WSPARCIE 2019/2020 gdy tylko my możemy sobie pomóc

Bezskutecznie starasz się o dziecko? Coraz gorzej radzisz sobie z kolejnymi porażkami? Masz wrażenie osamotnienia, nie wiesz gdzie szukać informacji i wsparcia? Rozważasz adopcję, leczenie? A może myślisz o świadomej bezdzietności? Forum Naszego Bociana to miejsce dla Ciebie. Znajdziesz tu informacje, wsparcie, poznasz ludzi zmagających się z podobnymi problemami. Zapraszamy!

Moderator: Moderatorzy cześć - jestem nowa / nowy

mon_cheri
Posty: 4
Rejestracja: 25 wrz 2019 02:12

WSPARCIE 2019/2020 gdy tylko my możemy sobie pomóc

Post autor: mon_cheri »

Szukam takich jak ja.
Wiem, że sama nie jestem jest nas wiele.
Może obecnie ktoś również szuka czy są jakieś świeże wpisy.
Jestem Ja
5 lat starań , 2 poronienia , sami słabi lekarze na drodze , hashimoto , a teraz już beznadziejna rezerwa jajnikowa ( 0,41 32 lata ) i klinika bezpłodności .
Ktoś ma ochotę pogadać , wygadać, potrzebuje zrozumienia i wsparcia ?
GG? FB? Email ?

Hope121
Posty: 4955
Rejestracja: 23 sty 2018 17:19

Re: WSPARCIE 2019/2020 gdy tylko my możemy sobie pomóc

Post autor: Hope121 »

mon_cheri pisze:Szukam takich jak ja.
Wiem, że sama nie jestem jest nas wiele.
Może obecnie ktoś również szuka czy są jakieś świeże wpisy.
Jestem Ja
5 lat starań , 2 poronienia , sami słabi lekarze na drodze , hashimoto , a teraz już beznadziejna rezerwa jajnikowa ( 0,41 32 lata ) i klinika bezpłodności .
Ktoś ma ochotę pogadać , wygadać, potrzebuje zrozumienia i wsparcia ?
GG? FB? Email ?
Ten sam wiek 4 lata 2 procedury 4 transfery 1 cb..

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

09.15 - początek krętej drogi

05.18 -1 IMSI - :( 2 :pingwin:

08.10.18 Crio :(

16.01.19 Crio 9dpt-33,67 12 dpt-51,33

16dpt-99,6:(



02.08.19 2 IMSI :( 1 transfer odwołany  30.05.20 3 IMSI Novum 4 zarodki                  05.20 11.20 2 transfery nieudane        06.02.21 ostatni transfer 2 maluchów został z nami mały cud:) rośnij zdrowo maleństwo beta 77-160-928-5356...



Czekamy na córeczkę! ❤



 



mon_cheri
Posty: 4
Rejestracja: 25 wrz 2019 02:12

Re: WSPARCIE 2019/2020 gdy tylko my możemy sobie pomóc

Post autor: mon_cheri »

Ja też Invimed Wro , może jakieś GG , email - masz może ?
Mam kilka pytań o nich i lekarzy , procedury

Hope121
Posty: 4955
Rejestracja: 23 sty 2018 17:19

Re: WSPARCIE 2019/2020 gdy tylko my możemy sobie pomóc

Post autor: Hope121 »

mon_cheri pisze:Ja też Invimed Wro , może jakieś GG , email - masz może ?
Mam kilka pytań o nich i lekarzy , procedury
Napisałam do Ciebie na priv

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

09.15 - początek krętej drogi

05.18 -1 IMSI - :( 2 :pingwin:

08.10.18 Crio :(

16.01.19 Crio 9dpt-33,67 12 dpt-51,33

16dpt-99,6:(



02.08.19 2 IMSI :( 1 transfer odwołany  30.05.20 3 IMSI Novum 4 zarodki                  05.20 11.20 2 transfery nieudane        06.02.21 ostatni transfer 2 maluchów został z nami mały cud:) rośnij zdrowo maleństwo beta 77-160-928-5356...



