Problemy z nastolatkami

radości i sukcesy ale również problemy, z którymi rodziny adopcyjne mogą się spotkać już po adopcji

Moderator: Moderatorzy po adopcji

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Renata64
Posty: 45
Rejestracja: 16 gru 2011 08:52

Re: Problemy z nastolatkami

Post autor: Renata64 »

Fakt, to ja jestem dorosła i ja muszę stanąć na wysokości zadania. Marysia ma jeszcze problem w klasie. To znaczy za dużo ma "atrakcyjnych" przykładów i zachęt od strony koleżanek, o których nie mogę dobrego słowa powiedzieć. I tu mam problem jak zmniejszyć atrakcyjność ofert, jak na razie mi o wszystkim mówi. Oczywiście obraża się gdy wyrażę swoje zdanie na nie. Ale później stwierdza -Wiedziałam, że tak powiesz - lub - to ja o tym nie wiedziałam, że tak to jest - . Ale boję się i drżę na myśl, że w którymś momencie stwierdzi, że nie warto mi mówić.
Renata

Wiara
Posty: 107
Rejestracja: 07 sty 2004 01:00

Re: Problemy z nastolatkami

Post autor: Wiara »

Witam. Może moje doświadczenie wniesie coś ciekawego. Wychowuję o d 10 lat piątkę rodzeństwa. Obecnie to już prawie dorosłe dzieci. 21 lat córka musiała się wyprowadzić z naszego domu. 19 lat druga córa licealistka wszystko wie najlepiej indywidualistka zapatrzona na siebie. 18 lat ADHD to jest dopiero bajka, wyrzucona z technikum w pierwszej klasie kierunek kucharz, następnie wyrzucona z praktyk za picie alkoholu i podrywanie 28 latka z pracy, rozbiła związek. Jeżdżę z nią na terapię to jest dopiero jazda.
16 lat syn uczeń gimnazjum drugiej klasy integracyjnej, uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, dysfunkcja mózgu, zaburzenie zachowania i emocji, zespół Aspergera. Pięciokrotnie hospitalizowany na oddziale młodzieżowym psychiatrycznym, sprawa w sądzie dla nieletnich, pobicie kolegi, nauczyciela, palenie marychy, papierosów, składanie fałszywych zeznań na policji itp...,
15 lat syn uczeń drugiej klasy gimnazjum, z tym mniej problemów. ma swoje patrzenie na świat, pozostało mu po dawnym domu uszkodzenie słuch, tak GO katowano że nie słyszy na prawe ucho nosi protezę słuchu.
Tak to wygląda. Kochane mamy jak sobie z tym radzimy to zależy tylko od nas samych. Ja często się zastanawiam co jeszcze może mnie zaskoczyć. Kocham je bardzo nigdy nie myślałam oddaniu dzieci do domu dziecka, choć bardzo często jestem bezradna.
Pozdrawiam wszystkie mamy życzę cierpliwości Renata :glaszcze
R-pozdrawia

Awatar użytkownika
Renata64
Posty: 45
Rejestracja: 16 gru 2011 08:52

Re: Problemy z nastolatkami

Post autor: Renata64 »

Wiara zawstydziłaś mnie. Chylę czoła przed Tobą i moje problemy nagle zrobiły się malutkie. Dziękuję za lekcję pokory.
Renata

Awatar użytkownika
KlaraG
Posty: 272
Rejestracja: 06 mar 2007 01:00

Re: Problemy z nastolatkami

Post autor: KlaraG »

Wiara dobrze że jesteś. Doświadczenie matki takiej "wesołej" piątki jest bezcenne dla obecnych i przyszłych mam ado.
Mam jeszcze pytanie-czy nie wiecie gdzie kupić "Wychowanie zranionego dziecka"? Szukam po internecie już drugi dzień i nie mogę znaleźć.
Szczęście to stan ducha, a nie stan posiadania.

Awatar użytkownika
hanula
Posty: 3037
Rejestracja: 14 lip 2004 00:00

Re: Problemy z nastolatkami

Post autor: hanula »

KlaraG pisze:Wiara dobrze że jesteś. Doświadczenie matki takiej "wesołej" piątki jest bezcenne dla obecnych i przyszłych mam ado.
Mam jeszcze pytanie-czy nie wiecie gdzie kupić "Wychowanie zranionego dziecka"? Szukam po internecie już drugi dzień i nie mogę znaleźć.
Napisz do omilki lub Elara 8) one zajmuja sie dystrybucja 8)

Awatar użytkownika
Renata64
Posty: 45
Rejestracja: 16 gru 2011 08:52

Re: Problemy z nastolatkami

Post autor: Renata64 »

