Autor:

czwojdziak

Data publikacji:

31.03.2014

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

...

Czy ja jestem silna kobietą? Nie wiem, chyba nie.
Jest ostatni dzień marca. Dzień urodzin mojej mamy i kolejna rocznica naszego małżeństwa.
Jestem w pracy i przede mną stoi kalendarz pozakreślany najważniejszym dla mnie w tym mijającym miesiącu wydarzeniami. Wyjazdami, usg, badaniami i w pięknym serduszku oznaczony dzień transferu. Na koniec dnia wyrwę tę kartkę i pojawi się nowa kwietniowa zupełnie pusta.
I ja tez czuję się pusta. Czuję się jak te kartki w kalendarzu, najpierw zapisane i pełne nadziei, planów aż brakuje na nich miejsca a potem kolejna już pusta. Wiem,że z czasem i ją zapisze ale nie będzie to dla mnie tak ważne jak to co działo się w ostatnich tygodniach.
Ważne dla mnie jest to,że spróbowałam,że wiem,że tego chce i wiem,że dam radę.
Ja płaczę często, bardzo często bez wyraźnego powodu. Po prostu łzy zaczynają mi spływać po policzkach i wtedy mam taki moment oczyszczenia. Wiem,że każda z kobiet,które weszły na drogę na której jestem ja są wyjątkowe. Jest to dla mnie mistrzostwo świata, maraton po życie.
Od soboty nie przyjmuje już lutinusa i nadeszła moje właściwa @. Boli jak jasna cholera, jeszcze chyba nigdy w życiu mnie tak nie bolało, jednak z drugiej strony ten ból dla mnie to takie połączenie ciała z duszą, bo dusza boli mnie jeszcze bardziej.
Długo jeszcze będę myślała o tym co przeszłam w marcu... będę to analizować i wyleje jeszcze może łez, ale poddać się nie poddam i się nie zatrzymam.
Żal mi tylko mojego męża, bo potrafię poradzić sobie ze swoim bólem a nie potrafię poradzić nic na jego cierpienie.
Dziś już nie zamyka się w swojej skorupce i nie ucieka. Mój mąż dziś jest częścią mnie i mogę wtulić się w niego i wiem,że nasze serce będzie bolało tak samo i jego i mnie...

Komentarze

  • avatar
    pati33

    31/03/2014 - 09:03

    Ja myślałam, że im mniej się płacze i cierpi tym jest się silniejszym. A tu guzik. Naszą siłą jest pozwolić sobie na chwile słabości, żeby potem móc iść dalej.

    pati33
    Aniołek, 10 tydz., 15.07.13
    MTHFR A1298C, dodatni antykoagulant toczniowy, kariotypy prawidłowe
    27.03.2014 2 kreski, (+) BHCG, cudzie trwaj
    6.12.2014 Krzyś jest z nami
    15.04.2016 5 tydz.
  • avatar
    czwojdziak

    31/03/2014 - 09:03

    zgadza się

    06.06.2003 Obustronna amputacja jajowodów
    2014-2016 5 IVF Na krótką chwilę dotykaliśmy nieba...
    02.2018 Nowy etap OA.
  • avatar
    Pokrzywa86

    03/04/2014 - 20:04

    popłakałam się przy czytaniu tego... jesteś silna!!!

    niepłodność idiopatyczna (wszystkie wyniki w normie, hsg ok, armia męża ok, amh - 3)
    31.03.2014 - ICSI - ;-(

    2 kulki na zimowisku...