Problemy z dzieckiem !!!

Dyskusja na temat wszystkiego co dotyczy rodzinnych domów dziecka, rodzin zastępczych, pogotowii rodzinnych i szeroko rozumianej tematyki rodzicielstwa zastępczego.

Moderator: Moderatorzy rodzicielstwo zastępcze

aina28
Posty: 22
Rejestracja: 08 paź 2010 14:07

Problemy z dzieckiem !!!

Post autor: aina28 »

Witajcie.
Wiem, że to nie miejsce na takie coś ale potrzebuję porady ( pomocy), otóż mam pod opieką 5-cio latkę, a właściwie zaraz 6-cio latkę, mamy z nią problemy z jedzeniem. Za każdym razem gdy dostaje posiłek ( porcja mała) to po pierwszym kęsie zaczyna zmuszac się do wymiotowania, ( szybki oddech , odruch wymiotny, dzieje się to trzy razy dziennie, nieraz dochodzi do tego, ze zanim weźmie coś do ust już tak się zachowuje. Od kilku dni dostaje trzy razy dziennie syrop na pobudzenie łaknienia ( pediatra zaleciła), mała nie wie co to za syrop, myśli że na przeziębienie. W przedszkolu nie ma tego problemu, pierwsza jest na stołówce, pierwsza tez z niej wychodzi zjada wszystko ( 1 kanapka podwójna + słodka bułka + herbata)
Były momenty, że jak się obraziła to przez 4 dni nic nie jadła, siedziała przy stole i patrzyła na jedzenie i go nie ruszała, po 4 dniach zawiozłam ja na pogotowie, tam dostała kroplówki , po tym uspokoiła się na kilkanaście dni a potem znów zaczęła zmuszac się do wymiotowania.
Miała robione już wszystkie możliwe badania od sprawdzenia czy ma robaki po gastroskopię, wszystkie badania są ok, nic nie wykazały.
Pediatra już nie ma pomysłu, zastanawiamy się nad wizytą u psychiatry.
Mała jest szczęśliwa jak nie je, wtedy jest jej dobrze.
A dodam, że jak już je i zwymiotuje to potrafi zjeśc te wymiociny bez mrugnięcia okiem.

Może któraś z was spotkała się z takim przypadkiem ????
Awatar użytkownika
mamcia71
Posty: 26
Rejestracja: 26 lis 2006 01:00

Re: Problemy z dzieckiem !!!

Post autor: mamcia71 »

...... :lol:
Ostatnio zmieniony 10 cze 2012 12:27 przez mamcia71, łącznie zmieniany 1 raz.
Już na zawsze razem...
aina28
Posty: 22
Rejestracja: 08 paź 2010 14:07

Re: Problemy z dzieckiem !!!

Post autor: aina28 »

yasuko pisze:aina28 myślę, że potrzebny Wam psycholog. To wygląda na problem natury emocjonalnej a nie somatycznej.
Pozdrawiam.
Jak by to było takie proste....


Trzech psychologów rozłożyło ręce, a jeden nawet nam zarzucił wymyślenie tego.
Mała przy ludziach, w szkole, czy gdziekolwiek wszystko zjada bez mrugnięcia okiem, do tego zachwyca się jedzeniem. Psycholog dał jej bułkę z serem zjadła ją i jeszcze stwierdziła, że zjadła by jeszcze jedną.
Na koniec pani psycholog powiedziała, że to mi jest potrzebna terapia bo wmawiam dziecku chorobę :roll: :roll: :evil: :evil:


co do jedzenia przez zabawę, nic z tego juz próbowaliśmy, ba nawet wzięłam małą do sklepu, żeby wybrała sobie to na co ma ochotę.... i wszystko było dobrze, dopóki nie dostała tego na talerzu w domu :?
aina28
Posty: 22
Rejestracja: 08 paź 2010 14:07

Re: Problemy z dzieckiem !!!

Post autor: aina28 »

yasuko pisze: Można też spróbować nagrać dziecko ukrytą kamerą.