Wow, nie można mieć poczucia, że jest dobrze. Po problemach z ocenami i próbach namówienia dziecka do nauki, pojawił się problem z kłamstwem. To znaczy kłamstwo zawsze gdzieś istniało. Ale ostatnie dni to apogeum. Skąd to się bierze ? Marysia ma przygotowaną całą historię na uzasadnienie swojej wersji, ale z racji wieku /13 lat/ jeszcze naiwną i łatwą do weryfikacji.
Jak radziłyście sobie z tym? Wychwytuję każde kłamstwo, pokazuje bezsens , a wczoraj cofnęłam zgodę na pójście do kina. Boję się , że z czasem jej kłamstwa staną się doskonałe i nie dam rady.
Renata

Elara
Posty: 277
Rejestracja: 29 cze 2006 00:00

Re: Problemy z nastolatkami

Post autor: Elara »

[ =ooo*
Ostatnio zmieniony 26 sie 2012 09:57 przez Elara, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Gość

Re: Problemy z nastolatkami

Post autor: Gość »

a pomyślałyście o tym, że mimo wszystko coś wam wtedy dzieciaki chcą powiedzieć? Na przykład o swoich emocjach. Powiedzieć po prostu :jeżeli było tak jak mówisz to musiało być dla ciebie przykre (albo generalnie jakieś tam dla ciebie). Przestajecie myśleć w kategoriach prawda-fałsz. A często dzieciakom o to chodzi.........może wam się to sprawdzi.

Elara
Posty: 277
Rejestracja: 29 cze 2006 00:00

Re: Problemy z nastolatkami

Post autor: Elara »

=ooo*
Ostatnio zmieniony 26 sie 2012 09:59 przez Elara, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Gość

Re: Problemy z nastolatkami

Post autor: Gość »

No właśnie. Ja starałam się zawsze pamiętać, że każda krytyka zachowania dzieciaka, była dla niego jego całego. Jak już musiałam wprost skrytykować, to zaczynałam właśnie od tego, że generalnie bardzo go lubię i szanuję, ale czasami robi coś nie tak i właśnie dlatego, że go lubię i mi na nim zależy to muszę mu na to zwrócić uwagę. Trochę dłużej to trwało, ale przynosiło skutek.
Krytyka dla tych dzieciaków chyba zawsze jest dla nich sygnałem zagrożenia kolejnym odrzuceniem.

Awatar użytkownika
Renata64
Posty: 45
Rejestracja: 16 gru 2011 08:52

Re: Problemy z nastolatkami

Post autor: Renata64 »

Trudne. Zawsze uzasadniam moje wysiłki,tym, że mi na niej zależy. Osobiście tak nie lubię kłamstwa... po prostu alergicznie reaguję na ludzi kłamiących. Ale postaram się.. Kłamstwa szkolne mogę wytłumaczyć strachem, boi się, że będę zła. Ale mam "układ" z nauczycielkami, że piszą mi uwagi w zeszytach, Marysia ma na to sposób, że chowa zeszyty, mówiąc, że akurat Pani wzięła do sprawdzenia. Bardzo krótkie nogi ma to kłamstwo, bo kiedyś trzeba zeszyt wyjąć, tym bardziej, że dostaję sms od nauczycielki abym zajrzała do zeszytu. Staram się wysłuchać racji MArysi (to moje nowe osiągnięcie) i skupić się na poprawie oceny. Ale zaczynają pojawiać się kłamstwa dotyczące pieniędzy, strojów czyli życia cywilnego. Starsznie się tego boję. Muszę po raz kolejny zajrzeć do Wychowania zranionego dziecka.

Dodane -- 23 Sty 2012 09:58 --

Ale żeby nie było tak minorowo, to się pochwalę. Wczoraj po kolejnym koncercie Zosi (Zosia gra na skrzypcach i gitarze w szkole muzycznej, a teraz jeszcze chce grać na saksofonie w orkiestrze dętej), na którym oczywiście byliśmy całą rodziną, Marysia rzekła te słowa do Taty - Tato, mówiłeś , że możesz mi załatwić tą siatkówkę, to ja bym chciała -
Wow! Może akurat ....
Renata

Malinka38
Posty: 69
Rejestracja: 24 sie 2011 17:26

Re: Problemy z nastolatkami

Post autor: Malinka38 »

