moglam tak zaproponowac i powiedzial ze im nie powie.i takoi byl obrazony ze siedzial sobie ze swoja mamusia pod drzewem a dziecko obok plakalo to zadne dupy nie ruszylo.
M jest dobrym czlowiekiem ale niestety oni go zaprogramowali tak ze tylko ich ma widziec. wiec musze go przeprogramowac jakims sposobem.i musi mi sie udac dla dobra naszej rodziny. trzymajcie za to kciuki
jak uda mi sie to zalacze zdjecie juz niebawem mojego sloneczka.i oczywiscie wiecej napisze

Komentarze

  • avatar
    sina

    14/06/2010 - 08:06

    A może spróbować się jakoś od nich izolować? Może coś wynająć? Lepsze małe lokum ale święty spokój. Użeranie się z teściami to koszmar! No i mąż pewnie na bieżąco ma robione pranie mózgu. A z daleka od tego wszystkiego może inaczej by na wszystko spojrzał.

    Cieszę się, że synuś się dobrze chowa. Niech duży i zdrowy rośnie :)

    Mama 5 Aniołków
    Mama Dziedzica urodzonego 19 stycznia 2010 ;)
    Mama Spadkobierczyni urodzonej 7 stycznia 2015 ;)
    https://dziedzicispolka.wordpress.com/

  • netka

    14/06/2010 - 08:06

    sina ma rację...dopóki się nie odizolujecie to cięzko bedzie zmienić zachowanie męża, zwłaszcza,że teściowie z tego co piszesz nie wymagają opieki.
    A Synuś niech rosnie zdrowy i ma dużo powodów do usmiechu!!

    Dwoje Rozrabiaków :-)
  • avatar
    rybulenka

    14/06/2010 - 08:06

    super że synek się zdrowo rozwija i rośnie, wszystko się dalej jakoś samo ułoży. trzymam kciuki :)

    długie staranka
    2008-2009 wizyty w Novum
    PCOS
    nasienie m ok
    listopad 2009 II kreski :)lipec 2010 Bartuś
    kolejne starania od listopada 2011
    marzec 2012 II krechy:)
    7.11.2012 Adaś
  • nela81

    14/06/2010 - 17:06

    kochana trzymam kciuki aby poukładało się Wam. Wiesz co przed takim wyborem Go nie stawiaj bo to może byc zatrudne, ale weź na porządną, długa rozmowe powiedz mu jak Ty widzisz Wasze wspólne zycie a jak On i niech nad tym pomysli i powie co ustalił. Myślę ze dacie radę i wszytsko bedzie dobrze walcz o Waszą rodzinę. Pozdrawiam