Znasz przeszłość dziewczynki, długo jest z Wami? Tam na pewno kryją się wskazówki.

nie przyszło nam do głowy żeby ją nagrac, spróbujemy tej metody.


a dziecko jest z nami od 6 miesięcy, z wywiadu wiem, ze było skrajnie zaniedbane z narażeniem zdrowia i życia, jak trafili do szpitala zabrani przez policję okazało się, że od 2 tygodni nie jedli tyko pili wodę z kranu. Wcześniej też rzadko dostawali jedzenie.
Ale te problemy zaczęły się we wrześniu w momencie kiedy poszła do przedszkola, już nawet w szkole byłam cały dzień żeby zobaczyc co się tam dzieje, ze jakaś nauczycielka nie wpływa na nią negatywnie, okazuje się, że wszystko jest ok.
Ostatnio obiecaliśmy jej ze jak zje to dostanie wymarzona Barbi syrenkę... zjadła śniadanie , obiad i kolacje ładnie, następnego dnia zjadła śniadanie a przed obiadem dostała obiecaną zabawkę, a jak przyszło do obiadu to znów zwymiotowała. ( dostała nagrodę wiec starac się już nie musiała).
Awatar użytkownika
mamcia71
Posty: 26
Rejestracja: 26 lis 2006 01:00

Re: Problemy z dzieckiem !!!

Post autor: mamcia71 »

:D...
Ostatnio zmieniony 10 cze 2012 12:27 przez mamcia71, łącznie zmieniany 1 raz.
Już na zawsze razem...
aina28
Posty: 22
Rejestracja: 08 paź 2010 14:07

Re: Problemy z dzieckiem !!!

Post autor: aina28 »

mamcia71 pisze:jesli dla nagrody - lalki zjadała ładnie to
moze sprobować z tablica punktow, 1 pkt za zjedzony posilek, jak uzbiera np. 10 pkt - nagroda, jesli nie zje - odejmujemy 1 pkt.

to nie działa... żadna punktacja, żadne oceny, żadne plusy, ba nawet kasa za zjedzenie nie działa...
jest uparta jak wół, a ja bezradna w niektórych momentach...
aina28
Posty: 22
Rejestracja: 08 paź 2010 14:07

Re: Problemy z dzieckiem !!!

Post autor: aina28 »

Jeśli dostanie możliwośc decydowania czy zjeśc czy nie, to nie jadła by wcale...
teraz dostaje minimalne porcje, jedna mała kanapkę, łyżkę ziemniaków kawałek kotleta czy 1/3 miseczki zupy. Ma powiedziane ze nie dostanie nic słodkiego ( jadła by w ogromnych ilościach) dopóki nie zmieni swojego zachowania, wiec zmieniła swoje zachowanie strzeliła focha i od tygodnia sama z własnej woli siedzi za drzwiami w kącie , nie bawi się nie odzywa do nas.
Wczoraj poszła się wykąpac ( została siłą zaciągnięta do wanny i umyta przeze mnie bo nie chciała tego zrobic) po umyciu nie wytarła się, przyszła do stołu, pytam czy się wytarła ona do mnie, że tak ( widzę ze nie bo ma cała piżamę mokrą a z włosów woda kapie ciurkiem ) jej brat poszedł do łazienki, przyniósł suchy ręcznik i sam jej mówi że przecież się nie wytarła a ona patrzy mu w oczy wmawiała że się wytarła i że ręcznik jest mokry - chłopak zgłupiał ( z jej zachowania wywnioskowałam że ona wierzy w swoje kłamstwa )
W święta było dobrze do mikołaja potem znów wymioty, posunęła się nawet do wsadzenia sobie palcy do gardła, potem to co zwymiotowała schowała pod łóżko właściwie wylała bo zwymiotowała na talerz z owocami, który stał w jej pokoju, do tego wymazała sobie tymi wymiocinami włosy, parę zabawek i łóżeczko młodszej siostry, po tym wszystkim zadowolona przyszła do salonu i z uśmiechniętą miną powiedziała do mnie a teraz posprzątaj ( sprzątała sama pod nadzorem mojego męża, oczywiście musieliśmy wykładzinę w pierwszy dzień świat prac, a prezenty od mikołaja wylądowały na szafie i zostały odwołane jej urodziny - wcale się tym nie przejęła ).