Czekamy na córeczkę! ❤



 



Rosa55
Posty: 20
Rejestracja: 29 wrz 2019 20:19

Re: WSPARCIE 2019/2020 gdy tylko my możemy sobie pomóc

Post autor: Rosa55 »

Cześć, też jestem nowa i chciałabym do Was dołączyć. Postanowiłam napisać na forum poszukać wsparcia bo bardzo mi ciężko, już nie radzę sobie z niepłodnością... Chciałabym opowiedzieć Wam swoja historię.
Mam 27 lat, staramy się z mężem o pierwsze dziecko już prawie 3 lata. Przez pierwsze 6- 7 miesięcy próbowaliśmy na luzie, myśleliśmy, że w końcu się uda przecież jesteśmy zdrowi. Potem zaczęłam się niepokoić i poszłam do ginekologa w mojej miejscowości na nfz. Zbadał mnie, zrobił usg i stwierdził że wszystko jest ok i mamy starać się dalej. Podjęliśmy kolejne próby, oczywiście nieskuteczne. Poszłam do innego lekarza też na fundusz, on mnie wyśmiał bo panikuję i kazał wrócić jak będę w ciąży... Wtedy skończyłam z ginami na fundusz bo ewidentnie olewali mój problem. Poszłam do pani ginekolog prywatnie bardzo polecanej. Ona stwierdziła, że mam bardzo małe endometrium i nic się tam nie zagnieździ, zleciła badania hormonów i okazało się że mam za niski estradiol. Przepisała mi więc plastry systen sequi. W ulotce przeczytałam, że są to plastry dla kobiet z menopauzą ale skoro lekarz tak zalecił to brałam je 3 miesiące. Po kuracji doktor stwierdziła, że nic to nie pomaga i kazała brać te plastry dalej. Ja jednak przemyślałam sprawę i nie chciałam ich brać skoro nie działały. Wtedy z mężem podjęliśmy decyzję, że zgłosimy się do specjalisty typowo od leczenia niepłodności.
Wybraliśmy lekarza z Lublina, który pracuje w klinice leczenia niepłodności. Mamy tam od swojego miejsca zamieszkania około 200 km ale skoro na miejscu nikt nam nie pomógł to czego się nie robi dla dziecka. Na pierwszej wizycie wykrył u mnie polipa endometrium i stwierdził, ze najprawdopodobniej powstał przez te plastry, których w ogóle nie powinnam brać bo nie stosuje się ich w leczeniu niepłodności i narobiły tylko bałaganu. Zlecił mi histeroskopię, byłam wtedy bardzo przerażona ale poszłam na zabieg w listopadzie 2018. Wycięto polipa na szczęście wszystko potoczyło się pomyślnie. Bardz liczyłam na to, że wreszcie będę w ciąży. Niestety... lekarz po obserwacji na usg orzekł, że moje pęcherzyki w jajnikach zbyt wolno rosną i zapisał clostilbegyt od 3 dnia cyku po 2 tabletki a po owulacji (oczywiście miałam monitoring) duphaston. W międzyczasie mąż zrobił badania nasienia, wyszły w miarę ok. Przez 4 cykle brałam clo i duphaston, bardzo ładnie reagowałam miałam po 2-3 pęcherzyki, 2 razy pękły same a 2 razy lekarz podał mi ovitrelle. Tak się cieszyłam, lekarz mówił że warunki do zajścia w ciąże są świetne. Mimo to się nie udało, więc skierował mnie na hsg pod rtg. Miałam je w lipcu tego roku. Dobrze, że poszłam na to badanie chociaż okropnie bolało. Okazało się że oba jajowody były niedrożne, chyba posklejane ale na szczęście kontrast za drugim razem podany pod większym ciśnieniem przeszedł i je przetkał. Lekarz stwierdził, że to była przyczyna niepowodzeń i teraz już powinno się udać ale polecił odpuścić ten cykl z hsg i od następnego ruszyć znów z clo i duphastonem. Tak też zrobiliśmy, ja się bardzo nakręciłam bo skoro już jajowody drożne to zaraz będzie ciąża. Pęcherzyki piękne wszystko super ale pierwszy cykl po hsg nieudany. Wtedy bardzo się załamałam, 2 dni płakałam i nie chciałam wychodzić z domu. Dobrze, że to był weekend bo nie byłabym w stanie iść do pracy. Kolejny cykl był bez wspomagaczy bo lekarz wyjechał. Teraz zaczynam 3 cykl, ma być znów stymulowany.
Nie mam już siły jeździć 3 razy w miesiącu na monitoring tyle kilometrów, jesteśmy tym bardzo zmęczeni i ciężko z finansami. Tak się boję, że nigdy mi się nie uda... Wiem, że ludzie mają gorsze problemy ostatnio dowiedziałam się że znajoma męża, która jest w naszym wieku ma raka i walczy o życie... Wiem, ze trzeba doceniać to co mamy ale bardzo ciężko żyć z tą niepłodnością, wokół wszystkie koleżanki w ciąży albo już mają dzieciaki, w rodzinie też chrzciny za chrzcinami a my dalej bez dzieciątka. Jestem religijną osobą i nie mogę sobie wytłumaczyć dlaczego Bóg nas tak doświadcza, mimo to że w życiu już przeszliśmy nie jedno nieszczęście... Proszę pomóżcie napiszcie coś pocieszającego. Może powinnam zrobić jeszcze jakieś badania? Może macie jakieś rady? Pozdrawiam wszystkich.

mon_cheri
Posty: 4
Rejestracja: 25 wrz 2019 02:12

Re: WSPARCIE 2019/2020 gdy tylko my możemy sobie pomóc

Post autor: mon_cheri »

[quote="Rosa55"][/quote]
Cześć Rosa,
No tutaj Ciebie jak najlepiej rozumiemy.
Każdy z nas trafił do kliniki która miała leczyć niepłodność , a jest zwykłą kliniką in vitro i kieruje się procedurami nie leczeniem. ( szukaniem przyczyny )
Też nie jestem tego w stanie zrozumieć. Czemu płacąc tyle pieniędzy nawet nikt Ciebie nie leczy ? Nie próbuje? nie masz spotkań dodatkowo z dietetykiem , psychologiem .
Ja też nie wiem czemu nie mamy po 5 latach dziecka.
( 2 poronienia ) mąż ma całkiem przyzwoite badania, u mnie też wszystko OK bez historii leczenia ginekologicznego jedynie Hashimoto. Teraz okazało się jedynie u mnie niskie AMH - niska rezerwa jajnikowa przez rok czasu spadła prawie połowę.
Wiec lekarze straszą presją czasu a w sumie jej brakiem.
Każdego dnia zadaje sobie pytanie Dlaczego ? Dlaczego ? Co jest powodem ?
Kolejną sprawą jest tak jak piszesz , otaczający Ciebie ludzie -
Nikt w pobliżu prócz oczywiście męża nie rozumie stresujących sytuacji , głupich pytań ludzi, lęków które przychodzą przez obserwację najbliższego otoczenia , obawy co będzie dalej, oraz faktu że na imprezach nie pasujesz do żadnej z grup. Ni Ja singiel ni Mamuśka .
Mam w mężu wsparcie jednakże to jednak mężczyzna , a w głowie my kobiety mamy gonitwę myśli i nie za bardzo jest komu powiedzieć czy się pożalić , żeby zrozumieć i przy tym nie zmartwić.
Stąd pomysł , w grupie siła .
Także Rosa witaj w Grupie .
Zapraszam również do siebie na priv w celu wymiany kontaktu w razie jak by przyszedł gorszy dzień i była potrzeba pogadania / popisania / wyklinania.
3maj się ciepło,
mon _cheri :*

Rosa55
Posty: 20
Rejestracja: 29 wrz 2019 20:19

Re: WSPARCIE 2019/2020 gdy tylko my możemy sobie pomóc

Post autor: Rosa55 »

Mon_cheri dziekuje bardzo za odpowiedź :) poczucie wsparcia jest bardzo ważne nie jesteśmy same. Ty też dużo przeszlas współczuję i rozumiem ale nie możemy się poddać. Dobrze ze jest takie forum bo nikt lepiej nie zrozumie kobiety nieplodnej jak druga taka kobieta. Mój mąż już ma dość tej sytuacji mojego płaczu i załamania boję się co będzie dalej z naszym małżeństwem więc staram się przy nim jakoś trzymać.
Zastanawiam się czy jest sens robić badanie na wrogość śluzu, słyszałam o przypadkach gdzie kobieta taki śluz miała a mimo to zaszła w ciążę, miałyscie to badanie?

anjab
Posty: 554
Rejestracja: 30 cze 2019 14:05

Re: WSPARCIE 2019/2020 gdy tylko my możemy sobie pomóc

Post autor: anjab »

Rosa55 zrób badanie na wrogość, trzeba wykluczyć wszystko, mocno trzymam kciuki :bigok: za nic w świecie się nie poddawaj!

tp 08 2020 :) 



Rosa55
Posty: 20
Rejestracja: 29 wrz 2019 20:19

Re: WSPARCIE 2019/2020 gdy tylko my możemy sobie pomóc

Post autor: Rosa55 »

Dzięki może rzeczywiście zrobię to badanie. Dodam że lh, fsh, progesteron w normie tsh też. Miałam jeszcze badanie na insulinoodpornosc i wyszło ok. Prolaktyna kilka miesięcy temu była w normie a ostatnio nie badalam bo na clo mam owulacje, może zbadać jeszcze raz?

