ZaczynaMy:)

W oczekiwaniu na ten telefon... i pierwsze dni po nim.

Moderator: Moderatorzy moja adopcyjna droga

ODPOWIEDZ
kulkaa
Posty: 5
Rejestracja: 08 mar 2016 10:14

ZaczynaMy:)

Post autor: kulkaa »

Witam, gdy synka zabraliśmy do domu miał 9 miesięcy. Pierwsze dni były dla nas jak zderzenie z tirem. Nie spodziewaliśmy się, że będziemy tak wykończeni i niewyspani😉 Synek niemalże od razu z chłopca, który sobie siedział w bujaczku i zajmował się sobą stał się mega przylepą. Teraz śmieję się, że po prostu poczuł, że ma mamę/dorosłego tylko dla siebie i nie pozwalał mi się oddalić nawet na krok🙃 Jak zaczął raczkować to odetchnęłam 😅 Teraz minęło już parę lat i jest tak jakbyśmy zawsze byli razem. Obecnie czekamy na drugie maleństwo.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Moja adopcyjna droga”