Od tygodnia jest spokój, je mało nie ma czym wymiotowac... ale za radą jednej z was zaczęliśmy ja nagrywac, schowaliśmy kamerę w pokoju, z tych nagrań dowiedzieliśmy się tez, ze w nocy i nad ranem wstaje i bije swoja śpiąca siostrę ( mała z płaczem się kilkakrotnie budziła teraz już są rozdzielone ) idziemy z ta taśmą do psychologa, może teraz nam uwierzy.
Elara
Posty: 277
Rejestracja: 29 cze 2006 00:00

Re: Problemy z dzieckiem !!!

Post autor: Elara »

Aina 28: wklejam Ci kawałek tekstu z książki :" Wychowanie zranionego dziecka", o której wspomniała Omilka. Proponuję, żebyś dla większego efektu zamieniła słowa: "siki i kupa" na wymioty. Kumasz???

Drogi Doktorze Keck:
Moje pytanie dotyczy mojego 11-letniego adoptowanego syna. Jego nieodpowiednie zachowanie polega na oddawaniu moczu w całej jego sypialni – w takich miejscach, jak okno, szafa, dywan. Kiedy jeszcze nie byliśmy tego świadomi, zdarzało mu się nawet wypróżniać w swojej szafie. Próbowaliśmy różnych sposobów, żeby go powstrzymać, np. trzymania wiadra w jego pokoju, żeby mógł się tam załatwić, jeśli poczuje nagłą potrzebę. Nic nie działa. Konsekwentnie nie zmienia swojego zachowania. Czasami przez cały miesiąc tego nie robi, a potem zaczyna znowu. Chciałabym wiedzieć, dlaczego on to robi i czy ma Pan jakieś sugestie, jak spowodować, żeby przestał.
Sfrustrowana matka

Droga sfrustrowana matko:
W naszej pracy często się spotykamy z problemami związanymi z wydalaniem. Większość dzieci, które przeżyły bolesną traumę i u których występują pełnoobjawowe zaburzenia przywiązania, ma problemy z wydalaniem. Dzieci, które doznały zranienia bardzo wcześnie, wydają się dążyć do wyeliminowania ze swojego życia takich stanów, jak bliskość, miłość, ból i zależność od innych. To unikanie trudnych dla nich przeżyć jest najczęściej zamierzone i zawiera pewien przekaz. Myślę, że w tego rodzaju publikacji mogę użyć tonu mniej formalnego, powiem więc, że Twój syn robi to, co wielu ludzi mówi, kiedy są rozzłoszczeni – pokazuje ci: „Leję na to!” Daje Ci g…! Sądzę, że rozumiesz, o co mi chodzi. To zachowanie jest obraźliwe i właśnie dlatego jest tak popularne wśród rozgniewanych dzieci. On wie, że Ty nie masz absolutnie żadnej kontroli nad tą częścią jego ciała i jego życia. Jego celem jest obrazić i, jak się domyślam, udaje mu się to.
Inną składową takich zachowań może być odtwarzanie „pamięci zmysłowej” związanej z domem rodzinnym. Wiele dzieci jest pozostawianych bez opieki przez długie godziny – bez zmiany pieluch. Dlatego „produkowanie” tego zapamiętanego, starego zapachu może im dawać przyjemność odczuwania czegoś znajomego.
Nie możesz kontrolować tych zachowań, ale są rzeczy, które mogą okazać się pomocne. Często mówię dzieciom i nastolatkom, z którymi pracujemy: „Wiesz, Colin, wydajesz się być tym rodzajem dziecka, które lubi obrzydliwe rzeczy w swoim pokoju, takie jak siki i kupa. Mam pewien pomysł. Poproszę twoich rodziców, żeby pozwolili Ci być odpowiedzialnym za wszystkie takie rzeczy w domu. Możesz czyścić toalety, dając odpocząć swojej mamie, możesz sprzątać po psie i wrzucać to do kubła na śmieci w nagrodę. Uważam, że wszystkie dzieci powinny dostawać do zrobienia to, co lubią robić, więc spróbuj tego przez jakiś czas i zobacz jak to działa!” Najczęściej przydzielenie dziecku takiego obowiązku eliminuje to nieodpowiednie zachowanie.
Jako ekspert w rozwiązywaniu takich problemów zachęcam Cię, żebyś podeszła kreatywnie do wymyślania logicznych konsekwencji dla obraźliwego zachowania Twojego syna.
Awatar użytkownika
Gość

Re: Problemy z dzieckiem !!!

Post autor: Gość »

Witajcie.
Mam takie same problemy jak aina28
Mamy zdiagnozowany FAS, pewny RAD.
Objawy: wyrywanie włosów, obgryzanie opuszków palców do krwi, drapanie się do krwi, wymuszanie wymiotów oraz ponowne zjadanie tego, załatwianie się gdziekolwiek, czy to jej pokój, czy podczas jazdy autem, robienie kupy pod prysznicem i układanie jej na półce, sikanie na podłogę i tarzanie się w tym.. agresywność wobec dzieci (ale tylko wobec tych z którymi mieszka), te z przedszkola dopóki nie okażą jej, że jej nie lubią są ok. A w przedszkolu jest słodziutka :) nie ma zastrzeżeń. Wiadomo dziecko z FAS jest bardziej bierne, siądzie i potrafi z jedną zabawką pół dnia spędzić.
Jesteśmy pod opieką psychologa klinicznego i psychiatry dziecięcego. Były leki, nie pomagały. Psycholog wydaje się pomocny, ale na krótką metę. Jest stanowczy, konkretny, nie owija w bawełnę. Młoda skarżyła się, że nasikała w łazience a ciocia kazała jej sprzątać - psycholog odpowiedziała: że bardzo dobrze, za każdym razem będziesz sprzątać. To Młoda jak wychodziła z gabinetu to nie wiedziała gdzie się znajduje.. dotąd odwiedzaliśmy zwykłych psychologów, gdzie mówiono jej, że nie powinna, że tak nie ładnie, że sprawia przykrość... nie było mowy o tym, że źle robi. A tutaj powiem szczerze, ze sama byłam zdziwiona, ze w końcu ktoś powiedział jej do słuchu! Bo to, że my jej to samo mówimy to wiecie, gdzie Ona to ma... jednym uchem wpuści, drugim wypuści...
Poradzono nam, by z jej pokoju wynieść dywany. zabawki (ma na nie zasłużyć), wszystko na co mogłaby się zsikać a to by wsiąkło. Za każdym razem kazać sprzątać, prać brudne ubranie. Pomaga, nie sika tak często. I wiecie co najważniejsze? Nie zwracać uwagi. Wiem, wiem, łatwo się mówi... sama przeszłam gehennę... ale to pomaga. Uwierzcie. Każde okazanie uczuć negatywnych z naszej strony te dzieci nakręca...
Też nagrywamy ją na kamerę, gdy tylko zaczyna się akcja, centralnie przed nią włączam w telefonie kamerę i nagrywam - ona nawet się tym nie przejmuje.
Wiem, że nas nie toleruje. Mówi to wszem i wobec. Na spotkaniach ze znajomymi, w przedszkolu rysuje rodzinę a na niej są tylko dzieci i to jej rodzeństwo. Na imprezie dla RZ głośno oznajmiła, że my jesteśmy tylko jej opiekunami. Rodziną nie. Oj, dużo by pisać...
efo
Posty: 9
Rejestracja: 28 sty 2011 10:48

Re: Problemy z dzieckiem !!!