Dlaczego za wszelką cenę chcecie mieć idealne dzieci i pod ścisłą kontrolą? Nie ma ludzi idealnych, nawet dzieci muszą mieć swoje małe tajemnice. Jak dzieje się coś niepokojącego to przecież widać u dziecka. Papierosy czuć.
Renata64, nie gniewaj się, ale wyraźnie faworyzujesz młodszą córkę. Jak ja byłabym na miejscu Marysi, to wpieniałabyś mnie na maksa. Spróbuj spojrzeć na Marysię jak na dorastającą kobietkę a nie jak dziecko, które bez przerwy się strofuje. A to, że ma swoje tajemnice? Każda nastolatka je ma. Mam 15 letnią córkę i nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby ją tresować, albo mieć do niej pretensje za drobne wykręty w szkole. Ale wiem o wielu rzeczach, nawet chłopakach 8O którzy się jej podobają. Nie bądź tyranem dla swojego dziecka, tylko partnerem. I szczerze Ci powiem, że jak ja słyszę Zosia super, zdolna, cudowna i naj , a Marysia be, to czuję się jak Twoja Marysia: wściekła :evil: . Starsza straci kontakt z Tobą (jeśli go macie) a młodsza doskonała może "wywinąć" Ci taki numer w przyszłości, jakiego się nie spodziewasz, bo ludzi doskonałych nie ma. Daj Marysi trochę zaufania, miłości i tolerancji. Nie gniewaj się ale po Twoim poście poczułam się jak Marysia.

Awatar użytkownika
Gość

Re: Problemy z nastolatkami

Post autor: Gość »

wiecie co, nie wiem, czy uda mi się to wytłumaczyć. Dl mnie często z moimi dziewczynami to było tak, że wymyślały jakiś bieg wydarzeń co to niby im się przytrafił, by sprawdzić, czy stronie po ich stronie. Zaczynając od odpowiedzi na moje pytanie: jak tam dzisiaj w szkole?
A to Pani z geografii pałę postawiła, bo oczywiście jest wredna, a inna coś innego bo głupia, inna się uwzięła. Każdemu chyba byłoby to trudno przełknąć. Ale sobie pomyślałam, że je zaskoczę, jak "udam", że im święcie wierzę. I stwierdziłam, że jak tak to idę się z nimi bić, bo chyba już nie ma sensu z nimi rozmawiać. Od razu był, że mam się nie wygłupiać..........za to widać było, że z obrotu sprawy są bardzo zadowolone. Przez jakiś czas traktowałyśmy jeszcze te powitalne po ich szkole dialogi jako "zabawę". Później już były bardzo rzeczowe relacje, że nad matmą musimy chyba jeszcze przysiąść, a nad czymś innym już nie.
O innych podobnych sytuacjach powiedziałam im kiedyś na grupowym spotkaniu, że rozumiem że chciały sprawdzić, na ile mogą mi zaufać, że w razie czego będę się o nie bić. A teraz to już koniec testowania mnie, bo samo życie mnie przetestuje i jak się rzeczywiście zdarzy taka sytuacja, to BĘDĘ SIĘ O NIE BIĆ. No wzięły sobie to do serca.
Jeżeli spróbujecie ich wypowiedzi analizować w innych kategoriach niż prawda czy fałsz (np. co chce przez to osiągnąć? co by chciało bym mu na to odpowiedziała albo zrobiła)

Awatar użytkownika
Renata64
Posty: 45
Rejestracja: 16 gru 2011 08:52

Re: Problemy z nastolatkami

Post autor: Renata64 »

Malinka38 nie gniewam się wcale, ja jestem tego świadoma. Naprawdę. To takie trudne, czuję się strasznie bo mam świadomość , że nawet te głupie całuski to z Zosią są takie naturalne, a te z MArysią są często z "obowiązku" Boję się , że powiecie co za wyrodna kobieta. Ale rozum mi mówi zrób tak i tak i robię to bo tak trzeba, tak należy. Ale serce jest "większe" po Zosinej stronie. Ja naprawdę to wiem, i bardzo się staram być równa. Pewnie masz rację, że Mania robi mi przeciwwagę. Wierzcie proszę nie jestem Babą Jagą, bardzo chcę być dobrą matką.
Renata

Awatar użytkownika
Renata64
Posty: 45
Rejestracja: 16 gru 2011 08:52

Re: Problemy z nastolatkami

Post autor: Renata64 »

Odpuszczanie tematu zdaje egzamin. Wypróbowałam. Natomiast gdy nie wytrzymam i wejdę na grunt akcja-reakcja to praktycznie schodzę do jej poziomu rozumowania i mam takiego kaca moralnego potem. Ale na skutek eskalacji kłamstw w ostatnim czasie i mojej bezradności, staram się w danym momencie odpuszczać. Chociaż przymrużone oczy i rzucane kłamstwa prosto w twarz są trudne do zniesienia.
Renata

ODPOWIEDZ

Wróć do „Po adopcji”