Hope121
Posty: 4955
Rejestracja: 23 sty 2018 17:19

Re: WSPARCIE 2019/2020 gdy tylko my możemy sobie pomóc

Post autor: Hope121 »

Rosa55 pisze:Dzięki może rzeczywiście zrobię to badanie. Dodam że lh, fsh, progesteron w normie tsh też. Miałam jeszcze badanie na insulinoodpornosc i wyszło ok. Prolaktyna kilka miesięcy temu była w normie a ostatnio nie badalam bo na clo mam owulacje, może zbadać jeszcze raz?
Jakie masz wyniki na insulinoopornosc

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

09.15 - początek krętej drogi

05.18 -1 IMSI - :( 2 :pingwin:

08.10.18 Crio :(

16.01.19 Crio 9dpt-33,67 12 dpt-51,33

16dpt-99,6:(



02.08.19 2 IMSI :( 1 transfer odwołany  30.05.20 3 IMSI Novum 4 zarodki                  05.20 11.20 2 transfery nieudane        06.02.21 ostatni transfer 2 maluchów został z nami mały cud:) rośnij zdrowo maleństwo beta 77-160-928-5356...



Czekamy na córeczkę! ❤



 



Rosa55
Posty: 20
Rejestracja: 29 wrz 2019 20:19

Re: WSPARCIE 2019/2020 gdy tylko my możemy sobie pomóc

Post autor: Rosa55 »

Glukoza na czczo 95, po 1 godz. 101, po 2 godz. 74

Hope121
Posty: 4955
Rejestracja: 23 sty 2018 17:19

Re: WSPARCIE 2019/2020 gdy tylko my możemy sobie pomóc

Post autor: Hope121 »

Rosa55 pisze:Glukoza na czczo 95, po 1 godz. 101, po 2 godz. 74
A insulina?

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

09.15 - początek krętej drogi

05.18 -1 IMSI - :( 2 :pingwin:

08.10.18 Crio :(

16.01.19 Crio 9dpt-33,67 12 dpt-51,33

16dpt-99,6:(



02.08.19 2 IMSI :( 1 transfer odwołany  30.05.20 3 IMSI Novum 4 zarodki                  05.20 11.20 2 transfery nieudane        06.02.21 ostatni transfer 2 maluchów został z nami mały cud:) rośnij zdrowo maleństwo beta 77-160-928-5356...



Czekamy na córeczkę! ❤



 



Rosa55
Posty: 20
Rejestracja: 29 wrz 2019 20:19

Re: WSPARCIE 2019/2020 gdy tylko my możemy sobie pomóc

Post autor: Rosa55 »

Miałam tylko oznaczenie glukozy na czczo we krwi oraz doustny test obciążenia glukozą (OGTT). Lekarz mówił że na podstawie tych badań można potwierdzić lub wykluczyć insulinoopornosc

Hope121
Posty: 4955
Rejestracja: 23 sty 2018 17:19

Re: WSPARCIE 2019/2020 gdy tylko my możemy sobie pomóc

Post autor: Hope121 »

Rosa55 pisze:Miałam tylko oznaczenie glukozy na czczo we krwi oraz doustny test obciążenia glukozą (OGTT). Lekarz mówił że na podstawie tych badań można potwierdzić lub wykluczyć insulinoopornosc
No do tego raczej jest potrzebne 3 punktowe oznaczenie insuliny i glukozy ..nie można mówić o insulinoopornosci nie mając wyników insuliny na czczo i pozniej po 1 h i 2 h ..dziwne jak dla mnie 3 punkty samej glukozy nie mają żadnego znaczenia ..

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

09.15 - początek krętej drogi

05.18 -1 IMSI - :( 2 :pingwin:

08.10.18 Crio :(

16.01.19 Crio 9dpt-33,67 12 dpt-51,33

16dpt-99,6:(



02.08.19 2 IMSI :( 1 transfer odwołany  30.05.20 3 IMSI Novum 4 zarodki                  05.20 11.20 2 transfery nieudane        06.02.21 ostatni transfer 2 maluchów został z nami mały cud:) rośnij zdrowo maleństwo beta 77-160-928-5356...



Czekamy na córeczkę! ❤



 



Rosa55
Posty: 20
Rejestracja: 29 wrz 2019 20:19

Re: WSPARCIE 2019/2020 gdy tylko my możemy sobie pomóc

Post autor: Rosa55 »

Dzieki za info ja aż tak się na tym nie znam, może zasugeruje obecnemu gin żeby to wykonać tak jak trzeba chociaż to badanie było wykonywane pod kontem ewentualnego pcos które i mnie wykluczył.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Cześć - jestem nowa / nowy”