Post autor: efo »

Niunio

Nie jestem adopcyjną mamą ani mamą zastępczą, więc nie mam kompetencji nic radzić. Chcialam tylko napisać z punktu widzenia osoby, która kiedyś cierpiała na zaburzenia więzi (przeszłam kilkuletnią psychoterapię, która mnie wyleczyła).
w moim przypadku takie zachowania- odpychanie terapeuty (czyli symbolicznego rodzica) były spowodowane panicznym lękiem przed bliskością. Bliskość i więź kojarzyła mi się z czymś zagrażającym i niebezpiecznym, więc walczyłam z ludzmi, którzy chcieli mi ją dać. Oczywiście moje zachowania nie były tak skraje, ale czytając te opisy wydają mi się jakoś podobne (u mnie pozostawały w sferze emocji - ale ja już bylam dorosła).
Myślę, ze Twoja podopieczna bardzo cierpi. Naprawdę to musi być okropne, co ona przeżywa. Domyślam się, jak ciężka jest praca opiekuna takiej osoby. Aż trudno to sobie wyobrazić.Myślę, że swoją obecnością dajesz jej bardzo dużo.Może ona więcej nie może wziąć, jest tak poraniona?
Ja poszłam na psychoterapię jako dorosła osoba. Jestem w miarę szczęsliwym człowiekiem. Zawsze jest nadzieja.
Trzymam mocno, mocno kciuki.
Awatar użytkownika
aniabb
Posty: 633
Rejestracja: 17 kwie 2009 00:00

Re: Problemy z dzieckiem !!!

Post autor: aniabb »

Ja też nie powinnam chyba tu radzić, bo nie mam doświadczenia z RAD, ale mimo wszystko napiszę co mi chodzi po głowie.

Na własnym przykładzie (problem z moczeniem akurat, skończył się ok. 9-10 roku życia i głównie dotyczył nocy) wiem, że reakcja na zdarzenie zwykle ma odwrotny efekt. Oczywiście posprzątanie i umycie, przebranie to standard i nie ma od tego odwołania. Ale ja postarałabym się z całych sił nie komentować tego faktu. Zabezpieczenie łóżka, pokoju powinno wynikać z higieny i tak powinno być dziecku przedstawione - zabieram dywan, bo nie chcę, żebyś zachorowała, a taki obsiusiany dywan nie jest dla ciebie dobry.

Myślę, że takie odpychanie rodziców to swoista walka sił, sprawdzanie, jak dużo wytrzymacie zanim pękniecie i zrobicie to, czego dziecko się po was spodziewa, np. oddacie je. Dlatego zwykłe metody wychowawcze mogą być zawodne. Odeślesz dziecko do pokoju, a ona sobie powie, że przecież wiedziała, że nie chcecie z nią być. Wiedziała i zadbała o swoje interesy, nie pozwoliła sobie zbliżyć się do was więc wasza reakcja jej nie zraniła. Bardziej spodobała mi się rada zacytowana przez Elearę. Nie alienujcie jej - ona i tak dba ze wszystkich sił, aby pozostać wyalienowaną. Zamiast alienacji skoncentrujcie się na przełamaniu tego muru, jaki ona buduje. Łatwo się mówi... Nie ma chyba prostych rad, poza lekturą mądrych podręczników i rozmowach z psychologami. Ale wierzę, że ustawiczna miłość okazywana i wyrażana wobec dziecka działa.
Staramy się od lipca 2008.
Wyniki poprawne lub dobre - niepłodność idiopatyczna.
I IUI naturalny :(
II IUI (23.11.): Clo, Estrofem :(
III IUI 20.01. menopur :(
Laparoskopia - nic nowego
Naturalne ciąża, brak akcji serca w 8tc.
Awatar użytkownika
madhag
Posty: 198
Rejestracja: 05 gru 2009 01:00

Re: Problemy z dzieckiem !!!

Post autor: madhag »

Ja mysle, ze obgryzania, uszkadzanie sie, sikanie, to wszystko jest tylko SKUTKIEM innych rzeczy.
Prownanie: dziecko dostaje goraczki, bo ma angine. A my zamiast leczyc angine, skupiamy sie na zbiciu goraczki i szukamy srodkow. Dziecko jest nadal chore. Ma goraczke. A my krzyczymy, kazemy mu ponosic konsekwencji, mowimy, ze goraczka nam sprawia przykrosc.

