Autor:

Bobetka

Data publikacji:

28.02.2013

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

180 stopni i .... bukiet białych róż

Drogi Pamiętniczku :))))

Dawno nie pisałam, a pragnę podzielić się z Tobą radosną nowiną ...

Od soboty nasz ukochany Synek przestał być dzieckiem z FAS.
Wybacz, że pisze Ci o tym dopiero teraz, ale musiałam ochłonąć.

Jak wiesz tematem FAS zajmowaliśmy się równe dwa lata. Byliśmy wówczas w pewnym miejscu na diagnozie. Następnie pojechaliśmy na warsztaty letnie. Tam też psychiatra pierwszy raz rzucił ADHD. Zatem na spokojnie udaliśmy się do rzekomo najlepszego specjalisty w naszym mieście, celem poszerzenia tej diagnozy. W zamian usłyszeliśmy: pełnoobjawowy FAS, rzucająca się w oczy dysmorfia. Zdiagnozowaliśmy synka u kolejnej (znanej mi) osoby on-line i ona potwierdziła tę diagnozę. Jako że w pierwszym miejscu nie stwierdzono dysmorfii, a tu nagle dwie osoby dostrzegły zgoła coś innego – postanowiliśmy się skonsultować. To był strzał w 10. Podczas pierwszego spotkania w listopadzie 2011r. Doktor stwierdził, że z dysmorfii ewentualnie oczy i długo diagnozował nam synka. Po tej wizycie dostaliśmy diagnozę na piśmie: nieharmonijny opóźniony rozwój. Usłyszeliśmy także, iż więcej wskazuje na zaburzenia poalkoholowego niż nie wskazuje. Ostatnio czułam nieodpartą potrzebę ponownego spotkania z Doktorem i udało się do niego doprowadzić. Po badaniu Expresika stwierdzono: brak jakiejkolwiek dysmorfii twarzy, brak małogłowia i niedoboru wzrostu. Zaobserwowano: logiczne myślenie, duże poczucie humoru (zarówno sytuacyjne, jak i słowne), dbałość o urodę i higienę, dążenie do bycia innym. Ponadto potwierdziło się, że Expresik nie tylko nie ma problemów z rozpoznawaniem uczuć, ale wręcz idealnie je odczytuje (co jest mu niezwykle przydatne, podczas manipulowania „naiwniakami” – w tym oczywiście i nami).

Przyznaję bez bicia, że do tej pory moje zainteresowanie skoncentrowane było przede wszystkim na FAS, a temat ADHD traktowałam niejako po macoszemu. Przede mną dużo lektur, a przed nami długa droga i ciężka pracy. Musimy się przeprogramować i zmienić swoje „wdrukowane” widzenie Expresika. Musimy nieco zmodyfikować zasady postępowania z nim. Ponadto nieodzowna jest czujność i bycie lepszym obserwatorem od pewnego gościa …

A teraz najważniejsze:
Mamo Expresika z całego serca przepraszam Cię, że zwątpiłam w twoją szczerość i przestałam wierzyć, że nie piłaś alkoholu podczas ciąży. Jestem Ci winna bukiet białych róż … i nie tylko.
Kochany Expresiku przepraszam Cię za te nieszczęsne dwa lata.

Komentarze

  • avatar
    Miniula

    28/02/2013 - 12:02

    Bobetko kochana, już pisałam jak strasznie, ogromnie, niewyobrażalnie się cieszę :)
    ADHD nie jest czymś lekkim i przyjemnym, ale przede wszystkim dla Młodego jest to inny ciężar gatunkowy!!!
    Jeśli chodzi o ADHD, to znam jedną babeczkę, która jest przegenialna w tym temacie, przeczytaj koniecznie książeczkę Chudzielec o piegach jak ziarenka piasku, czyli moje zmagania z ADHD / Alina Żwirblińska
    Kobieta ma przecudowne podejście do dzieciaków z ADHD, naprawdę je rozumie!
    Cieszę się, cieszę, cieszę :*

    Cuda czasami przybierają formę, jakiej się nie spodziewaliśmy, o jaką nie prosiliśmy, jaka może nas niekiedy przerażać. Ale nadal są cudami, odpowiedzią na nasze modlitwy... A może po prostu wynikiem naszej pracy...
    Miniek już Miniulowy :love:
    Nela8

  • avatar
    Bobetka

    28/02/2013 - 12:02

    Jednak te dwa lata zostawiły we mnie mocny ślad. Nie jest łatwo zapomnieć i sobie wybaczyć.

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • avatar
    Micio

    28/02/2013 - 16:02

    Witam
    Nie jest łatwo sobie wybaczyć ale teraz macie konkretną diagnozę i właściwą droge a reszta się ułoży.
    Jesteśmy z wami i życzymy powodzenia.

    Micio
    Nareszcie szczęśliwa mama szczęśliwego skrzatka.
  • avatar
    Bobetka

    28/02/2013 - 20:02

    Niewybaczalne jest, że rzekomi profesjonaliści - diagnozują dzieci li i wyłącznie na podstawie informacji o adopcji - i spokojnie biorą za to kasę. Bez mrugnięcia powieka krzywdzą swoich pacjentów i ich rodziny.
    Ja też mogłam nie drążyć tematu. Gdzie jakaś odpowiedzialność za niczym nie popartą diagnozę?

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

  • Anonim

    12/03/2013 - 11:03

    można napisać że zły sen się skończył....czyli ADHD? pozdrawiamy :)

  • avatar
    Bobetka

    14/03/2013 - 21:03

    się nie skończył :(

    Synku, nie mógłbyś być bardziej mój

    01.2005

    W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć