Autor:

czwojdziak

Data publikacji:

29.05.2014

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

...

Dziś wizyta i usg, zobaczymy czy nasz "cyst"(nazwa nadana przez Tomka) znikł.
Miałam z tym poczekać do owulacji ale wolę zrobić to teraz,żeby mieć czas na plan awaryjny jeśli jednak by dalej tam była.
Złapałam się też na tym,że ostatnie kilka dni bardzo często płaczę z byle powodu i nie wiem czy to wina deszczowej pogody czy stres przed kolejną stymulacją- lub jej brakiem w przypadku gdyby jednak torbiel nie chciała mnie opuścić.
Nasze życie to czy się dalej- praca-dom-ogród-moja mama-szpital ojca.
Jedno się zmieniło, w naszym domu przybyło stworzeń: 6 papug(w sumie jest 8 i kilka jajek), 4 kotki maleńkie(w sumie 6), nowa sunia pinczerka(teraz Pinki ma żonę) i znów stado małych rybek się pojawiło. O pająkach za obrazem nie wspomnę.
Jednym słowem jest wesoło z całym naszym zoo.
Jeszcze tylko brakuje nam maluszka, który będzie się cieszył na widok tego stada...

Komentarze

  • avatar
    anula70

    29/05/2014 - 06:05

    zaciskam kciuki by znikła!!!! a stadko to niezłe macie. istny zwierzyniec :). poozdrawiam