Autor:

czwojdziak

Data publikacji:

13.03.2014

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

...

Byłam u mojej mamy na herbacie. Powiedziałam jej o tym,że ruszył piąty zarodek i...
moja mamusia powiedział tylko "kochane maleństwa", płakała ona i płakałam ja, może wydać się to głupie ale ja je już bardzo kocham. I kocham moją mamę za to,że tę moją miłość rozumie.

Komentarze

  • AgataTofik

    14/03/2014 - 06:03

    Mam nadzieję, że wszystko skończy się pomyślnie dla Ciebie i Twoich maluszków! :)

    Zazdroszczę Ci takiej mamy...

    Trzymaj się ciepło

  • avatar
    czwojdziak

    14/03/2014 - 07:03

    Moja mama była zawsze przy mnie. Nawet wtedy kiedy wyjechała do pracy do Włoch a potem kiedy ona wróciła a ja wyjechałam do Belfastu. Zawsze byłyśmy blisko i nigdy nie było między nami tajemnic.
    Może dlatego,że ona traktowała mnie zawsze na równi sobie tzn ja jej się nie bałam, ufam jej. Czasem wiem,że milczy dlatego,że moje upadki ją bolą( chociaż wiem też,że pozwala mi na nie,żebym była silniejsza) ale nawet wtedy wystarczy mi to,że posiedzimy sobie razem w milczeniu.
    Tarcia między nami też są ale nigdy nie trwa to długo.
    Pragnę być dla swoich dzieci taką mamą jak ona jest dla mnie.
    I często mówię jej,że ją kocham i ona mi mówi że mnie kocha i mimo,że mamy po trzydzieści kilka lat nadal mamy takie momenty z bratem,że siadamy jej na kolanach. Taka relacja była między moją mamą a jej mamą i takie są miedzy nami. I boję się dnia kiedy jej zabraknie dlatego czerpię z każdej możliwej chwili,żeby być z nią.

    06.06.2003 Obustronna amputacja jajowodów
    2014-2016 5 IVF Na krótką chwilę dotykaliśmy nieba...
    02.2018 Nowy etap OA.