Nie ma sensu koncentrowac sie na skutkach. Sa bardzo uciazliwe, ale tylko dla Ciebie, jako opiekunki, mysle, ze dziecku pomagaja przetrwac, to jedyna jego szansa, aby rozladowac emocje. Jak przestanie robic to, co robi teraz, to zwariuje.
Chyba, ze zaczniecie od innej strony... Od budowania wiezi. Tylko, ze biorac po uwage stan dziecka, to zajmie to strasznie duzo czasu, strasznie. I bedzie wymagalo duzo wysilku i pomocy kogos, kto sie na tym zna.
Jejku, wy potrzebujecie natychmiastowego wsparcia.
Awatar użytkownika
Gość

Re: Problemy z dzieckiem !!!

Post autor: Gość »

Dziękuję za odpowiedzi. Wszystkie są dla mnie bardzo cenne.
Psycholog (kliniczny) do której jeździmy, uważam, że nam pomaga. Wiele z tych wizyty czerpię i ja, gdyż zawsze mam chwilkę na rozmowę. Zabranie dywanu pomogło. Nie załatwia się już na podłogę, moczy się w bieliznę, ale zdarza się to już rzadko - 3 tygodnie spokój, tydzień moczenia - uważam to za ogromny postęp, bo wcześniej sikała dzień w dzień. Omilko, jeśli chodzi o karanie, nie wiem czy to można nazwać karą? Ona ma sprzątnąć po sobie gdy nabrudzi, dlaczego ja mam to robić? Akurat u niej to pomaga. Na początku, gdy nie wiedziałam, że jest to zaburzenie, myślałam, że robi to nieświadomie, sama to sprzątałam, potem za radą a to pracowników z PCPR, psychologów, psychiatrów, osób z for internetowych, powiedziałam dosyć. Wiem, że to pomaga. Jest z nami 1,5 roku. Na początku nie jadła, wyrzucała mi zupę na podłogę, nauczyłam ją gryźć, bo łykała wszystko, stałam i patrzyłam jak je, kazałam otwierać buzię, sprawdzałam czy pogryzła. Jak już udało się, że ładnie jadła to potrafiła jeść posiłek godzinę. Więc nastawiałam zegar, by w danym czasie jadła. Chyba ze 3 miesiące to trwało. Udało się. Teraz je wszystko normalnie. Tyle, że teraz zaczęła zwracać.... zawsze coś nowego wymyśli :) Tak jak aina28, nie uważam się za specjalistkę w tym temacie, po prostu chciałam podzielić się swoimi doświadczeniami. Wątek o RAD podczytuję, namiętnie wracam do książki "Wychowanie zranionego dziecka".. ta lektura daje mi takiego powera, uspokaja, pokazuje, że te dzieci ze względu właśnie na traumę jaką przeszły są takie jakie są. Przykre to, że w naszym kraju nie ma specjalistów, którzy by mogli się nami zająć. Przeważnie słyszy się, że takie zachowanie to bunt, że za mało poświęcamy uwagi, czasu, miłości... nie patrzy się centralnie na zaburzenia dziecka tylko szuka się winy u nas. Dlatego tak jak pisałam, zdziwiło mnie zachowanie naszej nowej psycholog, że od razu potępiła zachowanie dziecka a nas wsparła w tym co robimy. efo trzymam kciuki za Ciebie, dziękuję za wpis. Wiem, że mała jest bardzo poraniona. Odeszła z domu w wieku 4 lat, tam pijaństwo, bicie, najprawdopodobniej była molestowana, potem PR 9 miesięcy i zamieszkała u nas. Wiecie jaka była radość w jej oczach gdy się do nas przeprowadziła? Płakała. Jej bracia już tak optymistycznie nie reagowali.. a z biegiem czasu wyszło, że Oni lepiej się zaklimatyzowali niż ona.. nic, będziemy walczyć na ile starczy nam sił. Dzięki jeszcze raz. aina28 trzymam kciuki, pozdrawiam :)
Awatar użytkownika
madhag
Posty: 198
Rejestracja: 05 gru 2009 01:00

Re: Problemy z dzieckiem !!!

Post autor: madhag »

Oj, nikt absolutnie nie szuka winy u Was! Bardzo przepraszam, jesli tak to odebralas moja wypowiedz.
Przeciez Wy na pewno robicie wszystko co w Waszej mocy aby jej pomoc. Tutaj chyba nikt nie ma watpliwosci.
Jesli ktos Wam powiedzial, ze takie zachowanie jest wynikiem tego, ze za malo poswiecacie jej czasu, czy za malo ja kochacie, to chyba nie ma pojecia o sytuacji.
Powodzenia.
Awatar użytkownika
Gość

Re: Problemy z dzieckiem !!!

Post autor: Gość »

Dziewczyny kochane, nie o Was mi chodziło :)
Wiem,że nie krytykujecie, chodziło mi tylko i wyłącznie o specjalistów... psychologów (podczas badania w poradni psych-pedag, pani psycholog, gdy jej powiedziałam, że Młoda ma FAS zaśmiała się, ironicznie odpowiadała na pytania...) czasem pedagodzy też nam nie pomagają..

omilka źle się wyraziłam co do tego dywanu - nie chodziło o zasłużenie na dywan tylko o zabawki. A tutaj powiem Ci, że pomaga, że jak np jednego dnia nie posika się lub nie zrobi czegoś naprawdę ekstremalnego dostaje swoją zabawkę. Wiem, że nie mogę to niej mówić: za karę nie dostaniesz deseru, albo, że rekwiruję ową zabawkę, mówię: widzę, że nie wykonałaś polecenia i nie załatwiłaś się w łazience, więc posprzątasz po sobie i dziś nie obejrzysz wieczorynki, rozumiesz :) nie mówię: za karę.. nie obejrzysz dobranocki.. widziałam jak słowo KARA na nią działa. Oj bardzo muszę uważać na słowa jakie kieruję do niej.

Powiem Wam dziewczyny, że i tak u nas jest super poprawa. Na chwilę obecną nie wyrywa włosów - obcięliśmy jej na grzybka, miała długie włosy do ramion. W sumie mogłaby dalej to robić, ale przestała. Myślę, że to też kwestia zabrania dywanu, bo na dywanie właśnie było najlepiej widać, że znowu wyrywa. Chowała też kłębki włosów pod poduszkę - na dzień dzisiejszy nie ma. Ale może nie będę tak chwalić, bo zaraz coś się wykluje ;)
Włączając się do dyskusji, chciałam po prostu pokazać, że inni też mają takie problemy. Spotykam się z wieloma RZ z mojego regionu, nie mamy grupy wsparcia z PCPR, więc pomagamy sobie sami, choćby dobrym słowem, wymianą przeżyć, obserwacji. Wiele z nich nie wiedziało dlaczego ich dzieciaki zachowuję się podobnie do mojej małej. Zrobili badania w kierunku FAS i okazało się, że cierpią na to "schorzenie". U dobrych specjalistów można już porozmawiać o RAD. Pierwszy raz spotkałam się w Toruniu podczas badania FAS w fundacji "Daj szansę". Świetna kadra! Ostatnio też uczestniczyłam w seminarium na temat FAS z udziałem pani Małgosi Kleckiej z fundacji Fastryga. Było super, tylko bardzo krótko, niby 3 godziny, ale wiecie jak to jest, można gadać i gadać. Dla mnie na dzień dzisiejszy najważniejsze jest znaleźć sposób na zachowanie Małej. Mam w domu 5 dzieci, 2 biologicznych, 3 w RZ. Ciężko biologicznym dzieciom wytłumaczyć dlaczego jedno z nich zachowuje się co najmniej dziwnie... popełniłam wiele błędów, gdybym wiedziała to co teraz wiem te 1,5 roku wcześniej myślę, że byłoby nam trochę łatwiej. Najgorszy jest brak informacji, że dzieci z takimi schorzeniami w ogóle istnieją.... małymi kroczkami mówi się o tym co raz więcej, miejmy nadzieję, że ta wiedza będzie docierała tam gdzie ma dotrzeć.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Rodzicielstwo zastępcze”